[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Observer: gdy świat spowija mrok [nasza recenzja]

"Observer" sprawia, że masz ochotę powiedzieć: "To tylko zły sen".

Observer fot. Wydawca
Rok 2084. Pandemia groźnego wirusa uszczupliła światową populację, a Wielka Wojna, która nastąpiła krótko potem, zdziesiątkowała tych, którzy nie ulegli chorobie. Rządy nad resztkami Rzeczpospolitej i jej obywateli przejęła korporacja Chiron. W wizji przyszłości twórców z krakowskiego studia Bloober Team próżno szukać optymizmu. 

Ludzkość upada, a symbole tego upadku spotykamy na każdym kroku. Jesteśmy jednym z nich. Daniel Lazarski to tytułowy observer - członek elitarnej jednostki policji, która inwigiluje umysły kryminalistów podejrzewanych o planowanie przestępstw.

Policjant? Raczej zlepek biologicznych tkanek i cybernetycznych wszczepów napędzany synchronizyną, która tłumi słabości i pozwala zmodyfikowanemu organizmowi funkcjonować bez awarii. Jak na idealną maszynę przystało.

"Sielankę" przerywa dramatyczna wiadomość od Twojego syna z prośbą o pomoc. Pierwsza interwencja to skok na głęboką, cyberpunkową wodę. W marnie oświetlonym korytarzu jesteś tylko Ty i przyrdzewiały robot (dron serwisowy, jak się później dowiadujemy). Próba interakcji wychodzi marnie, więc po chwili zagadujesz dozorcę budynku, który wygląda, jakby po wypadku zamiast do szpitala trafił do warsztatu mechanika. Się wyklepie.

Wychodzisz na dziedziniec. Podłoga pulsuje światłem z nitek żył pełnych fluorescencyjnej krwi (pożyczyłem to od Oskara i Steeza, pasowało mi idealnie). Jedynie deszcz i ptaki, które podrywają do lotu Twoje kroki przypominają, że to nadal nasza planeta matka. Głos z odbiornika przypomina zaś o godzinie policyjnej - zostańcie w domach, drodzy mieszkańcy, radzę Wam dokładnie to samo.

Wejście do budynku, szukasz pokoju numer siedem. Towarzyszem tylko niepokój, w pełni uzasadniony. Otwierasz. Coś jest nie tak. Wpadasz do pokoju. Na podłodze bezgłowe zwłoki. Coś jest bardzo nie tak. Tryb detektywa przywodzący na myśl Batmana studia Rocksteady pomaga znaleźć trop. Weź kilka głębokich wdechów, bo pora na podróż. Mroczną, psychodeliczną wycieczkę.

MH 09/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij