[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.7

Stabilizatory kolan - warto czy nie?

Staw do zadań specjalnych wymaga specjalnej ochrony. Oto nowa jakość w branży.

stabilizatory kolan fot. Producent
Bardzo sobie cenię naszą dotychczasową współpracę. Zapewne tak odpowiedziałbym zapytany o moje kolana podczas udzielania wywiadu np. do największego polskiego magazynu dla mężczyzn. Bo fakty są takie, że nigdy miałem żadnych problemów z kolanami. Tak się jednak złożyło, że moje ostatnie upodobania w kwestii aktywności fizycznej są dla nich dość dużym wyzwaniem.

(Zobacz też: Kolano jest narządem ruchu, utrzymuje ciężar ciała i ma działać jak amortyzator. Jak zagwarantować mu lata bezawaryjnej pracy?)

Od niedawna trenuję dwubój, więc 3 lub 4 dni w tygodniu poświęcam wyłącznie na sesje siłowe. Słyszeliście pewnie, że "lepiej zapobiegać, niż leczyć"? Jako wielki fan tego twierdzenia wybrałem zapobieganie. Stabilizatory kolan brzmią groźnie, ale już pierwsze spojrzenie na ten sprzęt pozbawia niefajnych skojarzeń. To miękkie, elastyczne opaski, które przyjemnie otulają cały staw. Wrażenia? Ale ciepło! Dzięki kompresji czuję się zdecydowanie "mocniejszy w nogach".

Może to kwestia głowy, ale podczas przysiadów ze sztangą czułem się o wiele pewniej i - w istocie - stabilniej. Listę plusów możemy śmiało poszerzyć też o amortyzację: podczas wykroków z ciężkimi hantlami wiele razy zdarzało mi się w przeszłości mocno przygrzmocić kolanem w ziemię. Oczywiście, pilnuję się, ale teraz bez obaw zaczynam każdą serię, nawet do upadku.

Co wybrałem? Specjaliści z unbrokenstore.com szybko przekonali mnie do swojego bestsellera. Postawiłem na mercedesa wśród stabilizatorów – szwedzką markę Rehband. Podczas pierwszego treningu w nowym sprzęcie pazernie dokładałem ciężar, a w głowie miałem tylko jedną myśl: "Dlaczego nie załatwiłem ich sobie wcześniej?". Przy grubości 5 mm stabilizatory są w istocie idealnym wsparciem podczas ciężkich ruchów siłowych.

W tym miejscu można by spodziewać się dużego i świecącego "ale", ale... nie ma im czego zarzucić. Cenę potraktuj jako inwestycję. W swoje zdrowie, formę i nowe rekordy. Sprawdź koniecznie.

(Sprawdź koniecznie nasz plan treningowy na mocne nogi i zdrowe kolana!)

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij