Słuchawki Jabra Elite 3 - z kieszeni do ucha

Słuchawki Jabra Elite 3 są… Jak by to powiedzieć? Są optymalne. Wygodne. Dobrze grają. Takie w sam raz.

Jabra Elite 3 Piotr Pflegel/MPP

Używam słuchawek w różnych sytuacjach. Podczas dojazdów do pracy, na spacerze, do słuchania muzyki podczas pracy, do edycji wideo, oglądania filmów, oraz oczywiście do słuchania muzyki, gdy chcę się na tej muzyce skupić.

Mam kilka par słuchawek i dobieram je adekwatnie do zadania. Inne zakładam, gdy montuję film, inne gdy wiem, że spędzę przy komputerze pół nocy i chcę sobie ten czas uprzyjemnić, a jeszcze inna na zewnątrz, gdy jadę gdzieś rowerem albo komunikacją miejską. Za kierownicą nie używam słuchawek, bo mnie to wyraźnie rozprasza.

Nie tak dawno temu miałem w testach słuchawki Jabra Elite Active 75t i byłem nimi szczerze zachwycony. Tamte kosztowały jednak prawie 700 zł, więc gdy pojawiła się okazja sprawdzenia, jak brzmią słuchawki Jabry niemal dokładnie o połowę tańsze, byłem ciekaw, czy są też o połowę słabsze. Od razu podpowiem - nie są.

 

Jabra Elite 3 - to, co najważniejsze, czyli jakość dźwięku

To małe, bezprzewodowe słuchawki douszne, więc nie liczyłem na cud. I cud się nie wydarzył. Nie są to na pewno słuchawki audiofilskie, ale.. są tez o niebo lepsze od wielu tanich słuchawek również tych na kablu. I nie mówię tu wyłącznie o noname'ach, a również o słuchawkach dousznych znanych producentów, które już w uszach miałem. 

Charakterystyczną cechą Jabra Elite 3 jest to, że są dość wrażliwe na jakość sygnału. bardzo wyraźnie widać to, kiedy się włączy przypadkową playlistę na YT. Kiedy robię to w słuchawkach nausznych, dźwięk dostarczany mi do uszu nie różni się tak bardzo jak w tych słuchawkach od Jabry. Innymi słowy - Elite 3 dosyć bezwględnie ujawniają kompresję, niską dynamikę albo przesadzenie z basem. A na YT to się zdarza dosyć często. 

Prawdziwą klasę Jabry pokazały, kiedy puściłem sobie pliki w formacie .flac. Nagle słuchawki ożyły. Pojawiły się sporadycznie obecne basy, dźwięk nabrał wyraźnej szczegółowości, a i dynamika zrobiła się dużo lepsza. Początkowy brak zachwytu nie był więc winą słuchawek tylko słabej jakości źródła. Świetnie sprawdziły się w moim ulubionym kawałku do oceny basów kawałku Beli Flecka, Flight of the Cosmic Hippo. Przeniosły zarówno głebokie jak z piekieł basy, jak i plumkanie banjo, a stopa perkusji cały czas wyraźnie stawiała kropki. Swoją drogą - bardzo polecam ten numer, gdy odsłuchujesz słuchawki. Najlepiej jednak w dobrej jakosci, np w Tidalu. 

Tu uwaga – słuchawki nie są bardzo głośne, ale moim zdaniem to dobrze, bo – po pierwsze – zbyt głośne słuchanie muzyki prowadzi do ubytków słuchu, po drugie – nawet przy głośności odkręconej na full, dźwięk jest czysty i bez przesterów. 

Do telefonu, komputera, telewizora

Na jakość, a przede wszystkim głośność dźwięku prawdopodobnie ma też wpływ urządzenie, do którego jest podłączony. U mnie było tak, że z telefonu dźwięk był najgłośniejszy, z komputera i z telewizora nieco cichszy. Parowanie jest bezproblemowe, wszystkie moje komputery (Mac i PC), telefony (Android i iOS) i telewizor (Samsung) zapamiętały słuchawki na liście kiedyś już parowanych urządzeń i łączyły się z nimi od raz. Musiałem tylko pamiętać, żeby je odparować z telefonem.  

Bez opóźnień

Wiele słuchawek bezprzewodowych, nawet jeśli bardzo dobrze brzmią, niespecjalnie nadaje się do oglądania treści audiowizualnych, zwłaszcza tych, w których jest dużo dialogów. Minimalne opóźnienie w przesyle sygnału audio sprawia, że obraz i dźwięk się desynchronizują. Na dłuższą metę to jest irytujące, dlatego właśnie do komputera mam na stałe przypięte słuchawki przewodowe.

Być może jednak wkrótce to się zmieni, bo w Jabra Elite 3 to przesunięcie jest praktycznie niesłyszalne. Jakieś tam minimalne jest obecne, ale nie przeszkadza w odbiorze. Co więcej, jest ono na tyle małe, że byłem w stanie nawet montować wideo z dialogami, a podczas montażu synchronizacja jest kluczowa. Oczywiście nie zamierzam ich polecać do montażu wideo czy miksowania muzyki, ale.. w razie konieczności, jako rozwiązanie awaryjne, też się sprawdzą, bo są wystarczająco zrównoważone i szczegółowe. 

Jabra Elite 3MPP

W pudełku jest wszystko, co potrzebne: słuchawki, etui z zapasem energii, kabelek do ładowania i wymienne gumki w różnych rozmiarach.

Jabra Elite 3: wygoda obsługi

Jak już się przyznałem, jestem wielkim fanem słuchawek przewodowych. Po pierwsze, nie trzeba ich ładować. Po drugie, nie ma problemu latencji. Po trzecie wreszcie - jakość dźwięku w tych dobrych przewodowych jest moim zdaniem lepsza niż w tych dobrych bezprzewodowych. Ale kabel ma jednak immanentną wadę - jest kablem. I nie chodzi mi wyłącznie o ograniczenie wynikające z jego długości, bo to oczywiste. Chodzi mi o takie drobiazgi, jak strącona kablem myszka, kabel przejechany kółkami fotela biurowego, złamany minijack, wężowisko w kieszeni, splatane oczywiście z pękiem kluczy etc. Mam wrażenie, że te Jabry mogą być przełomem w świecie mojego audio. Grają bardzo dobrze i pozwalają poruszać się swobodnie. Może więc czas na zmianę nawyków. Wyliczę zalety po kolei:

Sterowanie 

Jestem bardzo typowym facetem, więc zwykle, gdy dostaję do ręki jakiś sprzęt, próbuję się nim posługiwać bez czytania instrukcji obsługi. I ta metoda się często sprawdza, jednak nie zawsze. W przypadku Jabra Elite 3 się nie sprawdziła. Miałem kłopot ze sparowaniem, zasłaniałem sobie diody palcem, nie wiedziałem, jak wywołać tryb Hear Through. W pudełku nie było instrukcji, tylko napisane mikropismem dla mikrokrasnoludków Ostrzeżenia i deklaracje, które czytam sporadycznie, ale chyba zacznę częściej, bo to niezła okazja to pośmiania się.

Tak naprawdę w pudełku jest informacja, która jest bezcenna. A brzmi ona tak

REKLAMA

Jabra Elite 3MPP

I to jest clou programu. Producent rozwiązał sprawę kompleksowo, bo w aplikacji Jabra Sound+, którą i tak miałem zainstalowaną na telefonie po poprzednich testach, wszystko jest zorganizowane wzorcowo. Jest przewodnik dla użytkownika z czytelnym opisem funkcji, jest możliwość kalibracji i jeszcze kilka innych funkcji, których przeklikanie sprawia, że korzystanie ze słuchawek staje się bajecznie proste i intuicyjne. Poniżej przykładowe zrzuty ekranu z aplikacji. Wszystko jest przedstawione w bardzo przejrzysty, czytelny sposób. Duże brawa za apkę, Jabra!

Jabra Elite 3MPP

Jabra Elite 3MPP

Aplikacja nie tylko nauczy Cię, jak korzystać ze słuchawek, ale pozwala też na dostosowania słuchawek do własnych preferencji. W apce znajdziesz nawet kilka presetów do dopasowania brzmienia. Mnie najbardziej przypadł do gustu bass boost. 

Jabra Elite 3MPP

Jabra Elite 3 - wygodne jak diabli

Konstruktorzy Jabry chyba mają gdzieś w ukryciu sekretną formułę ergonomii, bo te słuchawki, podobnie jak inne modele słuchawek dousznych są po prostuy bardzo wygodne w obsłudze. Etui jest niewielkie, mieści się bez problemu nawet w kieszeni ciasnych jeansów. Klapka otwiera się łatwo, i co najważniesze - żeby wydobyć słuchawki z etui, nie trzeba nosić przy sobie zegarmistrzowskich szczypczyków. Odkładanie ich na miejsce też nie jest problemem, bo magnesik wciąga je we właściwej pozycji. Gniazdo zaislania to USB C - dziś to powienien już być standard, a wciąż nie jest. 

Czas pracy na baterii

To bardzo istotny parametr, jednak ja zawsze mam problem ze sprawdzeniem, jak długo rzeczywiście jakieś urządzenie działa na jednym naładowaniu i tym razem było tak samo. Rzadko zdarza mi się słuchać muzyki dłużej niż dwie godziny w jednym ciągu, a żeby wyłączyć te Jabry, trzeba je odłożyć na miejsce, czyli do etui. Które je ładuje. Brak możliwości wyłączenia słuchawek przyciskiem trochę mnie irytował na początku, ale ostatecznie uznałem to za zaletę. Nigdy nie musiałem szukać odłożonej słuchawki. A co do czasu pracy - producent podaje, że w pełni naładowane są w stanie grać przez 7 godzin, a z zapasem energii z etui - kolejne 28 godzin. Myślę, że można zaufać tym wyliczeniom, bo mnie się te słuchawki nigdy nie rozładowały, a etui podłączałem do ładowarki sporadycznie i nie na długo.

Jabra Elite 3MPP

Co mi się nie podobało?

Jedyne elementy, które nie wzbudziły mojego zachwytu to sposób, w jaki działa Hear Through i jakość rozmów przez telefon. Hear Trough można uruchomić poprzez naciśnięcie lewej słuchawki, włącza się też samo, gdy odbierasz lub inicjujesz połączenie. Dźwięk, który jest wtedy przepuszczany przez słuchawki jest nieprzyjemny, lekko blaszany i z dziwnym szumem. Nic strasznego, ale Elite 75t robiły to znacznie lepiej. No, ale są to też znacznie droższe słuchawki.

Co do mikrofonów - producent chwali się na stronie internetowej, że "Elite 3 są wyposażone w 4 mikrofony, które gwarantują krystalicznie czyste rozmowy. Zatem gdziekolwiek pójdziesz, możesz rozmawiać i omawiać plany i nie musisz się martwić, czy Twój rozmówca Cię słyszy”. Aż tak dobrze to nie ma. Owszem, było mnie słychać, ale gdy tylko trochę wiało, rozmówcy prosili mnie, żebym sie przełączył na zwykły mikrofon w telefonie. Gdy miałem na ustach maseczkę, mikrofony również sobie radziły średnio, ale to akurat trudno traktować jako zarzut - w końcu nie są to słuchawki projektowane z myślą o chirurgach.

Podsumowanie

Jabra Elite 3 to propozycja dla tych, którzy cenią sobie wygodę, dźwięk dobrej jakości i pewność, że słuchawka nie wysunie im się z ucha, gdy tylko szarpną głową, ale nie zamierzają wydawać na słuchawki kroci. Sugerowana cena - 369 zł - to też niemało, ale w zamian dostajesz solidny sprzęt, który posłuży latami nie będzie Ci się co chwilę rozłączał, desynchronizował i po prostu będzie dobrze grał. Jeśli budżet Cię nie ogranicza specjalnie, sięgnij po Elite 75t (recenzję Elite Active 75t znajdziesz tutaj) albo najnowsze Elite 7 Active - są lepsze, ale też dwa razy droższe. Model Elite 3 to moim zdaniem najlepszy stosunek jakości do ceny. Polecam.

Szczegóły techniczne znajdziesz na stronie Jabra.pl

Zobacz również:
Już nie będzie wymówki, że nie poćwiczysz, bo nie masz sprzętu. Oto wyzwanie, do którego potrzebujesz tylko odważnika kettlebell – resztę można zastąpić dosłownie czymkolwiek. Tylko Ty nie wysyłaj zastępstwa na trening.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA