[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Ancestors Legacy: powrót do korzeni [Recenzja]

Strategiczne podejście do historii.

fot .Wydawca / Producent
Tak powinny wyglądać lekcje historii. Zamiast opowiadać o początkach polskiej państwowości z kredą w ręku przy tablicy pełnej dat, wystarczyłoby pozwolić uczniom odpalić komputery i powiedzieć: rozpocznijcie kampanię słowiańską, aby pod wodzą Mieszka I jednoczyć (mieczem lub śliskim słowem) słowiańskie plemiona w walce z germańskim najeźdźcą. I od razu wiadomo, co i jak, w którym to wszystko działo się wieku, jak wyglądały oddziały i oręż.

Tak, chętnie wróciłoby się do takiej szkoły. „Ancestors Legacy” to polska strategia czasu rzeczywistego, której kampanię single oparto na prawdziwych wydarzeniach historycznych. Oprócz Słowian gracz kierować może również Germanami, Wikingami oraz Anglosasami. No i już jest materiał na kolejne lekcje... Oczywiście, jeśli jesteś już dawno po szkole (jak zakładamy), powtórka nie zaszkodzi.

Zwłaszcza że w „Ancestors Legacy” gra się naprawdę przyjemnie, nawet jeśli nie jest się jakimś specjalnym mistrzem RTS-ów. Misje w kampanii są zróżnicowane i nie zawsze polegają na seek&destroy. Gra się w nie naprawdę płynnie, całość nie nuży, bo czasami gracz dowodzi niewielkimi zwiadowczymi oddziałami, a czasami rozkazuje całym armiom. Główny nacisk położono na walkę – może nawet trochę kosztem wątków ekonomicznych, które są tu bardzo podstawowe. I dobrze, bo same potyczki są ciekawe, dynamiczne. Do tego wyglądają bardzo ładnie, a brzmią jeszcze lepiej. Świetny soundtrack tylko dopełnia dzieła. Solidna strategia również dla tych, którzy nie nazwaliby się fanami gatunku.

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij