[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Najlepsze przekąski dla faceta

Słowo przekąski źle się obecnie kojarzy, ale zły PR zrobiły mu te wszystkie batoniki, chipsy i ciasteczka, które po sufit wypełniają współczesne sklepy. Tymczasem przekąski, te dobrze dobrane, są bardzo wartościowym składnikiem diety. Pomogą Ci zbudować mięśnie, pokonać głód i zadbać o zdrowie. Sprawdź, po co warto sięgać w ciągu dnia.

Fot. Shutterstock.com

Zacznijmy od sprawy najbardziej podstawowej - po co w ogóle nam przekąski? Przez wiele lat były promowane jako niezbędny element żywienia, mający uzupełniać główne posiłki. Wiesz: „często, ale mało”, na pewno słyszałeś o tej koncepcji. Jeżeli jednak czytasz MH na bank zdążyłeś się już dowiedzieć, że to zupełnie nie tak. 

Częste jedzenie i przekąski miały nas chronić przed spowolnieniem metabolizmu, które jakoby miało następować po 2-3 godzinach bez jedzenia. Takie zjawisko właściwie nie istnieje w rozumieniu, w jakim się powszechnie o nim mówi i tłumaczymy to dokładnie w osobnym tekście

Istnieją oczywiście adaptacje metaboliczne, czyli zmiany, które zachodzą w organizmie pod wpływem głodu. Tylko że do ich wystąpienia potrzebne są całe dni na kalorycznym minusie, a nie zaledwie kilka godzin bez jedzenia. I walczy się z nimi zupełnie inaczej - tutaj znajdziesz 6 skutecznych sposobów na ich powstrzymanie

Dobre imię przekąskom psują nie tylko niepotrzebne nakazy, ale również przemysł spożywczy. Bo według niego przekąski to te wszystkie batoniki, chrupki, ciasteczka, chipsy, cały gigantyczny arsenał wysokokalorycznych i napchanych tłuszczami trans produktów, które czekają na nas miesiącami na sklepowych półkach i kuszą, żeby to właśnie nimi zaspokoić głód. 

Tymczasem jeśli odrzucić oparte na dietetycznych mitach zasady i wybrać odpowiednie przekąski, mogą się one okazać bardzo użytecznym narzędziem w walce o większe mięśnie, redukcję tkanki tłuszczowej i lepsze zdrowie. Bo dzięki nim można zapobiec napadom głodu i zajadaniu się niezdrowymi produktami. A to jest właśnie największym problemem.

Jak wyglądają te dobre przekąski? Krótką listę hitów prezentujemy poniżej. Dzięki nim zadbasz o dostawę białka, błonnika i całego mnóstwo mikroelementów. Wpisz je świadomie w swój plan dnia, a nie ma opcji, żeby nie wyszły Ci na zdrowie. 

 

Na lepszą pracę jelit – jogurt skyr

Do przygotowania jednego kilograma skyru potrzebne jest aż 4 litry mleka, co tłumaczy wysoką zawartość białka (zwykły jogurt naturalny zawiera około 4 g protein na 100 g produktu, a skyr aż 12g!). Na tym jednak nie kończy się lista jego zalet - świetna jest również gęsta, kremowa konsystencja, a także różnorodność. Dostaniesz go bowiem także w wersji pitnej. W pakiecie znajdują się również probiotyczne bakterie kwasu mlekowego, dlatego skyr oprócz mięśni wspomoże również pracę jelit. Zuch! 

Makro:

  • Kcal - 64 kcal
  • Białko - 12 g
  • Węglowodany - 4,1 g
  • Tłuszcz - 0 g

 

Na większe mięśnie – suszona szynka

 

 

Pierwszą zaletą Tarczyński Protein Stripsy, na którą zwróci uwagę każdy trenujący facet, jest aż 46 g białka w 100 g produktu. Nie dziwi zatem, że przygotowanie takiej porcji przekąski wymaga aż 240 g szynki. A jeśli należysz do osób unikających glutenu, z przyjemnością przekonasz się, że nie ma go w składzie. No i ten smak! Jeśli potrzebujesz w ciągu dnia dostawy białka, stripsy dowiozą więcej od popularnego proteinowego batona.  

Makro:

  • Kcal - 308
  • Białko - 46 g
  • Węglowodany - 7,3 g
  • Tłuszcz - 10 g

 

Na pracę mózgu – orzechy włoskie

To absolutnie nie może być przypadek, że kształtem przypominają ludzki mózg. Zawierają duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, które korzystnie wpływają na pracę naszego centrum dowodzenia. Poza tym w zestawie dostarczą również zastrzyk witamin z grupy A i E oraz magnez, fosfor czy potas. Szkoda tylko, że są tak kaloryczne, więc nie szalej z ilością. Nawet od najlepszego i najzdrowszego jedzenia można nabrać masy.  

Makro:

  • Kcal - 645
  • Białko - 16 g
  • Węglowodany - 18 g
  • Tłuszcz - 60,3

 

Na szybszą regenerację – jagody

Żeby przyspieszyć regenerację po treningu, potrzebujesz przeciwutleniaczy, które neutralizują działanie wolnych rodników. Ich genialnym wprost dostawcą są wszystkie owoce leśne, więc będą świetnym dodatkiem do potreningowego szejka białkowo-węglowodanowego. Możesz też oczywiście jeść je przy innych okazjach - świetne w parze np. ze skyrem. Nasz wybór jagód jest z jednej strony subiektywny, bo po prostu lubimy je najbardziej. Z drugiej jednak są i naukowe przesłanki. Dziko rosnące jagody zawierają więcej antyoksydantów niż hodowlane borówki. 

Makro:

  • Kcal - 51
  • Białko - 0,8 g
  • Węglowodany - 9 g (z tego błonnik aż 3,2g)
  • Tłuszcz: 0 g

 

Na okno anaboliczne po treningu – suszona wołowina

 

 

Jasne, że to białka serwatkowe dadzą mięśniom najmocniejszego kopa do wzrostu, ale często po treningu nie masz możliwości przygotowania szejka. W takiej sytuacji uratuje Cię suszona wołowina Tarczyński Protein Beef Jerky , której poręczne opakowanie zawsze możesz mieć ze sobą w torbie.

W środku znajdziesz 25 g świetnie przyswajalnego białka, a więc porcję w większości przypadków wystarczającą do nasilenia syntezy masy mięśniowej. Nie ma tam za to glutaminianu, barwników, ani fosforanów. No i bardzo dobrze. 

Makro:

  • Kcal - 264
  • Białko - 42 g
  • Węglowodany - 10 g
  • Tłuszcz - 5,6 g

 

Na zdrowsze serce – pestki dyni

Zaczęliśmy od zdrowego serca, bo ze względu na zawartość szeregu związków pestki dyni mogą sprzyjać zmniejszaniu ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, ale na dobrą sprawę moglibyśmy wymienić całe mnóstwo innych korzyści. Tyle w nich dobra. Wymieńmy choćby żelazo, cynk i magnez, szczególnie potrzebne trenującym facetom. 

Zwrócimy jednak Twoją uwagą na fakt, że mają również nieco uzależniające działanie. Mianowicie kiedy się już zacznie je skubać, trudno skończyć przed wyzerowaniem opakowania. A to przypadek podobny jak orzechy - od nadmiaru głowa boli. A brzuch rośnie.   

Makro:

  • Kcal - 589
  • Białko - 28,9,5 g
  • Węglowodany - 18 g
  • Tłuszcz - 45,8 g

 

Na wszystko – jabłka

To historia podobna jak z pestkami dyni - nie darmo w języku angielskim istnieje przysłowie, że wystarczy jedno jabłko dziennie, aby zapomnieć o konieczności odwiedzania lekarza. Wśród wszystkich tych zdrowotnych korzyści, my na pierwszy plan wysuniemy najbardziej praktyczną.

Jabłko to świetny, niskokaloryczny patent na nagły atak głodu, który dopada Cię w środku dnia i bezlitośnie zmusza do wycieczki do sklepu. A tam ręka wędruje po batonik. Słodką bułkę. Oj, nie, chłopie, nie tędy droga. Jabłko zawiera całkiem sporo sycącego błonnika - w egzemplarzy średniej wielkości znajdziesz go prawie 4 g.

Dodaj do tego wspomnianego już skyra i - jeśli trzeba - nieco orzechów lub pestek, a z potyczki z głodem wyjdziesz zwycięsko. Będzie i bonus - duma z trzymania michy, zamiast wyrzutów sumienia, że znowu się nie udało. Same korzyści.   

Makro:

  • Kcal: 50
  • Białko: 0,4 g
  • Węglowodany: 12,1 g
  • Tłuszcz: 0,4 g