[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Until Dawn: to nie jest film... [nasza recenzja]

Weź sprawy w swoje ręce i zamiast śmiać się na kolejnym horrorze klasy B, spróbuj go współtworzyć. Tylko uwaga: to wciąga i jeśli zaczniesz wieczorem, nie przerwiesz przed świtem. Pytanie brzmi: czy do niego dotrwasz?

Until Dawn fot. Wydawcy i Producenci
Byle do świtu

Widziałeś to już setki razy: grupa nastolatków spędza ferie w odizolowanym od świata miejscu, po którym grasuje ktoś lub coś, co lubi i potrafi zabijać. Widziałeś to już sto razy, dlatego tak bardzo spodoba Ci się ten sto pierwszy, bo teraz to Ty będziesz zarówno scenarzystą, jak i reżyserem całości.

W dodatku będziesz mógł się wcielić w każdą z ośmiu postaci, podejmując decyzje, które będą miały wymierny wpływ na kształt kolejnych wydarzeń. Gra zaczyna się od głupiego kawału, w wyniku którego w tajemniczych okolicznościach giną dwie bliźniaczki.

Co na to pozostali? Wracają po roku, by uczcić tę stratę, a może nawet przerobić traumę. Już z tego powodu jest dosyć strasznie i dziwnie, ale z każdą chwilą nastrój grozy będzie się pogłębiać, bo – tak, zgadłeś – to coś na zewnątrz wciąż tam jest i zamiary ma co najmniej złe. Brzmi to wszystko oczywiście jak z taniego horroru klasy B i właśnie w tym największa zaleta "Until Dawn".

Twórcy świadomie bawią się konwencją (kłótnie dziewczyn to majstersztyk rodem z najgłupszego serialu dla młodzieży), oddając w Twoje ręce kontrolę nad kolejnymi scenami. Tylko od Twoich wyborów i sprawności w przyciskaniu (bądź nie!) kolejnych przycisków zależeć będzie, w jakim składzie dotrwasz do tytułowego świtu. Ilość możliwych rozwinięć całej historii powala, dlatego od razu po wyświetleniu napisów końcowych będziesz miał ochotę przejść grę raz jeszcze.

Zwłaszcza że w trakcie rozgrywki nie będziesz mógł "cofnąć" czasu przez załadowanie poprzedniego zapisu. Co się stało, to się nie odstanie – będziesz musiał jakoś poradzić sobie z tym, że przez nieuwagę zostałeś zmuszony do pożegnania z ulubioną bohaterką. No właśnie, te dzieciaki bardzo szybko polubisz. I zrobisz wszystko, by wytrzymali z Tobą aż do rana. Tylko czy to wystarczy?

Platformy: PS4

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij