REKLAMA

Profil archeksb887

  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co dalej,mówi że jest nie gotowa
    Witam wszystkich, jestem tu nowy. Mam nadzieję,że zrozumiecie mój problem i pomożecie mi go rozwiązać. Może wydać się to śmieszne ale mam 17lat i piszę na tym forum z powodu powiedzmy niedoszłej dziewczyny w której się strasznie zakochałem(też ma 17lat). Sprawa wygląda tak. Od pierwszej klasy liceum podobała mi się ta dziewczyna(ładna,schludna,z gustem się ubierała i wgl) Ogólnie jest warta grzechu. Po czasie około 3 miesięcy  Dowiedziałem jak się nazywa i jakoś ją tam  powiedzmy poderwałem. Na początku pisała ze mną nie chętnie(jak się później okazało miała wtedy jeszcze chłopaka), jednak szybko się to zmieniało. Coraz częściej ze sobą pisaliśmy, pasowało jej to, nie wykazywała żadnych emocji negatywnych w moim kierunku. Rozmawialiśmy coraz bardziej otwarcie itd.. Próbowałem ją zaprosić na piwo, powiedziała że jeszcze mnie nie zna i że musimy się bardziej poznać. Przez wakacje nie pisaliśmy często ze sobą, ale intensywnie tak ,że jak zaczęliśmy to nie mogliśmy skończyć. W drugim miesiącu wakacji kontakt się urwał, powiedzmy zapomniałem o niej, kumpel mi mówił że nie chce nigdzie wyjść to trzeba dać sobie spokój. Ona też się nie odzywała. Pod koniec wakacji zaczęliśmy znowu ze sobą pisać o ile dobrze pamiętam z mojej inicjatywy. Próbowałem ją zaprosić do pierogarni(bo lubi pierogi) , odmówiła, brakiem czasu się wywinęła, ale pisać chciała,było naprawdę fajnie, rozmawialiśmy o związkach i tak sobie pisaliśmy o niej, o jej upodobaniach, poznawaliśmy siebie. Wyszło że się trochę różnimy(muzyka, jedzenie i takie tam pierdoły).Zaczęła się szkoła, posprzeczaliśmy się o coś i przestałem do niej pisać. Zastanawiałem się  czy coś czuje i wgl. Po 4 dniach żadnego kontaktu napisała „Halo,halo ktoś się tu nie odzywa” i wtedy się dowiedziałem że nie jestem dla niej obojętny. Od tamtego momentu pisaliśmy ze sobą dzień w dzień, zupełnie otwarcie, nawet z podtekstem sexualnym, wyznałem jej że to nie jest takie po prostu”lubienie”. Wtedy dowiedziałem się miała chłopaka ,kiedy ją podrywałem i że starała się o niego aż 3 lata, chodzili 3 miesiące i on z nią zerwał(obecnie jest to 1 miesiąc po zerwaniu). Mówiła że wgl nie dbał o nią, dbał bardziej o swoje drogie buty niż o nią, że wszyscy jej byli chłopacy tak naprawdę  tylko ją wk**wiali. I że jestem fajnym chłopakiem, uczuciowym, emocjonalnym, inteligentnym i wgl że znalazła chyba męża ,że się jej śniłem i wgl. 2 razy wylałem na nią kubeł zimnej wody bo się źle zachowywała wobec mnie. Ale zawsze wszystko wracało do normy.W końcu zgodziła się spotkać, naprawdę rozmawialiśmy ze sobą, prawiłem jej dużo komplementów(powiedziałem że jest inna od reszty dziewczyn a ona na to że to najmilsze co mogła usłyszeć kiedykolwiek), dotykałem jej ręki, mówiąc że ma ładnie pomalowane paznokcie, rozmawialiśmy o szkole. Tego samego dnia wieczorem długo pisaliśmy ale napisała że nie jest gotowa na związek ,że nie będzie się tak potrafiła oddać jak ja, że miała wiele nie udanych związków i że nie wie co się stało że mnie spotkała(tak fajnego chłopaka).I że jest świeżo po (1miesiąc)i że nie wie co dalej. Że przeprasza mnie że cokolwiek zaczynała i że jak jej się poukłada w głowie podkreśliła że długo może to trwać ,że na razie proponuje mi koleżeństwo i to czy może się do mnie odezwać? Zgodziłem się. Bardzo mnie to zabolało bo wiązałem z nią duże nadzieję(pisała do mnie że ma już męża, że chce ze mną mieszkać na studiach że lubi długie związki),Napisałem jej że głupio postąpiła i że należy jej się lanie. Ona to przyjęła i okazała skruchę. Teraz nie klei nam się rozmowa. PROSZĘ o radę coś z tego będzie jeszcze kiedyś ?Mam z nią zerwać kontakt i tylko na cześć w szkole z nią być?Czasami zdaje mi się jakby tęskniła za dawnym flirtem przez fb. Jak mam dalej postępować? LICZĘ NA WASZE DOŚWIADZCZENIE
    archeksb887, 2014-11-02 21:15:53
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co dalej,mówi że jest nie gotowa
    Właściwie,to się tego obawiałem(nie chciałem tego usłyszeć), nie dopuszczam do siebie myśli że miał bym o niej zapomnieć.Sytuacja wygląda tak że ona po 2dnich nie pisania zaczyna rozmowę ze mną i pisze \"co tam\", liczy na jakąś dłuższą nocną rozmowę, ale odmawiam. Mówię że się tylko kolegujemy. Zacznę traktować z dystansem to co mówi. Wiem  że może mnie to \"niszczyć\" ale uważam że warto bo może jeszcze coś z tego wyjdzie. :) Mimo to dzięki za radę, potrzebowałem waszego wsparcia. Na parę spraw otworzyliście mi umysł. Jak was to zainteresowało napiszę  czy cokolwiek zmieniło się za 1-2 miesiące.
    archeksb887, 2014-11-03 23:57:43
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    Witam, chciałbym powitać wszystkich użytkowników forum i przejść do rzeczy:mam 19 lat, jestem ze swoją dziewczyną z dwa miesiące.Zaczyna mnie zastanawiać i martwić jej zachowanie,zlewanie mnie,ochłodzenie jakieś ogólne. Nasza znajomość zaczęła się w szkole. Ale było to tylko \"cześć\" nie zawsze, nie zauważałem jej. Kumpel mnie wkręcił na wyjazd 10os. na domki gdzie ta dziewczyna też tam była.  Po wcześniejszych wydarzeniach oraz doświadczeniach z dziewczynami,stałem się osobą której nie zależy na nikim i ma wylane na cały świat, byłem takim chłodnym skur**elem (wyznawałem zasadę że jak ma się znaleźć kobieta to się sama znajdzie). Mimo takiego podejścia minimalnie zwracałem na nią uwagę. Widziałem że próbuje zaimponować mi bo starała się być zabawna,miła,uprzejma. Nie robiło to na mnie większego wrażenia. Któregoś dnia popił kolega i zaczął nas swatać wieczorem,bo jak stwierdził jesteśmy sobie przeznaczeni :D. Ja jako że byłem w stanie odprowadzić kolegę na górę stwierdziłem że go zabiorę i położę do łóżka. Ona pomyślała sobie ,że ja poczułem się obrażony tym swataniem tego kumpla, (ze ja z nią, nigdy bym się nie zniżył) coś w ten deseń, i ryczała całą noc w ramiona koleżanek i się żaliła że schudła 10kg,coś tam.,coś tam (wiem że ryczała ponieważ okno miałem otwarte w pokoju :D). Następnego  dnia rano potraktowałem ją chłodno,bo nic się nie odezwałem.Dopiero ona zaczęła rozmowę i się przywitała. Po tej akcji,zacząłem ją do siebie dopuszczać, więcej żartowaliśmy,zmniejszyłem dystans miedzy nami,tak że wieczorem skończyliśmy na jednym łóżku. Żadnego seksu nie było,ponieważ inni osobnicy byli w pokoju i nie wypadało. Po prostu razem zasnęliśmy. Cztery dni później miała urodziny, zostałem zaproszony,tam doszedłem do wniosku żeby jej powiedzieć że moglibyśmy być razem. Przechodzę do sedna,były randki,dawałem jej sporo czasu dla siebie,mówiłem jej że wolę rozmawiać na żywo niż przez fb,snapchat i inne gówna(strasznie spodobał jej się  pomysł),zachowywałem się czasami oschle,ale też czasami byłem miły,oraz czuły(może za mało ze względu na moje dotychczasowe stanowisko do kobiet. Wk***iało ją moje podejście do związku że będziemy się widzieć 2-3 razy w tygodniu. Nie podobało jej się to. Druga albo trzecia randka była bardzo udana, podobało mi się, i powiedziałem że ją kocham. Nastała wtedy taka cisza,po popełniłem głupi błąd,poniosły mnie uczucia.Po chwili wstałem złapałem ją za rękę i powiedziałem chodźmy bo będzie za miło, śmiałą się strasznie,była zadowolona.Prawiłem jej komplementy z umiarem,czasami się sama aż dopominała żebym coś powiedział. I nagle wszystko zaczęło się j***ć....,zauważyłem że na randce cały czas to ja inicjuję dotyk,łapanie za rękę,całowanie też zawsze wychodziło z mojej inicjatywy,może poza pierwszym razem na randce. Spotkania tez ja zawsze umawiałem.  Powiedziałem jej że też chciałbym aby ona inicjowała dotyk,tego dnia było ok,na następnym spotkaniu jak by o tym zapomniała. Nasze randki przerodziły się w spotkania zapraszaliśmy kolegę na mecz, albo koleżankę. Ostatnie spotkanie miało się odbyć 1,5 tyg temu, mieliśmy pojechać w 5 os zrobić ognisko i takie tam, dwie os się wycofały, zaproponowałem jej że  może sami pojedziemy.Usłyszałem że dziś nie jest jej marzeniem się ze mną spotkać,sam na sam.Następnie wyjechała na tydz z koleżanką do Warszawy podobno na warsztaty taneczne.Nie pisałem ze względu na to iż wiedziałem że jest zajęta.Sama się odezwała, pogadałem chwilkę i zakończyłem rozmowę aby zatęskniła i z wielką ochotą się ze mną spotkała jak wróci.Podczas tego jej wyjazdu dałem po sobie poznać że się martwię o nią i jestem nieufny. Wysłała mi zdj sb na łóżku w bieliźnie, a ja zażartowałem że obok leży pewnie jakiś 30 letni biznesmen z wwa.Poprosiłem ją że jak wróci do domu to żeby się odezwała. Odpisała mi że może się odezwie(jest taka możliwość) Wróciła wczoraj,nie napisała nawet że jest już w domu. Nie wiem co dalej, jak to poskładać,na początku strasznie jej zależało,a ja mówiłem jej że nie musi być ze mną jak nie chce,dawałem jej wolną rękę wyboru,wybierała mnie.Teraz jest jakoś tak że do mnie doszło że jednak zależy mi na niej i chciałbym kontynuować tą relację,a ona dodaje zdjęcia z wywalonymi cyckami(prowokujące) w czerwonej bluzce. O co tej kobiecie chodzi? Zadzwonię do niej wieczorem i będę chciał się umówić na spotkanie z nią i szczerze porozmawiać. Co się dzieje i wgl. Dodam jeszcze że razem myśleliśmy czy nie zamieszkać w Poznaniu na czas studiów(wyszło z jej inicjatywy).Na następnym spotkaniu dowiedziałem się że ona nie wie jeszcze czy chce ze mną mieszkać.Jednak nie dawała żadnej informacji i złożyłem papiery do Akademii Morskiej w moim  województwie.Ona o tym wie,ale nie skomentowała tego w żaden sposób.Ustaliłem zasady że o problemach mówimy,stroiła fochy jakieś przez to że źle smsa odczytała(nie zrozumiała) cały dzień była wkurwiona,gdy się zobaczyliśmy pod wieczór,powiedziała że już nic,i że źle smsa odczytała porostu.Powiedziałem żeby ze mną w żadne sprawdzające gierki nie grała bo nie lubię i ostrzegłem ją. Ps. miałem myśli czy nie skończyć tego i jej nie rzucić bo mnie wk***ia takie zachowanie,do tej pory żyłem beztrosko o nikogo się martwić nie musiałem a teraz jakieś problemy. :/
    archeksb887, 2016-07-17 15:26:05
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    To prawda, k***a, sam się znokautowałem,słowami \"kocham Cię\". Wzięła mnie za pewnik, rozmawiając z matką pewnego razu, ona  ją przestrzegła żeby mnie nie obrażała(robiła to czasami w żartach),bo ja ją zostawię. A moja panna na to,\"no co ty mamo,on ze mną nie zerwie\". Dziś dzwoniłem,nie odebrała nawet,zero odzewu z jej strony. Jutro powtórzę czynność. Jeśli nadal będzie taka zlewka z jej strony pojadę pod dom,wywabię ją z domu i powiem że to koniec.  :mellow: Chyba że jeszcze się wszytko ułoży,bo jest naprawdę fajną dziewczyną,może ma trochę kompleksów,ale potrafi być miła i zarazem ostra i chamska. Poczekam jeszcze trochę....
    archeksb887, 2016-07-18 00:18:05
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    @[member=\'AngelSue\'], co miałeś na myśli mówiąc tresować? A może taka sytuacja zaistniała przez brak sexu?
    archeksb887, 2016-07-18 00:29:24
  • avatar
    zgłoś
    Lepiej rzucić czy być rzuconym?
    Co myślicie na ten temat? Zachęcam do dyskusji. Lepiej rzucić dziewczynę,zerwać z nią jako pierwszy gdy czujemy że wszystko się chyli końcowi,czy też może,poczekać aż ona się zdecyduje zerwać?
    archeksb887, 2016-07-19 00:35:16
  • avatar
    zgłoś
    Lepiej rzucić czy być rzuconym?
    Też tak myślę,zawsze to ta druga strona została rzucona i będzie się gorzej czuła,że nie była wystarczająco dobra. Ale znam takich ludzi którzy wolą być rzuceni,argumentują to tak,że jak ona zerwie z nimi to później o ile chce wrócić można ją spławić że rzuciła to niech teraz się nie pucuje i cierpi.
    archeksb887, 2016-07-19 01:02:33
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    Zrobiłem tak,zadzwoniłem jeszcze raz następnego dnia,po czym napisałem żeby odbierała telefon ode mnie.Nic się nie odezwała,odczytała na fb i tyle. To napisałem jej tak \"kotek,to koniec,nie dzwoń,nie pisz,nie wysyłaj snapów,narazie :*\", odpisała, \"nie miałam czasu ostatnio na jakieś spotkanie,a przez internet ciężko mi było,zauważyłam już wcześniej ,że nie mogę się dogadać z Tobą,oraz że w Warszawie nie tęskniłam wgl i mam nadzieję że sobie kogoś  znajdziesz :*\" No muszę dalej szukać i trenować i nie popełniać więcej takich głupich błędów. :)  Postawić do pionu, czyli wyłożyć jasno, klarownie i dosadnie, że Cię wk***ia jej zachowanie i jeżeli dalej tak będzie to żeby nie zawracała Ci głowy. Zresztą, już dawno powinieneś to zrobić, od razu po pierwszej dziwnej akcji, teraz jak już pozwoliłeś jej wejść na głowę, to średnio to widzę.- raz tak zrobiłem,powiedziałem jej żeby nie testowała mnie ani nie grała w żadne gierki bo tego nie lubię,i odejdę jeśli mnie wk***i. 
    archeksb887, 2016-07-21 17:51:55
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    k***a ale jak mogłeś to zakończyć przez fb??!a co może miałem za nią latać i szukać jej w domu,na siłowni,gdziekolwiek, po to tylko aby zerwać? Wk***iała mnie już ta znajomość z nią,i chciałem to jak najszybciej zakończyć :)  Obstawiam 1000zł że liczyłeś że nie będzie chciała się rozstać tylko napisze coś ,co nie przekreśli wszystkiego ;DDD  no i przejebał byś 1000zł,liczę na to że sama wróci do łask :D, chociaż wątpię bo studia niedługo, wyjedzie pozna nowych ludzi. ps ja też wyjadę,zamieszkam sobie sam i będę próbował. 
    archeksb887, 2016-07-21 18:09:24
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem co o tym myśleć,nagłe ochłodzenie
    \"Kotku...\" i chciesz mi w mówić że Cię wk***iała i ta cała sytuacja i żegnasz się pisząc jej od kotków? w sumie miało to brzmieć sarkastycznie,ale ona chyba wzięła to na poważnie. k***a,mogłem się tu zapytać jak to rozegrać,dzięki przejrzałem na oczy,w sumie nic jej pisać nie musiałem. Co masz na myśli mówiąc  dobitny sposób?  Ale jeśli już napisałeś i wgl, to mogłeś poczekać i powiedzieć to w dobitny sposób. Tak szczerze mówiąc to ten \"związek\" o ile można to tak nazwać,był takim moim pierwszym poważniejszym, hahah :D wcześniej było coś ale to gimnazjum szczeniactwo,wgl nie liczące się. 
    archeksb887, 2016-07-21 18:24:52
STRONA 1 z 2
REKLAMA