[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.1

FIFA 19 [Recenzja]

Mawia się, że dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. Od dłuższego czasu można dodać do tej krótkiej listy piłkarską przygodę serwowaną nam rokrocznie przez panów z EA. Jak prezentuje się najpopularniejsza gra sportowa na świecie przed sezonem 18/19? Po mistrzowsku.

FIFA 19 Źródło: press.ea.com
I to nie tylko dlatego, że FIFA pozyskała prawa do prezentowania meczów Ligi Mistrzów, Ligi Europejskiej i Superpucharu Europy. Nowa odsłona boiskowych zmagań prezentuje się okazale praktycznie pod każdym względem. „19” ma to, czym powinna charakteryzować się udana kontynuacja serii – zachowano elementy sprawdzone i funkcjonujące dobrze, dodano kilka nowych bajerów i poprawiono kosmetykę gry. W skrócie: nie ma rewolucji, ale dzięki tej wstrzemięźliwości może być rewelacja.

Zacznijmy od tego, co najważniejsze – fizyka gry. Jest dynamicznie, ale nieco… wolniej niż w poprzedniej części. To jednak nie zarzut. Ba, jest wręcz przeciwnie. Sterowanie piłkarzami stało się jeszcze przyjemniejsze. Bardziej odczuwalna jest różnica pomiędzy prowadzeniem sprintu ociężałego 100-kg obrońcy z Premier League, a delikatnymi pląsami filigranowych zawodników z Półwyspu Iberyjskiego. Zresztą już w poprzednich edycjach była to jedna z mocnych stron serii. W ubiegłej kampanii nieco nawet przegięto z tym elementem – łatwość ucieczki z piłką kopaczy ofensywnych trochę raziła w oczy.

REKLAMA

W tym sezonie eksperci od „cynygejms” odrobili lekcje i znacznie utrudnili sztukę dryblingu czy urywania się obrońcom. Twórcy wyszli po prostu z bardzo słusznego założenia, że piłkarz biegnący bez piłki jest zazwyczaj szybszy niż ten z piłą. Nie dotyczy oczywiście Garetha Bale’a.

Bardzo znaczącą zmianą jest wprowadzenie dodatkowego trybu oddawania strzałów. Po huknięciu z dystansu pojawia się jeszcze jeden pasek siły strzału, a odpowiednio szybka reakcja i wyczucie sprawiają, że żadna pajęczyna w oknie bramki nie może czuć się bezpieczna. Może wydawać się to małym utrudnieniem, ale po opanowaniu nowej umiejętności, gwoździe z drugiej linii, używając modnej ostatnio siatkarskiej terminologii, stają się potężnym orężem w naszym ręku.

Poszerzono również zakres rozwiązań taktycznych, którymi możesz zaskakiwać swoich rywali. Suwaki określające styl gry Twojej drużyny różnią się znacznie i jest ich więcej. Od teraz zdecydujesz nawet o ilości piłkarzy w polu karnym przeciwnika podczas wykonywania stałych fragmentów gry – i to naprawdę ma znaczenie.

Sztuczna inteligencja jest za to mniej sztuczna. Podczas spotkań rozgrywanych z komputerem zauważalna jest większa ilość schematów rozrzucania piłki w ofensywie przez naszego wirtualnego adwersarza. Po prostu lepiej wychodzi mu udawanie, że grasz z dalekim krewnym szympansa, choć w defensywie zdarza mu się popełniać błędy, których powstydziłby się każdy naczelny. Cóż - standard.

Źródło: press.ea.com

Nowa cegła w solidnym murze

Wszystkie moduły trybu dla pojedynczego gracza zostały lekko odkurzone – nie możemy mówić tutaj o żadnych drastycznych zmianach względem poprzedniczki. Nowością, i to przełomową, jest za to House Rules, czyli piłka nożna na wesoło. To rozbudowany tryb rozgrywania szybkich meczów.

Oprócz klasycznego pojedynku na murawie możemy wybrać opcje wychodzące daleko poza schemat meczu piłkarskiego. Uruchamiając survival, musimy liczyć się z tym, że po każdej strzelnej przez nas bramce z boiska zostanie oddelegowany w sposób losowy jeden z naszych zawodników. Możesz więc zdobyć rewelacyjną bramkę Leo Messim, po czym zobaczyć go schodzącego za linię boczną. Po kilku strzelonych golach nagle orientujesz się, że na boisku zrobiło się naprawdę sporo miejsca.

W kolejnej formie zabawy zaliczane są bramki strzelone jedynie z powietrza, a jeszcze inna znosi praktycznie wszystkie znane przepisy. Wówczas mecz przemienia się w prawdziwą jatkę. Wślizgi wyprostowaną nogą od tyłu? Dozwolone. Czekanie na pozycji spalonej na podanie? Proszę bardzo. Zagranie ręką w polu karnym? Kto by się tym przejmował. Tych kilka prostych modyfikacji sprawia, że FIFA daje jeszcze więcej radości w tej najważniejszej formie rywalizacji - w grze oko w oko z kumplami.

Bo nikt nie zaprzeczy, że sparingi ze znajomymi są solą tej gry. Przez te wszystkie lata spotkania przy „fifce” urosły do rangi ważnego wydarzenia w męskim stadzie. Zwycięzcy są szanowani i do gry z nimi podchodzi się z respektem, a dla tych, których pad parzy w dłonie, nie ma litości. Tak, tak, siadając przed konsolą czy PC zapominamy o tym, kto ma ładniejszą dziewczyną, bardziej wypchniętą klatę, więcej zarabia czy ma lepszy samochód – liczy się tylko hierarchia oparta na umiejętnym strzelaniu goli.

Poza tym nic nie sprawia większej satysfakcji, niż zaaplikowanie kilku goli przemądrzałemu kumplowi, którego kibicowskie serce oddane jest odwiecznym antagonistom Twoich pupili. Niestety House Rules dostępne są tylko dla graczy kanapowych – nie pograsz w ten sposób w sieci.

„19” wprowadza też bardzo przydatny system analizowania i archiwizowania Twoich potyczek. Gra tworzy niezwykle szczegółową historię meczów, prowadzi statystyki wygranych, porażek, remisów, strzelonych goli, oddanych strzałów i szereg pomniejszych pomiarów. Na podstawie tych informacji możesz wyciągnąć wnioski i modyfikować swoją taktykę pod konkretnego rywala. Oponent gra krótkimi podaniami? Zagęść środek pola. Częściej operuje skrzydłami? Wzmocnij flanki. Przyjemne i pożyteczne. Raz na zawsze rozstrzyga też przyjacielskie wojny domowe – kto jest lepszy w te klocki.

Źródło: press.ea.com

Oprawa

Wizualnie najnowsza FIFA prezentuje się dobrze, a momentami nawet bardzo dobrze. Zwiększona została ilość animacji, a prawdziwą truskawką na torcie są oprawy przedmeczowe. Szczególne wrażenie robią w scenerii Champions League, gdy w tle słychać słynną „kaszankę”. Chłopakom z EA udało się wiernie oddać ten magiczny moment odegrania hymnu najbardziej prestiżowych piłkarskich rozgrywek na świecie. Ciary gwarantowane.

To zupełnie inny poziom zabawy niż rozgrywanie meczów enigmatycznego Pucharu Mistrzów, który dostępny był w poprzednich częściach. Warto dodać, że w angielskiej wersji gry zmagania o „uszola” zostały wyróżnione dwójką dedykowanych komentatorów.

Przed kolejkami Ligi Mistrzów zmienia się nawet meczowy interfejs. To detale, ale właśnie one decydują o końcowym odbiorze produktu. Ten został wyraźnie dopieszczony. Czyżby Elektronicy wykonali jakiś benchmarking z CD Projekt Red?

Droga do sławy

Trzeci już cykl przygód Alexa Huntera rozpoczyna się z wielkiego C – mamy okazję pograć na nierównych boiskach lat 70., wcielając się w rolę jego dziadka. Dużo błota, skórzana gała, historyczne stroje i stadiony. To kolejne szczegóły, które, choć małe, cieszą bardzo.

Tryb przewiduje też spojrzenie na świat oczami samego bohatera, który próbuje swoich sił na piłkarskim Olimpie – w Realu Madryt, jego siostry Kim, walczącej o wyjazd na kobiecy Mundial, oraz przyjaciela Danny’ego, wybierającego się na podbój Wysp Brytyjskich. To kolejny mały kroczek, który przybliża najnowszą FIFĘ do miana gry co najmniej kompletnej.

Źródło: press.ea.com

FUTball

Na tym froncie nieco spokojniej, choć jest kilka nowości. Dodano tryb Division Rivals, który grupuje graczy z uwagi na ich realne umiejętności i osiągane wyniki oraz urozmaicono rozgrywki o wprowadzenie wartości zgrania pomiędzy dwoma piłkarzami. Z dziennikarskiego obowiązku warto również wspomnieć, że samouczek jest lepszy, a interfejs odczuwalnie bardziej intuicyjny od swoich protoplastów sprzed roku.

Werdykt

Gdy po spektakularnym meczu sędzia gwiżdże po raz ostatni, często gęsto kibice powoli - jakby od niechcenia - wstają z miejsc, nie chcąc od razu opuszczać współczesnych amfiteatrów i swoich gladiatorów. Chcą, by spektakl trwał. Sięgając do wyłącznika konsoli, czułem się podobnie. I to niech będzie najlepszym podsumowaniem nowej odsłony legendarnej już serii. Jest dobrze.

 minus Nowy system strzałów

 minus Tryb House Rules

 minus Rozbudowana taktyka gry

 minus Różnica pomiędzy szybkością biegu zawodników z piłką i bez niej

 minus Liga Mistrzów!

 minus Lepsze AI w ataku

 minus Statystyki pojedynków z kumplami

 minus House Rules dostępne tylko offline

 minus AI w obronie

 minus Tryb kariery poprawiony jedynie kosmetycznie w stosunku do poprzednich wersji

 

Nasza ocena: 9/10

Platformy: PlayStation 4, Xbox One, Nintendo Switch, PlayStation 3, Xbox 360, Microsoft Windows

Twórca: Electronic Arts

Wydawca w Polsce: Electronic Arts Polska

Egzemplarz recenzencki „FIFA 19” otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Electronic Arts Polska.

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij