[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ

FIFA 18: Sport rządzi światem [Nasza recenzja]

W szkole wystarczyło, by nauczyciel rzucił nam piłkę, byśmy przez 45 minut nie zaznali nawet sekundy nudy. Tak już jesteśmy skonstruowani, że sport potrafi zawładnąć nami w pełni – i to jest ta zła wiadomość dla naszych dziewczyn i żon, za to doskonała dla nas. Panowie, będzie grane.

Fifa 18
Szybka akcja pod bramką

Mniej więcej za rok o tej porze ten tekst będzie już nieaktualny, ale czy na pewno? Jestem bowiem pewien, że następne zdania mógłbym za 12 miesięcy w zasadzie powtórzyć, dokonując w nich tylko jednej drobnej modyfikacji (zamienić „18” na „19”), i nikt by się nie zorientował. Bo przecież wszyscy recenzenci i wszyscy fani co roku powtarzają jak mantrę jedno: nowa „FIFA” jest lepsza niż poprzednia; nie jest to rewolucja, raczej takie muskanie detali niż zupełna przebudowa. Kolejną odsłonę też to czeka.

Pytanie tylko, czy można uznać to za zarzut – że wydawana co roku gra jest tak podobna do poprzedniczki. Postawmy sprawę jasno: nie. „FIFA” po prostu rządzi, rozdaje kartki, decyduje o wyjściowych składach. Tak było dwa lata temu, tak było rok temu – gdy dostaliśmy nowy silnik i trochę poważniejszych zmian – tak jest teraz i będzi w przyszłości.

To po prostu wzór, samotny lider, najlepsza piłkarska gra. Jakiś czas temu specom z EA Konami deptało po piętach, są nawet głosy, że kilku odsłonom „Pro Evolution Soccer” udało się „FIFĘ” pokonać (piszący te słowa sam do tego chóru ochoczo swego czasu dołączył). Teraz jednak to ona zajmuje pierwsze miejsce w tabeli ze sporą, bezpieczną przewagą. Co roku będziemy więc mogli mędrkować, jak to nowa „FIFA” dopracowała niedostatki poprzedniczki, wskazywać kolejne elementy do poprawy i czerpać z tego masę piłkarskich emocji i satysfakcji.

A co się tak w ogóle zmieniło? „FIFA 18” jest o wiele bardziej taktyczna niż poprzednia odsłona. Akcje można budować spokojnie, a ustawienia taktyczne i wybrana mentalność gry mają znaczenie. Wreszcie czuć, kiedy dajesz sygnał do ataku całą drużyną, a kiedy stawiasz autobus w bramce, broniąc się przed atakami silniejszego zespołu.

Trudniej jest też strzelać z dystansu (zwłaszcza po łatce), ponieważ obrońcy przeciwnej drużyny ustawiają się naprawdę dobrze. To samo dotyczy Twoich piłkarzy. Kiedy schodzisz skrzydłowym do środka, jego miejsce na boku boiska momentalnie zajmuje napastnik, do którego można wypuścić na obieg futbolówkę.

W tej edycji naprawdę można bardzo fajnie grać skrzydłami, a boczni obrońcy, tak jak w prawdziwym futbolu, mogą zrobić sporą różnicę w trakcie spotkania. Co jest, podkreślę, elementem w nowej „FIFIE”, który podoba mi się najbardziej. O wiele lepiej też czuć piłkę, dzięki czemu drybling jest bardziej precyzyjny.

Żeby sprawnie wyminąć przeciwnika, nie trzeba operować sztuczkami: wystarczy dobrze wyczuć balans piłkarza. Dużo ciekawszy niż poprzednio jest też tryb fabularny, który zawitał do serii rok temu i skradł wówczas moje serce. Jest więc lepiej, ciekawiej, bardziej dynamicznie. Powtórzę to zdanie za rok, zakład? Na razie jednak wracam na murawę.

Nasza ocena: 9/10.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij