Golarka Braun Series 7 – elastyczne rozwiązanie

Elastyczne w dwóch znaczeniach. Po pierwsze, golarka Braun Series 7 jest elastyczna, bo pozwala i ogolić się na gładko, i strymować brodę lub podciąć baczki, po drugie – jej elastyczna głowica sprawia, że golenie stało się jeszcze wygodniejsze.

Golarka Braun Series 7 - test Max Pflegel/MPP

Testy maszynek do golenia wymagają pewnych kompromisów i minipoświęceń. W moim przypadku na kompromis musiała pójść moja dziewczyna, która po prostu nienawidzi zarostu u mężczyzn. A żeby porządnie przetestować golarkę, musiałem ten zarost zapuścić. I zapuściłem, licząc się z konsekwencjami. Zarost rośnie mi praktycznie od oczu do obojczyków, a odkąd broda zaczęła mi siwieć, jest mocno poskręcany – każdy włos w inną stronę. Dla każdej maszynki do golenia jest to wyzwanie. Tym bardziej doceniam Braun Series 7 – poradziła sobie z moją dziką brodą idealnie.

Golarka Braun Series 7 - testMax Pflegel/MPP
Od dzikusa do cywilizacji - wystarczy kilka minut.

Golarka Braun Series 7 – dokładność golenia

Golarka nie musi być ładna, golarka nie musi być wygodna, golarka nie musi nawet mieć wytrzymałej baterii. Golarka przede wszystkim musi golić. Dokładnie i szybko. I tak właśnie działa Braun Series 7. Goli szybko i bardzo dokładnie. Nie tylko w tych miejscach, gdzie to jest banalnie proste, czyli na policzkach, gdzie krzywizna ułatwia zadanie.

Jak już wspomniałem zarost rośnie mi nie tylko na twarzy, ale również na szyi i to dosyć daleko w dół. To zawsze było wyzwanie dla maszynek i – przyznaję – większość sobie z tymi włoskami w dole szyi radzi słabo. Testowałem przez lata wiele golarek, jednorazowych nożyków, maszynek na żyletki a nawet brzytew i – chociaż wiem, jak to brzmi – muszę przyznać, że w przypadku mojego zarostu i mojej skóry, golarki Braun sprawdzają się najlepiej. A głowica Braun Series 7, chociaż nie jest to najdroższa golarka w ofercie tego producenta, sprawdziła się wyjątkowo dobrze: ogoliła mnie tak gładko nawet w tych najtrudniejszych miejscach, że trudno byłoby osiągnąć taki efekt nawet goląc się pod włos jednorazowym nożykiem, a wiadomo, że chociaż to niezalecana metoda, to w ten sposób można się ogolić najdokładniej.

Po ogoleniu się Braun Series 7 mogłem przesuwać palcami po twarzy w każdą stronę i nie wyczułem ani jednej szorstkości, jakbym głaskał się po wewnętrznej stronie nadgarstka.

Warto wspomnieć, że golarkę wyposażono w technologię AutoSense, które wykrywa rodzaj zarostu i dostosowuje siłę cięcia do jego gęstości. Być może to dlatego nie musiałem jeździć maszynką po twarzy wielokrotnie w tym samym miejscu. Dwa, trzy razy w zupełności wystarczają, żeby włoski zostały ścięte na zero.  

Golarka Braun Series 7 - testMax Pflegel/MPP
Po lewej stronie – do tego stopnia można się ogolić trymerem. Po prawej - po dokładnym goleniu skóra jest idealnie gładka.

Braun Series 7 – precyzyjny trymer

Golarka Braun pozwala na znacznie więcej niż tylko ogolenie się na gładko. Oprócz klasycznej głowicy golącej, do zestawu dołączana jest druga – trymująca. To właśnie od niej zacząłem, żeby uporządkować swoją niesforną dziką brodę. Trymer ma symetryczne mocowanie, więc można go założyć albo skierowany ostrzem do góry, albo w dół, co bardzo ułatwia manipulacje przy precyzyjnym wyznaczaniu konturu brody czy docinaniu dolnej krawędzi wąsa. W testowanym egzemplarzu był tylko precyzyjny trymer, ale w ofercie są też wersje z trzema trymerami: precyzyjnym, trymerem do zarostu i do ciała.

Trymer nie goli na gładko, ale też nie takie jest jego zadanie – on ma dotrzeć tam, gdzie głowica nie jest w stanie, oraz ściąć włoski równo jak od linijki. I w tym sprawdza się bardzo dobrze. Te króciutkie włoski, które zostawia są jedynie wyczuwalne, ale niewidoczne, no chyba że ktoś zacznie się przyglądać z bardzo bliska.

Golarka Braun Series 7 - testMax Pflegel/MPP
Podczas golenia zawsze robię trochę głupie miny. Precyzyjny trymer pozwala dotrzeć tam, gdzie nie dociera głowica goląca. 

 

Golarka Braun Series 7 – wygoda użytkowania

Napisałem wyżej, że „golarka nie musi być ładna, golarka nie musi być wygodna, golarka nie musi nawet mieć wytrzymałej baterii”. To prawda, ale jeśli jest wygodna i ma wytrzymałą baterię, a na dodatek dobrze wygląda, to z pewnością też nie szkodzi. Obudowa Braun Series 7 jest wykonana z wysokiej jakości plastiku, a rączka jest dodatkowo uzupełniona gumowymi nakładkami, które zapewniają pewny chwyt nawet mokrymi dłońmi. Uchwyt jest tak wyprofilowany, że bardzo dobrze leży w dłoni i podczas golenia pomaga, a nie przeszkadza.

Zwróciłem też uwagę, że wyjątkowo wygodnie goli mi się tą golarką na szyi, czyli tam, gdzie zamiast wypukłych powierzchni, są powierzchnie lekko wklęsłe. Dopiero po dłuższej chwili zorientowałem się, skąd ten efekt – głowica nie tylko „buja się” w przód i w tył, ale również odchyla na boki dzięki ciekawej konstrukcji zawieszenia.

Wymiana głowicy golącej na trymer jest prosta, chociaż wymaga trochę odwagi. Nie ma żadnego przycisku, który zwalniałby blokadę, nakładki po prostu się zdejmuje, używając nieco siły i wciska na miejsce. Za pierwszym razem ciągnąłem z lekkim niepokojem, ale niepotrzebnie – wszystkie części są dobrze spasowane i wskakują na miejsce z należytym oporem.  EasyClick, bo tak się nazywa to rozwiązanie mocowania, rzeczywiście jest easy.

Golarka Braun Series 7 – na mokro i na sucho

Z mojego punktu widzenia jedną z największych zalet golarek elektrycznych jest to, że są o wiele prostsze w obsłudze niż tradycyjne golenie czy to żyletką czy jednorazowym nożykiem. Nie trzeba stosować pędzla i mydła czy pianki do golenia. Wystarczy włączyć golarkę, pojeździć trochę po twarzy, porobić głupie miny do lustra i już, gotowe.

Ale jeśli ktoś lubi golić się pod prysznicem, albo lubi ten poranny rytuał, to golarki Braun Series 7 można używać również na mokro. Jest wodoodporna i pianka do golenia czy strumień wody z prysznica jej niestraszny. Miałem okazję przekonać się o tym w upalny dzień, kiedy skóra na mojej twarzy była tak wilgotna, że ostrza nie bardzo chciały się po niej przesuwać. Wówczas zmoczyłem twarz wodą, lekko posmarowałem pianką do golenia i poślizg wrócił, a skuteczność golenia była taka sama. Po wszystkim po prostu spłukałem głowicę i maszynkę wodą. Konstrukcja jest taka, że po krótkim przepłukaniu pod bieżącą wodą nie został nawet najmniejszy ślad po piance.

Golarka Braun Series 7 - testMax Pflegel/MPP
W zestawie jest golarka, głowica goląca, precyzyjny trymer, ładowarka, podstawka ładująca, etui i szczoteczka do czyszczenia trymera. Uwaga - nie używaj szczoteczki do czyszczenia folii głowicy. 

Golarka Braun Series 7 – bateria i zasilanie

W golarce Braun Series 7 zastosowano akumulator litowo-jonowy, który po pełnym naładowaniu jest w stanie napędzać golarkę przez 50 minut. Z moich szacunków wynika, że wystarczy to na jakieś dwa tygodnie golenia na gładko (lub dłużej, jeśli nie golisz się codziennie).

Uzupełnienie do pełna zapasu energii w golarce zajmuje godzinę, a w sytuacji awaryjnej wystarczy 5 minut ładowania, żeby zapewnić zapas mocy na jednorazowe golenie. Sprawdziłem – rzeczywiście tak to działa.

Akumulator w golarce można ładować na dwa sposoby – albo podpinając bezpośrednio przewód zasilania, albo za pośrednictwem stacji bazowej, która stanowi jednocześnie wygodną podstawkę.

Golarkę można zablokować, żeby nie włączyła się przypadkiem w podróży – wystarczy przytrzymać dłużej przycisk on/off, a zapala się czerwony indykator blokady. A skoro już o podróżach mowa, to w komplecie jest wygodne etui, które mieści golarkę z głowicą i dodatkowy precyzyjny trymer.

Golarka Braun Series 7 – podsumowanie

Czy golarka Braun Series 7 jest godna polecenia? Tak. Świetnie goli, trymuje, jest wygodna, ma wytrzymałą baterię i można się nią golić na sucho i na mokro. Szczerze polecam.

Kup taniej!

Z kodem MEN200 – 200 zł rabatu do końca września 2022 na stronie https://bit.ly/BraunxMH.