[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA

Profil PiciuMarcin

  • avatar
    zgłoś
    Jak odzyskać dziewczynę - dziwna sytuacja
    Piszę do Was, ponieważ już nie wiem co mam robić...Kilka dni temu tak po prostu, dziewczyna mi napisała, że odezwał się do niej pewien chłopak, którego nie widziała od kilku lat, i że fantastycznie jej się z nim rozmawia i umówili się na łyżwy. Wydawało się, że między nami wszystko było w porządku, nawet jeszcze tego samego dnia, a w pewnym momencie Ona właśnie to mi napisała. Zaczęła gadać jakieś bzdury - że ona się kiedyś w nim podkochiwała, że to chyba przeznaczenie, że on się do niej odezwał i że nie może zmarnować takiej okazji, bo On jest "idealny". Koleś ma 26 lat, wygląda na nudziarza, studiuje fizykę techniczną. Wkurzyło mnie to niezmiernie. Powiedziałem Jej co o tym myślę, ale w miare kulturalnie. Krytykę przyjęła z pokorą i powiedziała, że Ona jest w rozsypce, bo zaskoczyło ją, że ten gość się odezwał. Później napisałem jej kilka słów za dużo - że chyba ostrzegę tego kolegę przed niebezpieczeństwem, gdyby jemu kiedyś chciała zrobić to samo co mi (zostawić dla jakiegoś innego). Teraz Ona troche się na mnie zdenerwowała, ale ubłagałem Ją jakoś (to był chyba błąd, bo raczej nie powinno sie pokazywać swojej słabości). Ostatecznie teraz sytuacja wygląda tak, że Ona zarywa do tamtego gościa, a mi powiedziała, że musimy od siebie narazie odpocząć, że Ona nie wie czego chce i czuje że to miedzy nami już wygasło (po takim nieporozumieniu jakie mieliśmy to nic dziwnego).Dziewczynę znam od jakiegoś 1,5 miesiąca, ma 20 lat, ja 22 lata. Od początku spotykaliśmy się dość często, conajmniej 2 razy w tygodniu. Codziennie rozmawialiśmy na gg albo skype'ie, czasami nawet do rana. Na początku nie była do mnie przekonana, musiałem się sporo napracować, żeby zdobyć jej zaufanie. Właściwie to nie bylimy razem.. Kilka razy "było blisko", żeby pchnąć tą znajomość do przodu, ale chyba zabrakło "kropki nad i". Wiem.. zfrajerzyłem, może dlatego zostawiła mnie, bo nie doczekała się ostatecznego ruchu z mojej strony. Bałem się troche, bo po jakiś 3 tygodniach znajomości chciałem się do Niej zbliżyć, ale powiedziała, że jeszcze nie teraz - mam jej dać czas. Naprawde dobrze się rozumieliśmy i wydaje mi się, że pasujemy do siebie. Mówiła mi, że odkąd się poznaliśmy czas się zatrzymał, że jestem "fajny", że lubi mój uśmiech i moje oczy. Sama przyznała, że coś miedzy nami było.Nie wiem co mam teraz robić.. czuję się naprawde fatalnie. Zakochałem się w niej i naprawde mi na niej zależy. Sytuacja nie jest jednoznaczna, dlatego nie wiem jaką przyjąć strategię działania. Czy wycofać się na jakiś czas i ograniczyć kontakt, czy może walczyć o nią z tym drugim gościem, być natrętnym, spotykać Ją "niespodziewanie" na mieście i starać się namieszać jej w głowie? A może jeszcze jakiś inny pomysł macie?I proszę, nie piszcie, że mam dać sobie spokój. Ja jestem uparty i chcę walczyć.
    PiciuMarcin, 2012-12-11 11:26:22
  • avatar
    zgłoś
    Jak odzyskać dziewczynę - dziwna sytuacja
    Dzięki za odpowiedzi i wsparcie Właśnie takie trzeźwe spojrzenie na sprawę było mi potrzebne. Troche mi lepiej @TonicA ja myślałem, że kobiety wcześniej dojrzewają emocjonalnie niż faceci... Irytuje mnie to, że oczekiwała tego, żeby ją poważnie traktować, a sama zachowała się jak dzieciak.
    PiciuMarcin, 2012-12-11 16:57:40
  • avatar
    zgłoś
    Jak odzyskać dziewczynę - dziwna sytuacja
    'Greg' napisał(-a):Gadałem raz z Goku 5 godzin w nocy o trójboju i uwierz mi że nie chcę z nim być XDFizyka techniczna? Wpadłeś na pomysł że niektóre dziewczyny lubią kujonów w okularach? Typ naukowca jest taki... niedostępny! Jesteś dla niej tylko psiapsiółką na każde zawołanie. Najlepszym przyjacielem kobiety,któremu może mu powiedzieć koga kocha, co czuje, wyżalić się o 2 nad ranem. Całkiem jak gejowi. Ale mało kobiet leci na ten typ. Raczej nastolatki Spoko, ale ja nie tylko z nią gadałem. Nie byłem dla niej żadną psiapsiółą. Naprawde nie myślała o mnie tylko jako o przyjacielu.Zresztą to nie ważne.. Dzięki za wypowiedź.
    PiciuMarcin, 2012-12-11 20:25:30
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij