REKLAMA

NBA 2k18: Królowie kosza [nasza recenzja]

Pewnie czekacie na nowy sezon NBA. Mam dla was dwie dobre wiadomości. Po pierwsze liga w tym roku startuje dwa tygodnie wcześniej, niż w poprzednich latach Pierwsze mecze odbędą się już w połowie października. Druga dobra wiadomość jest taka, że nie musicie już czekać, żeby grać w NBA 2K18, czyli kolejną odsłonę najlepszej wirtualnej koszykówki.

NBA 2k18 fot. Wydawcy i Producenci
fot. Wydawcy i Producenci
Nowy sezon NBA przynosi kilka zmian. Pierwsza? Od teraz najlepsi koszykarze będą grać w trykotach dostarczanych przez amerykańskiego giganta Nike. Druga? Na koszulkach pierwszy raz w historii pojawią się logotypy sponsorów. Ale to detale, bo przerwa między sezonami przyniosła też kilka spektakularnych transferów.

REKLAMA

Najgłośniejszy z nich dotyczył gwiazdy z okładki NBA 2K18. Kyrie Irving zamienił Cleveland Cavaliers na Boston Celtics. A teraz przejdźmy do świata wirtualnego. Tutaj w kwestii najważniejszej obyło się bez żadnych zmian.

Otóż NBA 2K18 to wciąż produkcja, która inne gry sportowe zostawia daleko w tyle. Jest to po prostu doskonała symulacja koszykówki. Mecze do złudzenia przypominają te, które możemy oglądać w telewizji. Wirtualni LeBron James, Kyrie Irving czy Paul George wyglądają jak żywi.

Nie chodzi tylko o twarze, ale również o takie szczegóły jak sposób poruszania się po pakiecie czy detale tatuaży zdobiących ich ciała. NBA 2K18 to graficzne cudo, które wyciska z PlayStation 4 ostatnie soki, żeby dostarczyć najbliższe realizmowi doświadczenie koszykówki. Twórcy przykładają się do każdego elementu – od tego, jak wygląda oficjalna piłka, po refleksy światła odbijającego się od parkietów.

W przerwach spotkania możemy posłuchać wypowiedzi zawodników i obejrzeć wirtualne studio, w którym zasiada sam Shaquille O'Neil. Mecze NBA to także gorąca atmosfera na trybunach, okrzyki i doping. Ten element także jest idealnie oddany w produkcji kalifornijskiego studia Visual Concepts.

Otóż NBA 2K18 to wciąż produkcja, która inne gry sportowe zostawia daleko w tyle. Jest to po prostu doskonała symulacja koszykówki. Mecze do złudzenia przypominają te, które możemy oglądać w telewizji. Wirtualni LeBron James, Kyrie Irving czy Paul George wyglądają jak żywi.

Jeżeli lubicie zagrać z kumplami online lub na żywo pojedyncze mecze, to w tym roku do zestawu bieżących składów zespołów klasycznych drużyn 2K dodało najlepsze zespoły wszech czasów. Jeżeli zastawialiście się, jak wyglądałoby Chicago Bulls z Jordanem, Pipenem i Rose'em w składzie, to teraz będziecie mogli to sprawdzić.

Na koniec zostawiłem wisienkę na tym koszykarskim torcie – MyCAREER, czyli tryb fabularny, w którym zaczynamy jako nowicjusz, który z boisk ulicznych dostaje się do NBA poza draftem. Prawdziwą rewolucją jest oddanie do dyspozycji graczom wirtualnego miasta, po którym możemy chodzić w przerwach między treningami. Seria NBA 2K wyznacza od lat standardy trybów fabularnych i tak samo jest w tym roku.

 

REKLAMA

REKLAMA

NBA 2k18 fot. Wydawcy i Producenci
fot. Wydawcy i Producenci
Odpalając NBA 2K18, nie można się nudzić. Kiedy już wybierzemy odpowiedni dla siebie tryb, możemy zająć się czerpaniem radości z rozgrywki. NBA 2K18 to gra trudna. Ma bardzo wysoki próg wejścia dla nowych graczy. SI przeciwników, nawet na najniższym poziomie rozgrywki, może sprawić trudność. Tym bardziej, że gra nie prowadzi nas za rękę. Musimy uczyć się wszystkiego w trakcie treningów.

REKLAMA

Sterowanie oparte jest na przyciskach i analogach. Możemy rzucać przy użyciu kwadratu (PS4) lub prawej gałki. Jeżeli chodzi o podania, mamy trzy rodzaje, przyporządkowane do przycisków i jedno, które możemy wykonać przyciskając R1 i poruszając prawym analogiem. Poza tym możemy w trakcie gry wybierać odpowiednie zagrywki. Bez nich nie poradzimy sobie z przeciwnikami na najwyższych poziomach trudności. Mimo że gra jest trudna, dostarcza wciąż dużo frajdy.

A ścieżka dźwiękowa. W trakcie przerwy i przeglądania menu możemy posłuchać współczesnych i klasyczny utworów rockowych i hiphopowych. Soundtrack jest tak dobry, że sprawdziłby się w samochodzie czy na imprezie. Muzyka umila momentami przydługie loadingi, jedyny tak naprawdę mankament NBA 2K18.

Najnowsza odsłona koszykówki studia Visual Concepts to idealny przykład ewolucji sportowych produkcji. Twórcy nie starają się wymyślać koła na nowo. To gra nie tylko dla fanów koszykówki, ale maniaków gier sportowych w ogóle. Rok temu wydawało się, że nie da się zrobić gry lepszej od NBA 2K17. W tym roku podobnie myślę o NBA 2K18.

Nasza ocena: 9/10

A ścieżka dźwiękowa. W trakcie przerwy i przeglądania menu możemy posłuchać współczesnych i klasyczny utworów rockowych i hiphopowych. Soundtrack jest tak dobry, że sprawdziłby się w samochodzie czy na imprezie. Muzyka umila momentami przydługie loadingi, jedyny tak naprawdę mankament NBA 2K18.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA