Czy papierosy będą droższe?

Szkodliwość palenia papierosów nie jest już dla nikogo żadną tajemnicą - to oczywiste dla każdego, kto umie czytać. A jednak 6 na 10 nastolatków w Polsce ma już za sobą kontakt z tytoniem. Okazuje się, że presja rówieśnicza, chęć niewyróżniania się jest silniejsza niż wiedza. Badań wskazują, że im wyższa cena wyrobów tytoniowych, tym mniej ich użytkowników w każdym wieku. Czy zatem podniesienie cen to właśnie najskuteczniejsza droga do ograniczenia nikotynizmu w Polsce?

Ceny papierosów 2021 Shutterstock.com
Na przełomie 2019 i 2020 roku przeprowadzone zostało, na reprezentatywnej próbie 16 712 młodych osób z 200 szkół ponadpodstawowych, badanie PolNicoYouth. Jego celem była analiza sytuacji epidemiologicznej związanej z używaniem nikotyny pod różnymi postaciami przez polską młodzież. Badanie pokazało m.in.

REKLAMA
  • 60 proc. wszystkich nastolatków, a w grupie piętnastolatków prawie połowa, ma inicjację nikotynową za sobą;
  • 70 proc. młodzieży używającej nikotyny nie otrzymała żadnego wsparcia w wyjściu z nałogu;
    ponad połowa badanych zadeklarowała, że nie miała problemów z zakupem wyrobów nikotynowych, choć można je kupić po ukończeniu 18. roku życia;
  • jedynie kilku procentom młodzieży odmówiono ich sprzedaży.

Nad realizacją polityki zmierzającej do przeciwdziałania i leczenia uzależnień, w tym – nikotynizmu - debatowali 22 czerwca br. członkowie Sejmowej Komisji Zdrowia, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski oraz zaproszeni specjaliści.

Podejście zmniejszania skali szkód: sposób na opornych?

Przewodniczący komisji, Tomasz Latos z PiS zwrócił uwagę, że najtańsze papierosy są najbardziej szkodliwe, bo zawierają setki substancji rakotwórczych i potencjalnie rakotwórczych, a jednocześnie są najłatwiej dostępne.

- Wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że najlepiej byłoby przekonać społeczeństwo, aby nie paliło. Jestem zainteresowany drogą dochodzenia do Polski bez papierosów, natomiast póki co wolę, aby ktoś się mniej truł niż bardziej truł, więc może warto coś zrobić w kwestii dostępu i ceny – czyli reagować na cenę najbardziej szkodliwych – wyjaśniał poseł Latos.

Zdaniem ks. Arkadiusza Nowaka, prezesa fundacji Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, strategia przeciwdziałania powinna być szersza i obejmować program redukcji szkód. Jego zdaniem warto wzorować się na takich krajach jak Nowa Zelandia, która planuje całkowicie zakazać sprzedaży „tradycyjnych” papierosów od 2025 roku. Żeby jednak nie zostawiać nałogowców „na lodzie” na Antypodach proponuje się im wsparcie w postaci rozmaitych formy terapii (za pomocą leków, nikotynowej terapii zastępczej, oddziaływań psychologicznych itp.) lub/oraz - zamiast tradycyjnych papierosów są oni „przestawiani” na bezdymne wyroby nikotynowe uznawane przez wielu specjalistów jako generujące mniej szkód (najwięcej szkodliwych substancji znajduje się w dymie tytoniowym, którego one nie wytwarzają).

ZOBACZ TEŻ: Redaktor MH rzuca palenie

Zwolennikiem metody ograniczania szkód jest też prof. Bartosz Łoza, kierownik Kliniki Psychiatrii WUM.
- W uzależnieniu od nikotyny ważna jest kwestia motywacyjna, styl życia i pewnego rodzaju obyczaj, a my zdajemy się tego nie dostrzegać. Jeśli nie będziemy podchodzić do problemu nikotynizmu w sposób zintegrowany, systemowo, to polegniemy. Powinniśmy na nowo zorganizować się i tworzyć programy redukcji szkód. „Harm reduction” to fachowe podejście, które przynosi świetne rezultaty, bo choć dziś palenie nie jest już modne, to jednak wciąż 25 proc. palaczy jest "zabetonowanych" i u nich osób jedynym sposobem na sukces może być wyłącznie skorzystanie z metod redukcji szkód – przekonywał psychiatra.

Polskie Ministerstwo Zdrowia jest niechętne programom redukcji szkód w terapii uzależnienia od nikotyny.

- W niektórych państwach jest promocja „mniej szkodliwego tytoniu”. Nasze ministerstwo temu się sprzeciwia. Nie ma bardziej zdrowego tytoniu. Trzeba walczyć z jednym i z drugim, a szczególnie z nowymi technologiami, bo młodzież sięga szczególnie po te nowe formy. W tym zakresie jest tu dużo do zrobienia – mówił wiceminister Miłkowski podczas posiedzenia Komisji.

Będzie podwyżka cen papierosów?

Dr Krzysztof Przewoźniak z European Network for Smoking and Tobacco Prevention i wicedyrektor Ośrodka Współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) w rozmowie z Serwisem Zdrowie zwraca uwagę, że podniesienie cen wyrobów tytoniowych to najskuteczniejszy instrument zmniejszania konsumpcji tytoniu, w szczególności wśród nastolatków i młodych dorosłych.

– W jednym z raportów Banku Światowego wskazuje się, że w krajach rozwiniętych podniesienie ceny papierosów o 10 procent daje średnio 4-procentowy spadek częstości palenia u palących dorosłych, a w przypadku nastolatków spadek ten może być nawet 2-krotnie większy i rośnie proporcjonalnie wraz ze spadkiem ich środków na wydatki konsumpcyjne. Progresywna polityka podatkowa wobec wyrobów tytoniowych prowadzi też do ograniczenia ubóstwa, gdyż częstość palenia i wydatki na tytoń, proporcjonalne do osiąganych dochodów, są z reguły najwyższe w najbiedniejszych warstwach społeczeństwa. Wreszcie, systematyczne podnoszenie cen wyrobów tytoniowych ma istotny wpływ na zmniejszanie zdrowotnych, psychicznych i somatycznych skutków palenia, gdyż ograniczając palenie wśród nastolatków, przyczynia się do nierozpoczynania lub zaprzestania palenia we wczesnym okresie życia i zapobiega zarówno rozwinięciu się silnego uzależnienia od tytoniu, jak i chorób tytoniowych. Trzeba też pokreślić, że progresywna polityka tytoniowa powinna dotyczyć wszystkich wyrobów tytoniowych, a także e-papierosów i tytoniu podgrzewanego, zapobiegając się "przerzucaniu się" nastoletnich palących z droższych na tanie produkty – podkreśla dr Przewoźniak.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak reaguje organizm na odstawienie fajek?

REKLAMA

REKLAMA

Podczas posiedzenia Komisji o podniesienie akcyzy na wyroby tytoniowe dopytywała się posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Wielichowska. Przypomniała, że w ramach projektu „Zdrowy styl życia dzieci i młodzieży” finansowanego z Norweskiego Mechanizmu Finansowego na lata 2014 – 2021 powstał raport „Narzędzia zmniejszające palenie wśród młodych ludzi w Polsce: w kontekście przystępności cenowej i dostępności produktów tytoniowych poprzez podatki i inne środki”.

REKLAMA

Argumentów za podniesieniem akcyzy, a więc i cen papierosów, jest sporo. Wielu ekspertów ma też wątpliwości, czy wobec łatwej dostępności papierosów z prywatnego „importu” będzie to metoda skuteczna. Być może jedeynym jej skutkiem będzie poszerzenie szarej strefy i rozpowszechnienie wyrobów tytoniowych niepodlegających żadnej kontroli, a więc również tych potencjalnie dodatkowo zanieczyszczonych.

Prawdopodobnie jednak ceny papierosów (i wyrobów tytoniowych zastępujących papierosy) pójdą mocno do góry, więc jeśli wciąż jeszcze palisz (lub wapujesz), zacznij się rozglądać za metodami rozstania z nałogiem, bo dalsze palenie może znacząco obniżyć Twoją wyporność finansową.

O tym, jaką cenę zdrowotną płacisz za palenie nawet już nie piszemy, bo informację o tym znajdziesz na każdej paczce fajek.

Źródło: zdrowie.pap.pl

Autorki: Monika Wysocka, Justyna Wojteczek

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA