REKLAMA

Profil pestol

  • avatar
    zgłoś
    Dobra znajomosć języka-pojęcie względne....
    Tak jak w tytule... Znalazłem fajne ogłoszenie pracy za granicą.Jest tam napisane ,że wymagana jest dobra znajomość angielskiego.Jak mam to rozumiec..?Praca polegałaby na pakowaniu warzyw i takie tam.Czy myślicie ,że jeżeli maturę ustną z angielskiego zdałem na 93 % a próbne pisemne na 50% do 70% to mogę uważać ,że spełniam to kryterium?
    pestol, 2012-06-01 16:42:23
  • avatar
    zgłoś
    Dobra znajomosć języka-pojęcie względne....
    \'Woltar\' napisał(-a):Nie rozumiem - ustną na 93%, a o pisemnych piszesz już próbnych. Prawdziwy nie poszedł już tak dobrze?I czy mówisz o pisemnym podstawowym czy rozszerzonym?Jeżeli podstawowy - to kiepskoJeżeli rozszerzony to znajomość angielskiego jest dobraMaturę pisałem w tym roku.Wyniki ustnej dsotaje się już na początku , na pisemną trzeba czekać do czerwca...Angielski podstawowy. Ale czy myślisz ,że dałbym radę w tej pracy ?
    pestol, 2012-06-01 23:50:47
  • avatar
    zgłoś
    Dobra znajomosć języka-pojęcie względne....
    \'Cesc#4\' napisał(-a):to jeszcze się wytłumacz z 93%. max mozna zdobyć 20, skala jest co punkt, więc można mieć jedynie wynik z końcówką 0 lub 5 w procentachW tym roku maksymalnie można było uszyskać 30 punktów , a nie tak jak w poprzenich latach 20 . Ja miałem 28..Pozdrawiam.
    pestol, 2012-06-02 00:56:41
  • avatar
    zgłoś
    O co mu chodzi?
    \'ReginaGeorge\' napisał(-a):Kochani mężczyźni... Nie ogarniam tego, co od kilku tygodni dzieje się w moim życiu... 10 lat temu, gdy byłam w pierwszej klasie liceum, byłam zakochana w starszym ode mnie chłopaku ze szkoły. Udało mi się go sobą zauroczyć i jak to się mawiało za dawnych lat, zaczęliśmy ze sobą "chodzić". To były piękne 3 miesiące. Kino, knajpy, chodzenie za rączkę po szkole itd, ale gdy on zobaczył, że ja zaczynam się angażować- odpuścił i zerwał ze mną bo sie przestraszyl powaznego zwiazku Ja po kilku miesiącach przeniosłam się ze względów rodzinnych do innej szkoły i straciliśmy ze sobą kontakt. Ale powstały super portale i on mnie znalazł. Raz na pół roku pisalismy sobie wiadomość, wiec wiedzialam co sie u niego dzieje, że ma żonę, córeczkę i ze urodzi mu się kolejna córka. Póżniej nie odzywał się przez 2 lata i nagle... napisał do mnie na jednym z portali. Zapytał co słychać, co robię. Po krótkiej gadce umowilismy sie na spotkanie. A na tym spotkaniu powiedział mi ze sie rozwodzi. Całowalismy się bardzo długo. Odwiozl mnie do domu, a ja smialam sie bo bylam pewna, że bylo to jednorazowe spotkanie i czesc! A on... odezwal sie znów, zabral mnie do kina... i znów, do restauracji.. i zastanawiam się co z tym zrobic... On cholernie mi sie podoba. Pociaga mnie, swietnie mi sie z nim rozmawia, ale...To jest jednak po pierwsze moj byly sprzed 10 lat, a po drugie w trakcie rozwodu ! Że również o sex mu chodzi to się domyślam, ale nie wiem czemu akurat ze mną. Nigdy nie spaliśmy ze sobą. I tak sie zastanawiam... Nie na teraz... ale czy w ogóle jest jakakolwiek szansa zeby kiedys cos z tego wyszło? Bo oczywiście z moim tyłkiem może się pożegnać, jeśli będzie to dla niego tylko sex:) Z góry dzieki za pomoc "Że również o sex mu chodzi to się domyślam, ale nie wiem czemu akurat ze mną."... pewnie dlatego ,że znowu się z Tobą spotyka. Dziwisz się ,że facet który się Tobą interesuje chciałby uprawiać z Tobą seks. A tak nawiasem to nie widziałem nikdy ludzi którzy spotykają się ze sobą , tworzą związek ,ale wykluczają współżycie. Jeżeli są zdrowi to MOIM zdaniem seks jest jedną z głównych przyczyn dla których są razem. (Może nawet nie zdają sobie z tego sprawy ,bo to przez instynkt który już dawno ,dawno temu dała im matka natura..? ) Wydaje mi się ,że to właśnie Twoja fizyczność skłoniła Go do tego żeby odezwać się do Ciebie i spróbować poderwać. No bo przecież przez 10 lat nie utrzymywaliście bliskiego kontaktu. No chyba ,że przez te przerywane rozmowy na portalach tak się do siebie zbliżyliście...;P Ja jednak powiedziałbym ,że poprostu jest chwilowo samotny tj. nie ma partnerki=nie ma seksu... i dlatego próbuje sobie jakoś pomóc. Zastanów się też czy przypadkiem jego małżeństwo nie rozpadło się przez to ,że jest zwykłym kobieciażem a Ty jego kolejnym podbojem. Chyba nie łudzisz się ,że po rozwodzie miałby ochotę tworzyć z Tobą związek... A co do infantylności to po Twoim analizowaniu sprawy i wyciąganiu wniosków stwierdam ,że wydajesz się być infantylna. Do tego naiwna. I wydaje mi się ,że już niedługo będziesz jego... Pozdrawiam...
    pestol, 2012-06-03 02:58:55
  • avatar
    zgłoś
    O co mu chodzi?
    \'ReginaGeorge\' napisał(-a):Kochani mężczyźni... Nie ogarniam tego, co od kilku tygodni dzieje się w moim życiu... 10 lat temu, gdy byłam w pierwszej klasie liceum, byłam zakochana w starszym ode mnie chłopaku ze szkoły. Udało mi się go sobą zauroczyć i jak to się mawiało za dawnych lat, zaczęliśmy ze sobą "chodzić". To były piękne 3 miesiące. Kino, knajpy, chodzenie za rączkę po szkole itd, ale gdy on zobaczył, że ja zaczynam się angażować- odpuścił i zerwał ze mną bo sie przestraszyl powaznego zwiazku Ja po kilku miesiącach przeniosłam się ze względów rodzinnych do innej szkoły i straciliśmy ze sobą kontakt. Ale powstały super portale i on mnie znalazł. Raz na pół roku pisalismy sobie wiadomość, wiec wiedzialam co sie u niego dzieje, że ma żonę, córeczkę i ze urodzi mu się kolejna córka. Póżniej nie odzywał się przez 2 lata i nagle... napisał do mnie na jednym z portali. Zapytał co słychać, co robię. Po krótkiej gadce umowilismy sie na spotkanie. A na tym spotkaniu powiedział mi ze sie rozwodzi. Całowalismy się bardzo długo. Odwiozl mnie do domu, a ja smialam sie bo bylam pewna, że bylo to jednorazowe spotkanie i czesc! A on... odezwal sie znów, zabral mnie do kina... i znów, do restauracji.. i zastanawiam się co z tym zrobic... On cholernie mi sie podoba. Pociaga mnie, swietnie mi sie z nim rozmawia, ale...To jest jednak po pierwsze moj byly sprzed 10 lat, a po drugie w trakcie rozwodu ! Że również o sex mu chodzi to się domyślam, ale nie wiem czemu akurat ze mną. Nigdy nie spaliśmy ze sobą. I tak sie zastanawiam... Nie na teraz... ale czy w ogóle jest jakakolwiek szansa zeby kiedys cos z tego wyszło? Bo oczywiście z moim tyłkiem może się pożegnać, jeśli będzie to dla niego tylko sex:) Z góry dzieki za pomoc "Że również o sex mu chodzi to się domyślam, ale nie wiem czemu akurat ze mną."... pewnie dlatego ,że znowu się z Tobą spotyka. Dziwisz się ,że facet który się Tobą interesuje chciałby uprawiać z Tobą seks. A tak nawiasem to nie widziałem nikdy ludzi którzy spotykają się ze sobą , tworzą związek ,ale wykluczają współżycie. Jeżeli są zdrowi to MOIM zdaniem seks jest jedną z głównych przyczyn dla których są razem. (Może nawet nie zdają sobie z tego sprawy ,bo to przez instynkt który już dawno ,dawno temu dała im matka natura..? ) Wydaje mi się ,że to właśnie Twoja fizyczność skłoniła Go do tego żeby odezwać się do Ciebie i spróbować poderwać. No bo przecież przez 10 lat nie utrzymywaliście bliskiego kontaktu. No chyba ,że przez te przerywane rozmowy na portalach tak się do siebie zbliżyliście...;P Ja jednak powiedziałbym ,że poprostu jest chwilowo samotny tj. nie ma partnerki=nie ma seksu... i dlatego próbuje sobie jakoś pomóc. Zastanów się też czy przypadkiem jego małżeństwo nie rozpadło się przez to ,że jest zwykłym kobieciażem a Ty jego kolejnym podbojem. Chyba nie łudzisz się ,że po rozwodzie miałby ochotę tworzyć z Tobą związek... A co do infantylności to po Twoim analizowaniu sprawy i wyciąganiu wniosków stwierdam ,że wydajesz się być infantylna. Do tego naiwna. I wydaje mi się ,że już niedługo będziesz jego... Pozdrawiam...
    pestol, 2012-06-03 02:59:37
  • avatar
    zgłoś
    Kraków - wolny układ
    \'Niebieska_sukienka\' napisał(-a):Panowie, szukam kogoś na tzw. wolny związek. Z różnych przyczyn nie chcę się wiązać ale chciałabym mieć takiego bliskiego przyjaciela, z którym można iść na fajną kolację albo do kina, robić różne ciekawe rzeczy, chodzi też o seks (o ile nie głównie;). W grę nie może wchodzić nic poza przyjaźnią, żadnego zasypywania smsami w ciągu dnia, pretensji, zaborczości ect. Szukam mężczyzny z dużą fantazją, inteligentnego i atrakcyjnego (męskiego) w wieku 27-33 lat. Sama mam 25 lat, 170cm wzrostu, mały biust, długie ciemne włosy, delikatną skórę i dłonie, wcięcie w pasie, regularne rysy twarzy, niebieskie oczy - uważam się, za kobietę atrakcyjną. Skończyłam studia, jestem niezależna finansowo, pracuję - więc głównie chodzi o spotkania w weekendy. Do tej pory miałam jednego partnera i niestety dość konserwatywnego. Jest tu ktoś zainteresowany takim układem? A może znacie jakiś portal, stronę gdzie można znaleźć taką osobę?No ja to jestem dla Ciebie za młody chociaż myślę ,że spełniłbym Twoje oczekiwania...W internecie jest wiele miejsc w których mogłabyś umówić się na seks...Wystarczy wpisać to w googlach..Pozdrawiam...
    pestol, 2012-06-03 03:15:18
  • avatar
    zgłoś
    Kraków - wolny układ
    Regulamin forum zabrania wstawiania linków do stron i reklamowania ich ,jeżeli dobrze pamiętam ale na zwykłych randkowych portalach napewno możesz napisać w swoim profilu ,że interesuje Cię tylko taka forma znajomości...Miłych podbojów.. Napisz tu kiedyś na forum jak to wygląda od wewnątrz..
    pestol, 2012-06-03 03:49:04
  • avatar
    zgłoś
    Kraków - wolny układ
    Mała dygresja..Nie wydaje się wam ,że na dłuższą metę taka forma znajomości i rozwiązłość może być fatalna w skutkach...?Wiecie ,jakieś dewiacei czy uzależnienia...Uważam ,się za osobę liberalną. Ale myślę ,że jakieś zasady moralne i etyczne muszą być.."Ordnung muss sein"Pozdrawiam...
    pestol, 2012-06-04 00:25:18
  • avatar
    zgłoś
    Kraków - wolny układ
    \'Nordycki napisał(-a):Nie jesteś liberałem. Ale ja jestem skrajnym liberałem i popieram wolne związki, co fajniesze można być w kilku wolnych związkach na razTo ,że jestem za jakimiś asadami znaczy ,że nie jestem liberałem..?Bez zasad ten świat nie mógłby istnieć...
    pestol, 2012-06-04 10:10:42
  • avatar
    zgłoś
    Kraków - wolny układ
    \'Venso\' napisał(-a):Tak szczerze to szkoda mi tego typu ludzi, mają wypaczoną albo po prostu niewykształconą duchowość (nie chodzi tu wcale o religijność, zasady, moralność, etykę etc.), płytkie życie wewnętrzne.Trochę tak jakby cofnąć się ewolucją do Australopiteka.To teraz wyobraź sobie ,że w przyszłości Twoją córkę wykorzystuje Dwóch facetów , a za dwa dni dwóch kolejnych... ( bo to wolny związek przecież i nie są parą więc ona może mieć więcej takich "partnerów")To jest właśnie przykład osobowości wysoko rozwiniętej duchowo...??Brawo!!Myślę ,że właśnie takie podejscie jest płytkim. Jeżeli tak według Ciebie ma wyglądać nowoczesność to ja dziękuję...I to właśnie takiej postawie jak Twoja jest bliżej do Australopiteka i innych zwierząt które uprawiały seks tylko w celach reprodukcyjnyh.. Pozdrawiam.
    pestol, 2012-06-04 12:42:56
1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4
REKLAMA