PlayStation Plus Premium to opcja obowiązkowa dla tych, którzy kupują PS5 (recenzja)

PlayStation Plus Premium pokazało, że dysk PS5 jest zdecydowanie za mały na tak świetną usługę.

PlayStation Plus Premium recenzja fot. materiały prasowe

Całkiem nowe PlayStation Plus wylądowało w Polsce kilka tygodni temu. Najwyższa opcja, Premium, za którą trzeba płacić 70 zł miesięcznie, już na papierze wyglądała zachęcająco. Po pierwszym miesiącu wiem, że subskrypcję na pewno przedłużę, a znajomym, którzy upolują w końcu swój egzemplarz PlayStation 5, będę mocno ją rekomendował.

PlayStation Plus Premium – recenzja

Czym jest nowe PlayStation Plus, już na łamach MH pisaliśmy. Pokusiliśmy się nawet o skatalagowanie wszystkich dostępnych na start w ramach abonamentu gier, a także szybki werdykt, czy jest on w ogóle wart swojej ceny. Już wtedy uznaliśmy, że PlayStation Plus Premium jest więcej niż godną odpowiedzią na usługę Xbox Game Pass. Na szczęście po kilku tygodniach od tamtej deklaracji nie musimy nic odszczekiwać. A nawet więcej: jesteśmy do nowego PS Plus Premium jeszcze bardziej przekonani.

PS Plus Premium uświadomił nam przy okazji dwie rzeczy.

Po pierwsze, dysk SSD montowany w PlayStation 5 jest wręcz śmiesznie mały. Niecałe 700 GB przewidziane na gry było słabym punktem tej konsoli od momentu jej debiutu, ale dopiero teraz, gdy abonament PS Plus Premium umożliwia pobranie setek produkcji świetnych, dobrych i takich sobie, tych z gatunku "do sprawdzenia", wyraźnie widać, jak bardzo potrzebne są jej dodatkowe gigabajty.

Po drugie, bez szybkiego internetu trudno wycisnąć z PS Plus Premium maksa. Mam tu na myśli nie tylko rzecz oczywistą, czyli strumieniowanie gier, ale też sprawne żonglowanie grami, spełnianie gamingowych zachcianek itd. Przy słabej przepustowości łącza podchodząca pod 100 GB produkcja oznacza całą noc pobierania. Można zapomnieć więc o nagłej chęci sprawdzenia jakiejś produkcji, szybkim pobraniu gry sportowej czy bijatyki podczas imprezy. Abonament PS Plus Premium swoim obszernym katalogiem wręcz zachęca do takiego gamingowego poszukiwania, warto więc dać mu i szansę, i narzędzia.

Właśnie, katalog. Powtórzę się: subskrypcję w wariancie Premium na pewno przedłużę. I będę namawiał znajomych, którym uda się w końcu dorwać PS5 (to z każdą chwilą jest coraz łatwiejsze), by od razu po podłączeniu jej do telewizora szykowali porftel na dodatkowy zakup. Za 70 zł (albo 200 za 3 miesiące, 480 zł za 12 miesięcy) będą mieli grania do oporu.

Bo w katalogu PS Plus Premium naprawdę sporo dobra. Przykłady sypią się z pamięci: "Spider-Man" i "Spider-Man: Miles Morales", "God of War", "Ghost of Tsushima", "Demon's Souls", "Death Stranding Director's Cut", "Horizon Zero Dawn", "Days Gone", "Shadow of the Colossus", "Detroit: Become Human", "Until Dawn", "Uncharted 4", "Uncharted" The Lost Legacy", "The Last of Us Remastered"... A to przecież tylko gry Sony. PS Plus Premium umożliwia ogranie również "Red Dead Redemption 2", "Assassin's Creed Valhalla", "Guardians of the Galaxy", serię "Batman Arkham", "Prey", "Control" i wiele więcej. Lista klasyków jest tu naprawdę długa i zacna.

Przeglądając katalog gier, łatwo zauważyć, że nie są to produkcje dobrane z przypadku, a starannie wyselekcjonowane. Mamy tu perełki jak "Valiant Hearts", "Child of Light" czy "Deadlight", ale mamy też gry sportowe, symulatory, serię gier Lego, bijatyki i tonę produkcji, których nazwy nic - jeszcze! - mi nie mówią.

To właśnie ta różnorodność i mnogość produkcji studiów wewnętrznych Sony stanowią wg mnie o sile nowej propozycji. Fajnym elementem na pewno są też wersje próbne gier, choć tu pozycji na razie jest zdecydowanie za mało. Gdyby Sony udostępniało demówki swoich produkcji w dniu premiery, byłoby więcej niż świetnie (i nie trzeba byłoby już płakać tak bardzo za premierami w ramach abonamentu). Trzeba też pamiętać o grach, które wpadają do PS Plus co miesiąc, rabatach, zapisywaniu danych w chmurze, pomocy w grach, graniu online i funkcji remote play. To wszystko zebrane razem czyni PS Plus Premium naprawdę usługą typu... premium. Odpowiedź Sony na subskrypcyjny trend wypada zdecydowanie docenić i wystawić jej najwyższą notę.

Jedyny zarzut, jaki przychodzi mi do głowy, to raczej mało przyjazna graczowi apka na konsoli, która nawet po wykupieniu abonementu bardziej przypomina zachęcającą do zakupu prezentację usługi niż rzeczywistą usługę. Cały układ kafelków jest tu mało intuicyjny, a w dodatku wygląda po prostu brzydko i niezbyt zachęcająco.

Ogromnie jestem ciekaw, jak PS Plus Premium będzie w kolejnych miesiącach i latach ewoluowało. Start usługi jest więcej niż udany, więc szanse na prawdziwą gamingową petardę są całkiem wysokie.

PlayStation Plus Premium za darmo

Sony poinformowało właśnie, że abonament PS Plus Premium można za darmo przetestować samemu przez tydzień. Jedynym warunkiem jest przypisanie do konta PSN metody płatności.  

REKLAMA