[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

No Man's Sky: Nauka miesza się z fikcją [nasza recenzja]

To przez dziecięce lektury Verne’a masz ochotę dowiedzieć się, co jest za rogiem ulicy, za miastem, w sąsiednim kraju, na drugim kontynencie, planecie, w pobliskiej galaktyce. Więc sprawdź.

No Man's Sky fot. Wydawcy i Producenci
Niespełniona obietnica

Pachniało rewolucją. Oto zadebiutować miała na rynku niezależna gra, która zmieść miała wszystkie inne z powierzchni Ziemi. Bo jak inaczej rozumieć zapewnienia twórców z Hello Games, że oto będziemy mieli do czynienia niemal z nieskończonością, ponieważ wszechświat w "No Man’s Sky" generowany miał być proceduralnie, a więc na bieżąco w trakcie gry.

W dodatku losowo, dzięki czemu wzrastać miała szansa na to, że gracz będzie miał szansę znaleźć się w miejscu, w którym jeszcze nikt nigdy nie był. Taka międzygalaktyczna wędrówka kusić musiała każdego urodzonego eksploratora. Do tego grafika jak z fenomenalnych okładek książek Lema w Wydawnictwie Literackim.

Pachniało mi to solidnym retro SF w nowoczesnym wydaniu (cokolwiek to znaczy), od którego nie będę mógł się oderwać godzinami. Nie ja jeden zresztą – myślałem. Zaczyna się świetnie: otóż na jednej z 18,5 tryliona planet (!) musisz zebrać trochę surowców, aby naprawić swój kosmiczny pojazd.

Zajmuje to dłuższą lub krótszą chwilę, po której wskakujesz do kokpitu i ruszasz – czemu towarzyszy zresztą świetna muzyka. Czujesz się fenomenalnie, jesteś odkrywcą! Lecisz do kolejnej planety i jeśli jest dziewicza, przysługuje Ci prawo, aby ją nazwać. Tak jak i żyjące na niej stworzenia.

Ciągnie Cię – co zresztą długo wydaje się być celem gry – do centrum wszechświata, ale szybko orientujesz się, że bez lepszego statku to nie może się udać. Konieczna jest dalsza eksploracja, zbieranie surowców, handel z obcymi, czasem trzeba o coś zawalczyć.

Problem w tym, że kolejna planeta nie różni się specjalnie od poprzedniej, gromadzenie surowców i rozbudowa pojazdu to nuda. Kosmiczna, piękna, czasem nawet wciągająca. Ale jednak – niestety - nuda.

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij