[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Far Cry Primal [recenzja MH]

"Zjawa" z oscarowym DiCaprio dała nam pewien pogląd na to, jak słabym stworzeniem w konfrontacji z naturą był człowiek w XIX wieku. A co gdyby zegar cofnąć jeszcze bardziej? Na przykład do prehistorii? Nowy "Far Cry" odpowiada na to pytanie.

Far Cry Primal fot. Wydawcy i Producenci
Człowiek versus świat

Na „Far Cry Primal” czekałem z wypiekami na twarzy, choć – przyznaję bez bicia – nie grałem w poprzednie odsłony. Umiejscowienie akcji w prehistorii zawładnęło jednak moją wyobraźnią na tyle, że rozpisałem sobie tę grę dokładnie, akcja po akcji, w głowie na długo przed tym, zanim płyty trafiły do tłoczni.

Oczekiwania były więc ogromne i z satysfakcją stwierdzam, że zostały spełnione. Ale po kolei. Z polowania na mamuty wychodzisz ledwo żywy. I tak jest nieźle, bo Twoi towarzysze z plemienia Łindża nie mieli nawet tego szczęścia. Jeśli chcesz przeżyć, musisz szybko odszukać swoich ziomków, zbudować im wioskę, zapewnić surowce i bezpieczeństwo.

Tym bardziej że w okolicy oprócz naprawdę groźnych zwierząt grasują osobnicy z plemienia Udam, którzy podobnie jak one rozkoszują się głównie ludzkim mięsem. Jesteś więc na początku głównie Ty kontra świat.

Po chwili zorientujesz się jednak, że Ty i świat to jedno, więc pewne jego elementy przeciągniesz na swoją stronę – i od tej pory życie stanie się trochę prostsze. Staniesz się bowiem „władcą zwierzów”, któremu w walce o przetrwanie pomagać mogą jaguary, białe wilki, a nawet infiltrująca „tereny wroga” sowa.

Nie brzmi to może do końca realistycznie, ale w trakcie rozgrywki w ogóle nie będzie Ci to przeszkadzać, bo wsiąka się w nią na tyle, że nie ocenia się przedstawionego świata z perspektywy roku 2016. Kierując bohaterem, zyskujesz przekonanie, że ludzie pierwotni mogli przecież wierzyć w takie zdolności, a może nawet je mieli.

To wielka siła tej gry. Tak jak szczątkowa fabuła, która sprowadza się do polowań, walk, rozbudowywania arsenału broni, narzędzi i wioski. Dobrze, że twórcy nie pokusili się o wielką narrację rodem z XIX wieku, bo mielibyśmy zgrzyt. A tak mamy piękną, a może nawet i mądrą grę.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij