[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ghost Recon: Wildlands - ostry poker w Boliwii [nasza recenzja]

Graliśmy w nowego Tom Clancy's Ghost Recon. Jak wrażenia?

Ghost Recon: Wildlands fot. Wydawcy i Producenci
Zgoda buduje

Wsiadam jako pasażer do czarnego vana. Za kierownicą siedzi kumpel. Trochę się boję, bo w realnym świecie gość nie ma prawa jazdy. Za wirtualnym kółkiem radzi sobie jednak całkiem nieźle. Na tyle, że po chwili swobodnie gadamy już o pierdołach, jakbyśmy jechali na jakąś wycieczkę.

I w sumie tak trochę jest, bo za oknami boliwijskie krajobrazy, przez które tęsknię za urlopem. Na razie czeka jednak na nas robota do zrobienia: pojmać członka kartelu, przycisnąć go, dowiedzieć się paru rzeczy. Wysiadam wcześniej, po cichu zakradam się na niewysokie wzgórze, rozstawiam snajperkę, oznaczam cele.

Kilka minut później jestem już w środku niezłej jatki. Mój kompan solidnie oberwał, muszę utorować sobie do niego drogę. „Tom Clancys’ Ghost Recon: Wildlands” to świetna gra kooperacyjna, w której zadania wykonywać mogą jednocześnie czterej gracze składający się na elitarny oddział wysłany do Boliwii, aby rozprawić się z narkotykowym kartelem.

Ghost Recon: Wildlands fot. Wydawcy i Producenci
Można też grać solo, wydając komendy sterowanym przez sztuczną inteligencję kompanów, jednak nie polecam tego rozwiązania: wówczas gra bardzo szybko staje się monotonna i trochę pozbawiona sensu.

Historia, która za nią stoi, na papierze wygląda może nawet nieźle, natomiast w praktyce prezentuje się po prostu słabo. Ubisoft jakiś czas temu zarysował wizję swoich gier: ma być duży świat i minimum fabuły, bo to gracz powinien wypełniać całość treścią.

Problem polega na tym, że gracz musi mieć do tego właściwe narzędzia, a w "Wildlands" ich brakuje. Fajnie gra się z kumplami, choć rzecz jasna w tzw. dorosłym świecie trudno się złapać. To jednak jedyna motywacja, aby zaliczać kolejne, bliźniaczo podobne misje. Szkoda, bo potencjał był ogromny. Znowu.

Nasza ocena: 5/10.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij