Chronometraż olimpijski - gdy liczy się czas

Dystans 100 m poniżej 10 sekund po raz pierwszy człowiek przebiegł w 1970 roku. Od tego czasu rekord poprawiany jest o milisekundy. Oko nie zdoła tego zmierzyć, potrzebne są zaawansowane urządzenia, dzięki którym wszyscy mają równe szanse na starcie i wiadomo dokładnie, kto przybiegł pierwszy na metę.

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokio mat. pras. OMEGA
Stoper w ręku wuefisty może przydać się na szkolnym treningu, ale gdy w grę wchodzi tytuł mistrza olimpijskiego, potrzebne są zdecydowanie dokładniejsze i zdecydowanie bardziej obiektywne pomiary czasu. Wynik nie może zależeć od refleksu stojącego na mecie człowieka. Nie może też zależeć od tego, co ludzkie oko oceni jako moment minięcia mety.

Dlatego od lat już do pomiaru czasu na najważniejszych zawodach sportowych na świecie zaprasza się firmy, które w mierzeniu czasu się specjalizują. Właśnie dlatego za chronometraż na igrzyskach olimpijskich będzie odpowiadała w tym roku firma Omega. Nie po raz pierwszy zresztą, bo przygoda Omegi z igrzyskami trwa już od prawie 90 lat.

Przez te lata Omega zmodyfikowała, rozwinęła i opracowała wiele najsłynniejszych technologii chronometrażu sportowego. Na najbliższych igrzyskach w Tokio Omega odmierzy każdą milisekundę w 339 konkurencjach, w 33 dyscyplinach sportu. Znajdą się wśród nich nowe dyscypliny olimpijskie: karate, wspinaczka sportowa, surfing, koszykówka/softball oraz skateboarding. Dzięki dostępowi do szczegółowych danych w czasie rzeczywistym emocje będą jeszcze większe. Nic, tylko siadać przed TV i kibicować.

REKLAMA

SPRAWDŹ SIĘ: Test wiedzy olimpijskiej

Pomiar czasu na Igrzyskach Olimpijskich kiedyś

Gdy z mety widać linię startu, zmierzenie czasu jest w zasadzie proste - wystarczy wcisnąć przycisk stopera, gdy rozlegnie się strzał startera i zawodnicy ruszą przed siebie, po czym wcisnąć go jeszcze raz, gdy dobiegną do mety. Jednak czy zastanawiałeś się kiedyś, jak zmierzyć czas, np. biegu przełajowego, albo zjazdu alpejskiego, kiedy odległość od startu do mety jest na tyle duża, że z jednego końca trasy nie widać drugiego? Puszczać rakiety? Sygnał dźwiękowy? Przed tym problemem stanęli zegarmistrze Omegi w latach 30. W 1936 roku, podczas zimowych igrzysk olimpijskich w niemieckim Garmisch-Partenkirchen, żeby zmierzyć czas przejazdu narciarza, czas startu poprzedniego zawodnika wysyłano w kieszeni tego zjeżdżającego po nim. Wymagało to idealnej synchronizacji dwóch zegarów: na linii startu i na mecie. To nie było idealne rozwiązanie, więc od tej pory wciąż trwa stały postęp w dziedzinie chronometrażu sportowego. Oto kilka przykładów przełomowych rozwiązań.

ZOBACZ TEŻ: Jak zmieniał się pomiar czasu na Igrzyskach Olimpijskich

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

LOS ANGELES 1932

W 1932 roku Omega wysłała na igrzyska do Los Angeles jednego zegarmistrza z trzydziestoma stoperami, odmierzającymi czas z dokładnością do 1/10 sekundy.

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

INSBRUCK 1964

Dzięki technologii Omegi po raz pierwszy w historii widzowie mogli oglądać czas zawodników w czasie rzeczywistym (nałożony na obraz wyświetlany w telewizorach).

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

LOS ANGELES 1984

Technologia Omegi pozwoliła rozwiać wątpliwości co do tego, czy był falstart czy nie. Czujniki mierzyły siłę nacisku na blok startowy i wykrywały zbyt wczesny start.

Jak będzie mierzony czas w Tokio

O ile w 1932 roku wystarczył jeden zegarmistrz, o tyle dziś obsługa pomiaru czasu to cała masa sprzętu i cała armia specjalistów i wolontariuszy. W Tokio za chronometraż będzie odpowiadało 530 specjalistów i 900 wolontariuszy, 200 kilometrów kabli i przewodów optycznych oraz 400 ton sprzętu. Wszystko po to, by wyniki były jak najdokładniejsze i jak najbardziej sprawiedliwe. Do ustalenia, kto wygrał, posłużą w Japonii między innymi takie urządzenia, jak na zdjęciach poniżej.

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

CZAS - START

Żeby zniwelować różnice wynikające z prędkości dźwięku, Omega opracowała elektroniczny pistolet startowy, który po naciśnięciu spustu wyzwala sygnał dźwiękowy z głośników umieszczonych za każdym zawodnikiem.

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

HOP DO WODY

Swimming Light Show to system, który natychmiast po zakończeniu wyścigu na basenie pokazuje, który zawodnik był pierwszy, który drugi, a który trzeci. Przyglądaj się diodom na słupkach startowych.

Chronometraż Omega na Igrzyskach w Tokiomat. pras. OMEGA

NA MECIE

Scan’O’Vision MYRIA to zaawansowana kamera photofinish, rejestrująca 10 000 klatek na sekundę, żeby rozstrzygnąć, który z zawodników dotarł pierwszy do linii mety.

Zobacz również:
Obciąłeś w swoim menu węgle i czekasz, aż brzuszek sam się zrzuci? Pomóż mu wybrać się w ostatnią podróż, stosując nasz trening kompatybilny z dietami low carb.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA