REKLAMA

Profil niepowtarzalnylogin

  • avatar
    zgłoś
    sen.
    Ja śpię 4-5 godzin i mimo że chciałbym dłużej, to po prostu nie mogę. Czy jestem wyspany? Różnie to bywa. Rano jest ok, a gdy w ciągu dnia czuję że zaczynam zwalniać to piję kawę (maks. 3 dziennie). W weekendy staram się kawy nie pić, ale i tak nie śpię dłużej. Śpię natomiast bardzo głęboko i bardzo szybko zasypiam.
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-06 03:47:04
  • avatar
    zgłoś
    Nocne napady głodu
    Cześć, mam następujący problem: budzę się w nocy głodny (dlatego właśnie 1. i 2. śniadanie jem w zasadzie w nocy). Sen jest przerywany na dwa, a czasem nawet trzy etapy. Przy założeniu dwóch etapów są to godz. od 23 do 1 oraz od 3 do 6 (zawsze budzę się sam).Cel: wyeliminowanie nocnych napadów głodu, co pozwoliłoby na ciągły sen, a może i na jego wydłużenie.Jestem mężczyzną, 26 lat, 185 cm wzrostu, 75 kg wagi. Praca umysłowa. Aktywność fizyczna: codzienne dojazdy do biura na rowerze (ok. 25-30 minut spokojnej jazdy w jedną stronę) oraz 4-5 razy w tygodniu siłownia (45-55 minut, ćwiczenia siłowe).I posiłek: ok. godz. 1-2 w nocy; 350 ml jogurtu naturalnego (3% tłuszczu) + 50 g płatków owsianych z zarodkami pszennymi + dwie łyżki kakao + dwie łyżki różnych orzechów/pestek słonecznika/pestek dyni/wiórków kokosowych + 200 g owoców (ananas, gruszka, śliwki) + cynamonII posiłek: ok. godz. 6 rano: kanapka z dwóch kromek chleba razowego (90-100 g), + sałata + cebula + jajko + 60 g gotowanej piersi z kurczaka + łyżeczka koncentratu pomidorowego; do tego jabłkoIII posiłek: ok. 9-9.30 (po treningu): kanapka z dwóch kromek chleba razowego (90-100 g), + sałata + cebula + 30 g żółtego sera + 70 g gotowanej piersi z kurczaka + łyżeczka koncentratu pomidorowego; do tego bananIV posiłek: ok. godz. 12: 40-50 g płatków owsianych lub ryżu/kaszy gryczanej (waga po ugotowaniu) + 250 g białego sera (10% białka; 4% węglowodanów; 0% tłuszczu) + dwie łyżki różnych orzechów/pestek słonecznika/pestek dyni/wiórków kokosowych; czasem dodaję łyżkę kakao; do tego jabłkoV posiłek: ok. godz. 15: 20-30 g płatków owsianych + 250 g białego sera (10% białka; 4% węglowodanów; 0% tłuszczu) + łyżka siemienia lnianegoVI posiłek: ok. godz. 19-20: 200-250 g chudego mięsa/ryby + kiszona kapusta (ok. 250 g)Dodatkowo w ciągu dnia do posiłków lub między posiłkami zjadam ok. 0,5 kg pomidorów oraz 0,7 kg marchwi (z czego jakieś 0,4 kg ok. godz. 21-22, żeby wypełnić czymś żołądek przed snem), wypijam dwie zielone herbaty oraz dwie kawy z ekspresu z niewielką ilością mleka. Między II a III posiłkiem często wypijam kakao (dwie kopczaste łyżki zalane gorącą wodą).
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-13 08:02:07
  • avatar
    zgłoś
    Nocne napady głodu
    Hmmm, dzięki wielkie. Obie odpowiedzi są bardzo wartościowe. Problemy zaczęły się w okresie, kiedy mocno się głodziłem i znacznie więcej ćwiczyłem (jakiś rok temu). Waga spadła mi wtedy do 68 kilo i jestem pewien, że budziłem się z głodu. Wygląda na to, że teraz jem już wystarczająco dużo (dietę rozpisałem, żebyście mogli to zweryfikować), ale pozostało przyzwyczajenie.Myślałem też o tym, że może za wcześnie trenuję (zaczynam ok. 7.30-8.00) i organizm podświadomie budzi się w nocy, żebym zdążył zjeść przed treningiem dwa posiłki. Zrobię dwie rzeczy:1) Spróbuję przez tydzień pić przed snem melisę. O melatoninie czytałem, że ma jakieś efekty uboczne i lepiej nie eksperymentować (aczkolwiek szczegółów nie pamiętam)2) Jak już się obudzę to po prostu nie ma bata, nie wstaję. Próbowałem już kilka razy tak zrobić i zapadałem na chwilę w sen, ale po kilkunastu minutach znowu się budziłem, więc w końcu wstawałem. Widzę jednak, że muszę się przełamać i wytrzymać w łóżku, bo inaczej tego nawyku nie pokonam.Gdybyście mieli jeszcze inne komentarze to oczywiście proszę piszcie.
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-13 15:47:18
  • avatar
    zgłoś
    Nocne napady głodu
    Jak widać dzisiaj poległem, ale jest postęp. W pierwszym etapie udało mi się przespać trzy godziny (zwykle jest to ok. 90 minut). Melisy jeszcze nie stosowałem, dzisiaj ją kupię. Co do pytań:Wchodzisz w czasie snu w faze rem tzn. śnisz ? Z reguły tak. Wydaje mi się natomiast, że właśnie przy wchodzeniu w fazę REM następuje przebudzenie. Oglądając wykresy przebiegu snu doszedłem do wniosku, że te moje etapy snu pokrywają się mniej więcej z cyklami: pierwszy etap trwa ok 90 minut (czyli jeden pełen cykl snu), potem przebudzenie, i gdy zasnę ponownie to śpię jakieś trzy godziny (dwa kolejne cykle)Czy światło wpada bezpośrednio przez okno ,czy masz jakieś zasłony ,żaluzje ? Okna są szczelnie zasłonięte, w pokoju jest bardzo ciemno.Od dawna to masz ? Może po jakimś wydarzeniu to nastało ?Nie było jakiegoś jednego konkretnego wydarzenia. Problemy zaczęły się jakieś dwa lata temu od tego, że zacząłem coraz wcześniej się budzić. Sen był ciągły, tyle że coraz krótszy. W pewnym momencie, gdy budziłem się w okolicach 3 w nocy, zacząłem kłaść się do łóżka po raz drugi (w okolicach 6), żeby pospać jeszcze chociaż godzinę, bo bez tego po południu zmęczenie było już zbyt duże. Proces postępował, aż mniej więcej rok temu doszło do tego że chodzę spać ok 23 i budzę się przed 1 (potem - jak już pisałem - śpię jeszcze od pi razy oko 3 do 6)Masz stresującą pracę ? Kiedy problemy się pojawiły to miałem. Od mniej więcej dwóch miesięcy mam znacznie spokojniejsze zajęcie, ale w kwestii snu nic się nie zmienia.No i najważniejsze "masz dietę" ?Tego pytania nie rozumiem. Rozpisałem soją dietę w pierwszym poście. Z tą moją głodówką zerwałem mniej więcej w styczniu i zacząłem jeść jak w opisie.Dodam jeszcze, że nie mam najmniejszych problemów z zasypianiem i śpię bardzo głęboko.No nic, czas wracać do łóżka...
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-14 04:18:47
  • avatar
    zgłoś
    Dietka - czy odpowiednia?
    Czytacz ma rację - jajko bez żółtka jest niewiele warte.Radzio666 i noname - popracujcie no chłopaki nad ortografią (odpowiednio "zakłuca" i "oprucz"). Jacek.G - tekst o nerwicy natręctw jest rewelacyjny (Masz jakaś nerwice natręctw ,czy coś podobnego ,że stawiasz tyle : P : D : P ? ) Dodałbym jeszcze pytanie do Radzia666 o to, dlaczego stosuje tyle zdrobnień. Z jednej strony chcesz budować masę, a z drugiej zachowujesz się jak bohaterka filmu "Legalna blondynka"...
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-18 21:19:41
  • avatar
    zgłoś
    Książki, które z jakiegoś powodu musisz przeczytać
    Wykreuj swoją przyszłość, Brian Tracy7 habits of highly effective people, Stephen R. CoveyObie gorąco polecam.
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-19 14:23:48
  • avatar
    zgłoś
    Jakie BMI dla ćwiczącego?
    Należałoby uwzględnić kilka czynników, np. jaki masz typ budowy oraz jak w przeszłości kształtował się Twój BMI (czyli np. od dziecka miałeś lekką nadwagę czy też dopiero niedawno przytyłeś). Niemniej jednak wydaje mi się, że spokojnie możesz zrzucić parę kilo. Kilka lat temu przy wzroście 185 cm ważyłem przez jakiś czas 95-98 kilo (nie chodziłem na siłownię) i źle się z tym czułem, choć zdaniem znajomych wizualnie "mieściłem się w normie". Najlepiej czuję się w przedziale 77-80 kilo. Jako że jesteś wyższy, 83 kilo wydaje się być OK. Bardzo ostrożnie podejdź jednak do procesu odchudzania - łatwo można sobie zrobić krzywdę.
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-19 17:37:57
  • avatar
    zgłoś
    Kilka prostych pytań o dietę
    CYTAT(kanku @ Sep 19 2009, 23:52 PM) nie jestem pewien czy białko + węglowodany to dobra decyzja dla kogoś kto chce zanznaczyć ABS ale i może przytyć odrobinę ( czyżby samo się kłóciło ze sobą??)Na samym białku daleko nie zajedziesz. To węglowodany powinny być podstawowym źródłem energii. Chodzi oczywiście o to, żeby a) spożywać przede wszystkim te wolnoprzyswajalne, o niskim indeksie glikemicznym; nie przesadzać z ilością. Wysokiej jakości węgle powinny być dla Ciebie tym bardziej istotne, że w dalszej części postu piszesz o szybkości - jeśli oprzesz dietę na białku, to osiągniesz raczej przeciwny rezultat.Co do przytycia to musiałbyś odpowiedzieć, czy chcesz rzeczywiście przytyć (tj. nabrać tłuszczu - to oczywiście kłóci się z zaznaczeniem ABS) czy też nabrać masy mięśniowej (tutaj konfliktu być nie powinno)
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-20 09:30:23
  • avatar
    zgłoś
    Kilka prostych pytań o dietę
    Tytułem uzupełnienia - fragment artykułu z MH:"Mięśnie są zbudowane z białek (i wody - 80% to H2O), jasne więc, że musisz jeść proteiny, jeśli chcesz być wielki. Potrzebujesz ich również gdy jesteś na diecie i nie chcesz, by organizm sięgał po białko Twoich mięśni jako źródło energii. Ale jeśli jesteś szczupły, chcesz przypakować i zależy Ci, by ta zmiana była widoczna, to duża dawka protein może przynieść mniej pożytku niż byś chciał.Są one bowiem najtrudniej trawione przez Twój organizm - około 20% kalorii, które wcinasz w białku, tracisz na jego strawienie (w przypadku węglowodanów jest to 8%, tłuszczów - tylko 2%). Białka szybciej zaspokajają głód i dłużej nie czujesz ssania w żołądku, a więc rzadziej wpadasz przez to do kuchni. To jest korzystne przy zrzucaniu wagi, ale już niekoniecznie przy budowaniu mięśni. No i jeśli będziesz miał za dużo protein w stosunku do potrzeb, Twój organizm nauczy się wykorzystywać je jako źródło energii, którym powinny być węglowodany albo tłuszcze. To trochę tak, jakby samochód spalał części silnika jako paliwo".
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-20 11:00:29
  • avatar
    zgłoś
    Jakie BMI dla ćwiczącego?
    CYTAT(JaWojownik @ Sep 20 2009, 14:31 PM) To bardzo ciekawe co piszesz. Jak Ci się udało zejsc 20 kg w dół? A przynajmniej napisz ile czasu Ci to zajeło.Udało mi się zejść nawet więcej, bo 30 (do poziomu 68). Wierz mi jednak że nie chciałbyś powtórzyć tego "wyczynu". Dzisiaj dziwię się jak mogłem być taki głupi. Tak na wszelki wypadek - opisane poniżej trzy punkty są tym, czego NIE należy robić (no może z wyjątkiem drugiego).Moje zrzucanie było podzielone na kilka etapów:1) zejście z 98 do 93: pojechałem na dwa tygodnie nad morze. Codziennie rano przed śniadaniem biegałem ok. 30 minut, w ciągu dnia ćwiczyłem pompki i przysiady, wieczorem chodziłem po plaży 2-3 godziny. Wyeliminowałem zupełnie tłuszcz i bardzo ograniczyłem węglowodany.2) zejście z 93 do ok. 80 - trwało ok. roku. Raz/dwa razy w tygodniu biegałem ok 30 minut, bardzo dużo chodziłem, codziennie ćwiczyłem przez ok 30 minut z ciężarkami (małe obciążenia, bardzo dużo powtórzeń) i byłem na beztłuszczowej diecie. Węglowodanów jakoś specjalnie sobie nie odmawiałem, ale jadłem tylko te o niskim indeksie glikemicznym (oczywiście zero słodyczy). Celem było to, żeby kłaść się spać z uczuciem głodu. Utrzymywałem później tę wagę przez jakieś dwa lata, aż pewnego pięknego dnia postanowiłem, że jeszcze trochę zrzucę i nastąpił etap 3)3) zejście z 80 do 68 - trwało ok roku. Codzienne bieganie po ok. 35-45 minut + codzienne ćwiczenia aerobowo-siłowe (ok. 2 godziny) +pokonywanie ok 40 pięter po schodach + dieta beztłuszczowa i z bardzo poważnym ograniczeniem węglowodanów.Moje rady dla Ciebie:1) ogranicz, a w miarę możliwości wyeliminuj słodycze2) uprawiaj sport oraz staraj się jak najwięcej chodzić (a także wchodzić po schodach, tyle że nie 40 pięter...)3) jedz zdrowe produkty i nie przejadaj się, ale broń Boże nie wprowadzaj żadnej głodówki.
    niepowtarzalnylogin, 2009-09-20 21:45:55
1 2 3 ... 12
STRONA 1 z 12
REKLAMA