Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Alfa Romeo 4C, Porsche 918 Spyder: sport przez duże „s”

To jedne z tych samochodów sportowych, które samym wyglądem sprawiają, że w Twojej krwi pojawia się benzyna. I nie ma tu znaczenia, że to auta z dwóch końców skali – jeden za 220 tys. zł, drugi zaś za dwa i pół miliona.

fot. Producenci, Dystrybutorzy
To chyba dwie najbardziej wyczekiwane premiery tego roku. Mała Alfa 4C to Alfa, jakiej nie było od bardzo, bardzo dawna – w fantastyczny sposób nawiązuje do sportowych modeli marki z centralnie umieszczonym silnikiem.

Natomiast Porsche 918 to supersportowy supersamochód, w prostej linii spadkobierca Carrery GT. Obydwa auta do konstrukcji wykorzystują włókno węglowe – lekkie i ultramocne tworzywo znane głównie z promów kosmicznych i Formuły 1.

W efekcie 4C waży niecałą tonę i na drodze jest ostra jak brzytwa, a moc 240 KM wystarcza do uzyskania przyspieszenia do setki na poziomie 4,5 s. Z kolei Porsche to hybryda – jego benzynowy silnik 4,6 V8 pochodzi prosto z wyścigów i rozwija 608 KM, a do pary ma dwa silniki elektryczne (o mocy 129 i 157 KM).

fot. Producenci, Dystrybutorzy

Osiągi są jak za milion dolarów – „918” na tamtą stronę 100 km/h przenosi w 2,8 sekundy. Natomiast najśmieszniejsze jest to, że akumulatory Porsche można podładować ze zwykłego gniazdka, po czym około 30 km pokonać, jadąc tylko na prąd. Jak wielu właścicieli będzie tak robić – to już zupełnie inna sprawa.

Obydwa auta będą absolutnym rarytasem – w wypadku Alfy 4C powstanie nie więcej niż 3700 egzemplarzy rocznie, natomiast Porsche wypuści na świat tylko 918 sztuk „918”. Formularze zamówień są już dostępne w salonach.

Alfa – mocno podkręcona

Silnik Alfy Romeo 4C to znana np. z Giulietty jednostka 1.75 turbo, z której w tym wydaniu wyciśnięto 240 KM. Silnik ma do pary szybką jak myśl przekładnię dwusprzęgłową, która napędza tylne koła. Wrażenia z jazdy? Jak Ferrari w wersji „light”.

fot. Producenci, Dystrybutorzy

Porsche – prosto z toru

Porsche 918 ma napęd najcięższego kalibru, jaki dziś jest znany światu. Wspaniały, wolnossący benzynowy silnik V8, który „kręci się” aż do 9150 obr/ min, otrzymał do kompletu dwa silniki elektryczne, z których jeden znajduje się przy przedniej, drugi zaś przy tylnej osi.

Zestaw akumulatorów znajduje się pod zbiornikiem paliwa (za siedzeniami), a moc całego zespołu hybrydowego to „jedyne” 887 KM. Napęd jest tak zestrojony, że pozwala „918” osiągnąć 345 km/h, a przy mocnym udziale silników elektrycznych zużyć zaledwie 3 l/100 km.

fot. Producenci, Dystrybutorzy

MH 11/13

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij