Chwytaj za pałkę. Będziemy grać w baseball. MLB The Show 22 – wrażenia

Gry sportowe to nie tylko FIFA. Jeżeli znudziło się wam już kopanie piłki, rozgrywanie kolejnego sezony w Premier League, czy awans do Ligi Mistrzów, gdzie znowu w ćwierćfinale odpadacie z Realem, to może to idealny moment na zmianę. Wiosna w USA fanom sportu kojarzy się z baseballem. Przychodzi kwiecień, to czas wyjąć rękawice i kije z piwnicy. Jako alternatywę, jeżeli nie macie tego typu bajerów, proponujemy MLB The Show 22, kolejną odsłonę oficjalnej gry najpopularniejszej ligi baseballa na świecie.

MLB The Show 22 MLB The Show 22

MLB The Show to gra, która jeszcze dwa lata temu była dostępna jedynie na konsolach PlayStation. Jednak rok temu po raz pierwszy pojawiła się wersja na Xboksa, a w tym roku seria zadebiutowała na Nintendo Switch. My, jako oldskulowcy, ogrywaliśmy ją na PlayStation 5. 

REKLAMA

Pierwsze wrażenie? To tak samo dobry baseball jak w wersjach na poprzednie generacje konsol.  Sterowanie nie zmienia się od wielu lat, ale nie jest to niczym dziwnym, przecież w takich seriach jak NBA 2K czy FIFA twórcy nie zmieniają co roku układu przycisków i nie starają się wymyślać koła na nowo. Tutaj też wszystko zostało po staremu. I dobrze.

Gra oferuje kilka układów sterowania, ale możemy też całkowicie dowolnie skonfigurować sterowanie, ignorując istniejące już schematy. 

Unikatowa skala trudności

Czy jest to gra trudna? To zależy. MLB The Show nie posiada klasycznych poziomów trudności – cała seria charakteryzuje się dynamicznym poziomem trudności, który dostosowuje się do umiejętności gracza. W grach sportowych pod tym względem nie wymyślono niczego lepszego.

Jak to wygląda w praktyce? W zależności od tego, jak nam idzie na boisku, poziom trudności wzrasta lub maleje. Może być też różny w różnych elementach rozgrywki – jeżeli świetnie idzie nam odbijanie piłki, skala wyzwania będzie dużo większa niż w przypadku, przykładowo, rzutów, które wykonujemy gorzej – tu SI da nam fory.

MLB The Show 22MLB The Show 22

Różne tryby gry 

Gra oferuje naprawdę spory wybór trybów rozrywki. Od klasycznego Franchise, który przypomina znaną z FIFY karierę lub MyGM z NBA 2K, po March to October. Ten ostatni tryb jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które lubią krótkie, lecz wymagające sesje lub wszystkich tych, którzy nie mają zbyt wiele czasu na granie. Nie gramy tu typowego pełnego sezonu. Rozgrywamy jedynie kluczowe momenty wybranych spotkań (a te bywają w innych trybach czasami bardzo, bardzo długie). Jeżeli wygramy i wykonamy zadania, to nasza drużyna dostaje boost, dzięki któremu podbijamy nasze wyniki w symulowanych spotkaniach.

Co oprócz tego? Mamy grę online, minisezon, zadania. MLB The Show daje nam sporo opcji do zabawy, dzięki czemu żywotność gry rośnie z każdym kolejnym sprawdzanym przez nas trybem. A jak wygląda rozgrywka PvP z kumplem? W tym roku pojawił się tryb współpracy, który może być bardzo fajną opcją na zabawę w większym gronie.

MLB The Show 22MLB The Show 22

 

Grafika? Jest OK

MLB The Show 22 graficznie prezentuje się naprawdę bardzo solidnie. Nie ma może efektu wow, ale nie ma też poczucia, że gramy w grę odpychającą wizualnie. Stadiony wyglądają imponująco, modele zawodników są bardzo w porządku. Animacje wykorzystują moc konsol i są w pełni naturalne. Zawodnicy przypominają swoje boiskowe pierwowzory, nie ma tu większych wpadek. Nikt nikogo nie pozwie za szkalowanie wizerunku. 

Nie wszystko jest jednak takie cudowne. Można przyczepić się do animacji włosów zawodników - inne produkcje sportowe Anno Domini 2022 sprawiły się w tej kwestii lepiej. Fryzury graczy są dosłownie przyklejone do głów, nawet najdłuższe włosy są nieruchome. Aż się prosi, żeby długie włosy rzucającego zawodnika pięknie falowały, jednak nic z tego.

In minus można też zapisać brak niektórych detali, jak choćby tatuaży zawodników. Twórcy gry w tych konkretnych elementach poszli na łatwiznę. Szkoda, bo trochę psuje to wizualny odbiór całej produkcji, choć trzeba uczciwie zaznaczyć, że są to detale, które nie mają wpływu na grywalność całości. 

ZOBACZ TEŻ: Wpływ gier FPS na agresję [Badania]

Czy warto?

MLB The Show 22 to ciekawa propozycja dla fanów gier sportowych. Jest to też okazja, by nieco lepiej poznać słynny amerykański baseball i przekonać się na własnej skórze, jak w to się w ogóle gra i za co Jankesi tak bardzo kochają ten sport.  Gra jest dostępna, biorąc pod uwagę także konsole poprzedniej generacji, aż na pięciu różnych sprzętach. 

REKLAMA