Czas na zmiany, czas na rotacje [Recenzja Football Manager 2021]

Sytuacja wygląda identycznie od kilkunastu lat. W połowie sierpnia rozpoczynają się sezony najważniejszych piłkarskich lig Europy. Faza grupowa Ligi Mistrzów rozpoczyna się we wrześniu. To są terminy, ważne terminy, ale ten najważniejszy dla tysięcy trenerów przypada na początek Listopada. I tak z nową edycją Football Managera gwiazdka na miliony stadionów przychodzi wcześniej.

Football Manager 2021 Football Manager 2021
Tym razem z oczywistych przyczyn i start kolejnych sezonów ligowych, i start nowego FM-a opóźnił się o kilka tygodni. 24 listopada pojawiła się na rynku kolejna edycja monopolisty na rynku strategii piłkarskich. I jak co roku pojawia się pytanie. Czy kolejny Football Manager to ewolucja gry, czy drobne udoskonalenie sprzedawane w cenie pełnoprawnej gry?

REKLAMA

O fenomenie tej produkcji powstało już wiele artykułów i kilka prac naukowych. Gra bez rozbudowanej grafiki, zmieniana co roku tylko kosmetycznie, przeznaczona dla zdecydowanie węższego grona niż typowe gry sportowe, a zarazem zupełnie inna niż strategie. Sports Interactive od lat zapewnia produkt jedyny w swoim rodzaju chociażby dlatego, że pozostały sam na placu boju w swojej kategorii. To gra, która tradycyjnie w listopadzie trafia na 1 miejsce najchętniej kupowanych gier na świecie. I Football Manager 21 zapewne powtórzy ten wynik, chociaż warto sobie zadać pytanie, czy wystarczy nam jeszcze ewolucja, czy może czas na rewolucje tytułu?

Ewolucja, głupcze!

W tym roku Sports Interactive postawił na rozbudowę dwóch odmiennych a zarazem kluczowych elementów menadżerskiego fachu: interakcji z otoczeniem i polityki transferowej. Szczególną zmianę widać w pierwszym przypadku. Wprawdzie daleko jeszcze do niestandardowej rozmowy ze swoimi podopiecznymi, ale zmiana określenia tonu głosu na możliwość wyboru gestu przy swojej kwestii, nadaje rozmowom w szatni większej autentyczności.

Podobnie sprawy maja się z konferencjami prasowymi, które, nie ma co ukrywać, od lat były tylko przykrym obowiązkiem i przebiegały w rytm losowego stukania w spację, byleby tylko jak najszybciej przejść do meczu. Teraz mierzymy się z konkretnymi dziennikarzami i mimo że różnorodność dostępnych odpowiedzi nadal pozostawia wiele do życzenia, możemy zaobserwować, jak wpływ naszych słów odbija się echem w mediach społecznościowe i prasie.

Sporym ulepszeniem jest też określanie celów transferowych w trakcie spotkania z przedstawicielami pionu sportowego jeszcze przed rozpoczęciem okienka transferowego. Jest to całkiem przyjemne usprawnienie dla graczy niezbyt zafascynowanych scoutingiem, którzy nie mają chęci przebijania się przez dziesiątki raportów scoutów.

Football Manager 2021Football Manager 2021

Nie taka złota ta taktyka

Przepis na sukces w poprzednich wydaniach gry wyglądał następująco: trenerzy o wysokich atrybutach, skauci o wysokich umiejętnościach oceny i ściągnięta taktyka Arsenal Home. Piłkarze w tym planie bywali tylko tłem, które można odpowiednio ubrać w zwycięską taktykę. W ten sposób niejeden team pokroju Chesterfield zdobywał mistrzostwo Anglii, a niejedna Lechia Gdańsk Ligę Mistrzów. Football Manager 21 zostawia nam oczywiście tę furtkę, ale na starcie przygotowuje dla nas kilka wzorów taktycznych odpowiadających charakterystyce planowanej gry.

Możemy wypróbować tiki takę albo postawić na bezpośrednie podania. Do każdego stylu gry jest sugerowana odpowiednia taktyka oraz polecenia meczowe. Te również rozbite są na fazy spotkania. Zespół może inaczej zachowywać się będąc przy piłce, a inaczej w grze obronnej. Takie rozwiązanie jednocześnie ułatwia grę początkującym jak i rozwija możliwości taktyczne dla doświadczonych menadżerów. W tym roku beta pokazuje jednak, ze próg wejścia jest o wiele wyższy niż w poprzedniej edycji i warto zadać sobie pytanie, czy poprzeczka nie została dla nowych graczy postawiona zbyt wysoko.

Football Manager 2021Football Manager 2021

Powolnym krokiem

Mimo że sędziowie w świecie Football Managera rzadko się mylili, teraz dzięki technologii VAR oraz obecnemu w niektórych ligach systemowi Goal-Line Technology, ich praca będzie jeszcze bardziej realistyczna i bliższa perfekcji. Dodatkowym plusem jest zastrzyk emocji podczas tego krótkiego czasu, kiedy to sędziowie debatują, czy bramka zostanie uznana, czy też nie. To wynosi realizm gry na kolejny poziom. Na szczęście w odróżnieniu od poprzednich edycji niw każde użycie VAR-u skutkuje anulowaniem bramki, co dla stałych graczy może być pozytywnym zaskoczeniem.

Poza spotkaniami z zespołem transferowym niewielkie zmiany dotknęły w tej edycji samego scoutingu. Podobnie jak przy FM 20 korzystamy z pakietów dla scouta dotyczących zasięgu scoutingu w piłce zarówno seniorskiej, jak i juniorskiej, ale tym razem porzucono model odgórnego kierowania całym zespołem na rzecz powrotu do zadań dla pojedynczych scoutów. 

Piłka w grze

A jak prezentuje się sama rozgrywka? Sports Interactive jako trzecią dużą zmianę zapowiedziało wprowadzenie bogatego dnia meczowego. Mimo zapowiedzianych 500 nowych animacji, sam wygląd rozgrywki zmienił się tylko w ekranie menu. Jeśli szukacie gry o zniewalającej grafice, czeka Was spory zawód. Mecz dalej oparty jest na grafice bardziej przypominającej International Superstar Soccer niż Fifę 19. Sports Interactive od lat stawia na rozwój baz i samej struktury gry kosztem gwałtownego rozwoju grafiki meczowej.

W tej kwestii jest jeszcze duże pole do poprawy w przyszłości, tym bardziej, że tegoroczne menu meczowe jest zdecydowanie mniej czytelne niż to w FM 2020. Zapewne niemały szok przeżyją fani przygotowania dla zespołu instrukcji odnośnie do rywala. Całkowicie bowiem zrezygnowano z odrębnego spotkania ze sztabem na rzecz łatwego do ominięcia przycisku przy wyborze składu. Wprawdzie część wskazówek pojawi się w trakcie meczu, ale miejmy nadzieję, że tylko na karb bety można zrzucić sugerowanie zmiany zawodnika w momencie, kiedy już dawno mamy wykorzystane trzy zmiany. 

Football Manager 2021Football Manager 2021

Rzym we łzach

Czas na prawdziwą karierę. W tej kwestii drogi są różne. Przed nami wiele dodatków, które pozwolą nam na wprowadzenie Sokoła Ostróda do świata wielkiej piłki lub spróbowanie swoich sił w lidze niedzielnej, gdzieś w południowym Essexie. Ja wybrałem drogę nieco krótszą, lecz niekoniecznie łatwiejszą. Klasycznie Serie A, gdzie niegdyś udanie prowadziłem Sampdorie.

Tym razem wybór padł na miłość z odkodowanego meczu na Canal + z roku bodajże ’99 – AS Romę. Zespół z problemami, ale też ambicjami. Edin Dżeko, Pedro, Mkhitaryan, młody Kumbulla – jednym słowem: jest kim grać. Roma na start to możliwość spróbowania obecnego kształtu Serie A. Asystent zaproponował ustawienie 4-3-3 oraz posiadanie piłki i gegenpressing, czyli powrót w kierunku tiki-taki. Tak jest – gramy piłeczką, panowie. 

Wszystko gotowe – startujemy! I nagle bęc. W pierwszych 10 spotkaniach zaliczam 9 porażek. Okazuje się, że Roma na ten czas i tę taktykę jest jednak bardziej zespołem z problemami, niż zespołem z jakością. A i konkurencja w FM 21 o wiele szybciej reaguje no nowinki taktyczne, dlatego warto w przygotowaniu mieć wszystkie taktyki.

Dokąd zmierzamy?

Na końcu pojawia się pytanie – czy nie czas na rewolucje? Co roku dostajemy od Sports Interactive produkt poprawiony, ale cały czas pozostaje pewien niedosyt. Tym bardziej, że jeśli spojrzeć na liczbę legalnych licencji, to widać gołym okiem, że od kilku lat mamy pewien zastój. Oczywiście czego nie zrobi SI, zrobią gracze, ale czy warto wydać 140 złotych na produkt, który zyskuje najwięcej dzięki poprawkom nie deweloperów, ale tych, którzy powinni dostać gotowy produkt? Monopol w tej kwestii z cała pewnością nie pomaga.

Wobec braku konkurencji czuć coraz mocniej podejście deweloperów w stylu: ponarzekają, ale tak czy siak kupią. Przykładem może być wspominana wcześniej grafika – gra pojawiła się w tym roku w opcji na Xboxa nowej generacji. Pytanie tylko po co, skoro nawet przy 4K z obecnym silnikiem meczowym pasuje do nowych gier, jak ubogi szlachcic do rodziny królewskiej. Niby też można pograć, ale wszyscy widzimy różnice. Panowie ze Sports Interactive – daliście nam w tym roku, produkt ciekawy, poprawiliście pewne mankamenty i zapewne po raz kolejny spędzę 1000 godzin przyklejony do monitora, ale bez rewolucji w 2022 roku mogą to być ostatnie godziny wielu graczy.

Zobacz również:
Siłownie znowu są otwarte, ale rok zawieszenia z pewnością nie pozostanie bez wpływu na przyszłość fitnessu. Pięciu specjalistów próbuje przewidzieć, jak potoczą się losy branży w świecie po pandemii.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA