[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ

PlayStation VR [test sprzętu]

Przyszłość nadeszła. I choć wymaga plątaniny kabli oraz kilku kompromisów ze światem realnym, robi ogromne wrażenie. Wirtualna rozrywka właśnie zmieniła się na zawsze, jesteśmy świadkami początków kolejnej rewolucji.

playstation vr fot. Producent
Niemiłe dobrego początku

Przeraża Cię mój entuzjazm? Spokojnie, też byłem sceptyczny. Najpierw gdy o goglach Sony w ogóle usłyszałem, później – po prezentacji i ograniu kilku dem – również. Dopiero dłuższy, kilkudniowy kontakt uzmysłowił mi, że oto przed moimi oczyma renderuje się przyszłość. Może trochę na razie niewyraźna i robiąca psoty błędnikowi, ale cholernie pociągająca.

Pierwsze wrażenie

Playstation VR wygląda świetnie. Spece Sony od designu spisali się na medal. Zdjęcia tego nie oddają – dopiero mając gogle w rękach, poczujesz, że do czynienia masz z produktem z wyższej półki, którego wygląd latami się nie zestarzeje, a kolejne jego generacje będą wymagały jedynie liftingu, a nie kompletnie nowej stylizacji.

Trochę gorzej prezentuje się dodatkowa jednostka obliczeniowa, zwłaszcza w połączeniu z tymi wszystkimi kablami (pomysłowo, swoją drogą, oznaczonymi – podłączenie VR do konsoli i telewizora nie sprawia kłopotów nawet 7-latkowi; wiem, sprawdziłem).

Minus za taką budowę gogli, która uniemożliwiła mi korzystanie z ulubionych słuchawek nausznych – choć te dołączane do zestawu też dają radę. Zabawa zaczyna się jednak, gdy wciśniesz przyciski odpowiedzialne za zasilanie.

Sedno zabawy

Zawsze można mieć zarzuty do sprzętu. Znaleźć coś, do czego można się przyczepić, nie jest trudno. Wytknąć jeden kompromis za dużo? Proszę bardzo: wystarczy przejrzeć internetowe fora, by takich mądrości znaleźć setki, tysiące, może nawet miliony. PS VR dotyczy to również: utyskiwania użytkowników, którzy nawet nie mieli gogli w rękach (a raczej na głowie) są czasami celne.

Sam, gdy testowałem dema gier z "Playstation World", byłem z jednej strony kupiony, z drugiej czegoś mi brakowało. Dopiero przy dłuższym (tygodniowym) teście zrozumiałem, dlaczego. PS VR rozwija pełnię swoich możliwości, dopiero gdy odpali się porządny tytuł (pełen, nie w wersji demo). Na nic wówczas hasła czy cyferki w tabelach ze specyfikacją sprzętu, marudzenie, że to, tamto.

Zbyt niska rozdzielczość wyświetlacza? Zapomnisz o tym od razu, gdy będziesz mógł chwycić w "The London Heist" cygaro i zapalniczkę, by po chwili odrzucić je i wybrać pistolet. Który ładować będziesz nie przyciskiem na padzie, a gestem, korzystając z kontrolerów Move. Zapomnisz o plątaninie kabli, gdy rozejrzysz się po kabinie Alfy Romeo 4C w "Driveclubie" (jestem alfi sti).

A gdy wciśniesz gaz do dechy i pierwszy raz w historii wyścigówek będziesz czuł, a nie domyślał się, z jaką prędkością wejść w zakręt, żeby z niego nie wypaść – zrobisz wielkie "wow". To właśnie o gry tu chodzi i teraz tylko czekać należy na kolejne, nadchodzące tytuły. Przecież za rogiem czai się "Resident Evil VII". Aż strach się bać.

Werdykt

Playstation VR to przyszłość wirtualnej rozrywki. Może nie całej, bo klasyczne granie na dużym ekranie zawsze będzie znajdowało entuzjastów, ale ważnej jej gałęzi na pewno. Za kilka lat wspominać będziemy tę pierwszą generację gogli od Sony z nostalgią, śmiejąc się z lekko rozmazanych obiektów i wszędobylskich kabelków, tak jak teraz śmiejemy się z bujnego biustu pierwszej Lary. Lepiej mieć to wspomnienie w prywatnej kolekcji.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij