REKLAMA

Profil kotek11

  • avatar
    zgłoś
    Oczyszczanie/odtruwanie organizmu
    a mieszkasz w mieście może to być zartucie czadem w niewielkich ilościch zwiększa pojemność płuc a w dużych truje
    kotek11, 2012-01-09 19:29:51
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    Ja mam takie pytanie do was odnośnie nerwicy lękowej. Pdobno jeżeli człowiek dużo myśli o jakiejś chorobie, czy się jej boi, to wystęują o niego podobne objawy. Mój dziadek zmarł na zawał a moja babcia tak się wystraszyła, że ma chore sarce, żę miała różne dolegliwości. Bolała ją klatka piersiowa, gadała, że umrze, tak masowała przez skórę serce, żę dziurę w swetrze wydarła itp. I tu jest moja historyjka bo miałem kiedyś trochę chore uszy i się bardzo nimi pzejąłem. Niby wyzdrowiałem ale wciąż nie dosłyszę. Ba tak się przejmowałem, żę prawie jestem głuch. Wszystkie choroby somatyczne mam wykluczone. Czy więc od myślenia ciągłego o danej dolegliwości można mieć podobne objawy ze strony układu nerwowego??? Jakoś ciężko mi w to uwieżyć. JAk ktoś zna odpowiedz czy ma wiedzę medyczną to plis niech powie czy możliwe to jest???
    kotek11, 2012-01-09 19:39:37
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    WIEM mówiło mi to wiele osób mam starac się funkcjonować jak dawniej w jakimś dobry okresie tylko kurde jak nawet nie myślę jeden dzień to jest duża poprawa ale takich dni do powrotu słuchu musi minąć niprzerwanie dużo!!! i czasem mam takie kryzysy i sam nie wiem czy to działa Bardzo chciałbym znać waszą opinią takie "urojone" lecz prawdziwe dolegliwośći, czy to występuje naprawdę?? i czy jest możliwe??
    kotek11, 2012-01-09 19:47:29
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    Ja już nie chcę być głuchy!!!! Proszępowiedzcie jeśli stwierdzicie, żę to prawda to ja będę miał większą motywacjęZ góry dziękuję
    kotek11, 2012-01-09 19:49:17
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    Ja już nie chcę być głuchy!!!! Proszępowiedzcie jeśli stwierdzicie, żę to prawda to ja będę miał większą motywacjęZ góry dziękuję
    kotek11, 2012-01-09 19:49:27
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    dzIĘKI cchłopaki mam wiarę w siebie bylem u wszystkich doktorów: audiolodzy, laryngolodzy, psychiatrzy. A nawet u specjalistów medycyny manualnej i każdy osobno mówił to samo. Widziałem ,żę tu jes dużo ludzi znających się na sztukach medycznych i chciałem też was o to spytać. P.S. na badaniu słuchu gdzie sam naciskam guzim to wychodzi żle , a w obiektywnym w uśpienu wynik jest wzorowy.TAk na seri łatwo się było tego nabawić a trudno wyleczyć. Ale teraz dam już radę dzięki.Mam jeszcze jedno pytanko, czy od urazu kręgów szyjnych/przesunięć może nastąpić pogorszenie słuchu???Nie mam bóli głowy,migren czy typowych tego objawów, ale kiedyś mialem lekkie przesunięcie. Czy to może miećzwiązek??? To już moje ostatnue pytanie.
    kotek11, 2012-01-09 20:58:41
  • avatar
    zgłoś
    Tabletki nasenne
    baRDZo łatwo się uzależnić niestety
    kotek11, 2012-01-10 09:36:12
  • avatar
    zgłoś
    Ruch oburzonych
    ja jestm liberłem, kapitalisą więć moje zdanie jest oczywiste
    kotek11, 2012-01-10 12:43:39
  • avatar
    zgłoś
    Myśli
    Chłopaki mam do was nowe pytanko... Bo widzicie ja mam takiego znajomego, bardzo dobrego specjalistę medycyny manualnej, chiropraktyka, znachora itp. ON jaest bardzo dobrym człowiekiem i zawsze pomaga ludziom w problemch z układem nerwowym i kręgosłupem. Jak sam miałem problemy to do niego jeździłem i przeszło, podobnie jak wiele innych osób... No i widzicie on z wiązku z moim słuchem stwierdził to samo co inni specjaliśći, że trzeba wyluzować i nie myśleća słuch wróci. Znalazł w jakimś miejscu układu nerwowego złe przewodzenie i mówił, żę jak się odstresuję to samo przejdzie.No a dziś rodzina nakłoniła mnie do wizyty w międzynarodowym ośrodku badań słuchu. Wszyscy mówili, żę to możę być od myśli.Zrobili dokładnie badania przewodzenia nerwowego. Okazało się, że nerw słuchowy jest ok, mózg odczytuje sygnał w 100%. Problem jest w ślimaku... Mówią, że można wszczepić implant i wyzdrowieję. Ale wciąż nie mają diagnozy i myślą, żę to możę być coś autoimmunologicznego. Czyli organizm sam wytworzył przeciwciała i zniszczył ślimaka.Ale ja mam sporą wiedzę medyczną. W ślimaku znajduje się płyn. Płyn w ślimaku porusza się w skutek drgań z kostek słuchowych (skrót). Płyn porusza się i zmienia się jego ciśnienie. Naciska na komórki zmysłowe w ślimaku, które wytwarzają bodźce ( impulsy), które są dalej przekazywane nerwem słuchowym.I ja tak myślę, żę skoro kręgarz mówił o złym przewodzeniu to ono musi być w ślimaku ( komórki zmysłowe nie odbierają bodźcą, lub nie przekazują impulsów). To podobno samo przejdzie jak przestanę myśleć i tak się dzieje. Mówię sobie, skoro mogę sobie sam poprawić słuch to lepiej się postarać, niż przeprowadzać operację. Z resztą trochę ten implant wystaje na zewnątrz jest podpinan elektroda i coś w rodzaju aparatu słuchowego. NIe jest to estetyczne. I na pierwszą poprawę po operacji trzeba czekać pół roku. A skoro mogę sobie sam poprawić to tak zrobię. MAm u tego kręgarza wizytę we wtorek. I raczej razem znim zadecyduję , czy wyluzować i poddać się operacji, czy wyluzować i poczekać az samo przejdzie.A co wy o tym śądzicie i co byście zrobili na moim miejscu, czy operacja, czy czekać, az przejdzie samo????
    kotek11, 2012-01-11 19:44:30
  • avatar
    zgłoś
    Trening Punishera
    Pewnie trening męczoncy jak nieszczęście. Ale jak ktoś ma dużo czasu na treningi to możę się przydać np. na ferie lub wakacje.Też się przyłączam do pytanka.
    kotek11, 2012-01-11 19:48:59
1 2 3 ... 78
STRONA 1 z 78
REKLAMA