[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Hitman 2 [recenzja gry]

Agent 47 podpisuje kolejną umowę zlecenie. A w zasadzie o dzieło. 

Hitman Producent / Wydawca
Zrobić grę, w której drugie, trzecie, ba!, dziesiąte zaliczenie tej samej planszy nawet nie tyle nie nudzi, co gwarantuje jeszcze większą dawkę frajdy i satysfakcję, nie jest łatwo. Tak jak nie jest łatwo, poza najnowszym "Hitmanem", wskazać drugą taką, dającą aż tyle możliwości ogrania każdego etapu. Podczas zabawy w "Hitmana 2" można odnieść wrażenie, że oto właśnie ma się do czynienia z prawdziwą gamingową piaskownicą, w której do celu (dosłownie i w przenośni, bo to przecież gra o płatnym zabójcy, który ma dokonywać eliminacji celów) dotrzeć można dokładnie tak jak ma się na to ochotę.

Wiele "drzwi" otwiera się w ogóle dopiero podczas eksploracji, po podsłuchaniu rozmów NPC-ów, czy – klasyczne i bardzo fajne rozwiązanie – po efektownej przebiórce. Przy tym wszystkim"Hitman 2" fabularnie się broni, dobrze kontynuując wątki z części poprzedniej i elegancko otwierając się na kolejną.

Bywa przy tym naprawdę zabawny, i to w taki niewymuszony sposób. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że opowiadana historia jest tu tylko tłem dla kolejnych misji – i wydaje mi się, że nie jest to efekt średniego scenariusza. Ta gra jest po prostu tak właśnie skonstruowana, abyś bawił się na kolejnych planszach jak najlepiej i wielokrotnie. Rozbudowana fabuła, która zachęcałaby gracza do jak najszybszego parcia do finału, odebrałaby "Hitmanowi 2" to, co w nim najlepsze. Agent 47 bierze zlecenie, a my dostajemy małe dzieło.

Hitman 2

Wydawca PL: Cenega

Platformy: PC, PS4, XBOX ONE

Ocena: 8

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij