REKLAMA

Profil andykor

  • avatar
    zgłoś
    Kryzys w związku: zostać z nią czy odejść?
    w sumie artykuł OK, choć raczej wszelkie podane tu tezy i wnioski zależą od specyfiki zarówno partenrów jak i związku....szkoda tylko że nie napisano co zrobić kiedy takie przemyślenia dopadają cię gdy jesteś już kilka lat po ślubie ( i masz dzeci/cko) gdy, jak to zgrabnie określa artykuł "zakończenie związku" nie jest już takie proste, ani łatwe......
    andykor, 2009-04-20 09:40:15
  • avatar
    zgłoś
    Co w związkach doprowadza nas do szału :)
    no cóż - generalnie jest wiele rzeczy które mnie wkurzają, ale jedna zdecydowanie: uparta wiara w zdolność i konieczność zmiany facetam oraz w to że pod wpływem kobiety na pewno facet się zmieni, " może i on ma jakieś tam wady, ale już ja go zmienię", albo "to głupie co robisz, jak będziemy razem od razu będziesz musiał sie/to zmienić", itd, itd....A co do telefonów, sms-ów i nerwowego oczekiwania, to mam najlepszy patent: trzeba się ożenić ! , np. 5 lat po ślubie marzysz tylko o tym żeby dała ci spokój i broń boże nie dzwoniła ani tym bardziej wysyłała sms-ów, wierzcie mi - to działa !
    andykor, 2009-04-21 21:38:50
  • avatar
    zgłoś
    Przyzwyczajenie
    Drogi Gościu_Tomeczkuja powiem tak - masz Chłopie fart !, jeszcze przed ślubem masz szansę przekonać się naocznie jako to jest już PO, i w jakim kierunku to wszystko zmierza , doceń to doświadczenie A na powaznie: koleżankami się nie przejmuj, popieram przedmówców, one zawsze ze sobą rywalizują.Jeśli natomiast chodzi o przyzwyczajenie to przyjmij proszę do wiadomości że taka jest własnie kolej rzeczy, jedyną różnicą i istotną kwestią jest tu czas, dla jednych przyzwyczajenie przychodzi po 1,5 roku, dla innych po 5 latach, a jeszcze dla innych po 10 latach....., tak już jest i już !, a objawy przyzwyczajenia już znasz....
    andykor, 2009-04-22 10:05:10
  • avatar
    zgłoś
    Klopot w pracy i prywatnie
    problem rzeczywiście natury moralnej, nie powiem Ci co masz robić, nie jestem w takiej sytuacji jak Ty..ale wg mnie można całą sprawę rozłożyć na czynniki pierwsze:wady - te zignoruj (jeśli możesz ?), przejdź nad nimi do porządku dziennego (jeśli nie będzie to dla Ciebie miało negatywnych konsekwencji ?), lub po prostu przyjmij je do wiadomości....zalety - te wykorzystaj do maksimum (wiedza - jak piszesz jesteś dobry w tym co robisz, doświadczenie, umiejętności m.in. właśnie jak wcześnie rozpoznawać takie sytuacje w jakich jesteś, lub jak sobie z nimi radzić ! ), a te z kolei zaprocentują właśnie gdy wyjedziesz i zmienisz pracęZa jakiś czas być może będziesz tę sytuację wspominał jako tę która cię wiele nauczyła ?
    andykor, 2009-04-22 10:20:49
  • avatar
    zgłoś
    Gry
    kiedyś gdy miałem ten komfort bycia singlem, dość dużo grałem w stategie w czasów II wojny światowej (ale nie tylko), Panzer General, Codename Panzers, Close Combat, itd..... i strzelanki - też ten okres (MOHAA, COD) , potem jednak przyszła żona, potem dziecko, wierzcie mi - szybko zostałem z gier "wyleczony" teraz tylko okazyjnie, raz na miesiąc, albo coś koło tego....
    andykor, 2009-04-22 10:31:18
  • avatar
    zgłoś
    Piwo
    Foster's, australijskie piwo, niespecjalnie łatwe do zdobycia i raczej rzadko spotykane
    andykor, 2009-04-22 10:46:26
  • avatar
    zgłoś
    Jakich kosmetyków używacie?
    A ja stawiam na lokalny patriotyzm i używam polskich kosmetyków, AA, Dermika, Dax Men, Dr. Irena Eris, itd..., w bardzo wielu wypadkach nie ustepują znanym zagranicznym markom jakością, a cena przystępna..., oczywiście nie jest to dogmat, od czasu do czasu używam również zagranicznych marek, ale to raczej jako wyjątek od reguły, albo gdy naprawdę nie mogę znaleźć pasującego mi polskiego odpowiednika....
    andykor, 2009-04-22 11:15:01
  • avatar
    zgłoś
    Jak spędzacie wolny czas
    Jak spędzam wolny czas ?dawno temu - znajomi, piwko, siłownia, wieczorny jogging, telewizor, komputer,książka, itd.., troszkę wszystkiego obecnie - żona, praca, dom, dziecko, żona, praca, dom, dziecko, zona, praca, dom, dziecko.... i tak w kółko :-)
    andykor, 2009-04-22 15:40:00
  • avatar
    zgłoś
    Czy można sie nie kłucić ?
    Czy można się nie kłócić ? - można, ale jeśli Ty zdecydujesz się nie odzywać to będzie Cię to kosztować, a poza tym zależy to od powodu kłótni.Co do kosztu - wielu przedmówców ma rację, kosztem jest każdorazowe uleganie bądź włażenie pod pantofel, z drugiej jednak strony wg mnie (ale to tylko moje zdanie bo jestem już kilka lat po ślubie ) z czasem zaczyna się doceniać coś co ja określam mianem "świętego spokoju", i z czasem dla tego "świętego spokoju" jesteś gotów poświęcić coraz więcej..A co do powodu - jeśli kłótnię wywołuje Twoja kobieta i to Ty jesteś tym powodem - to normalne Jak mówili moi wykladowcy na SGH - tzw. "prawda objawiona" (z którą się nie dyskutuje):- to ja jestem najnieszczęśliwszą kobietą na świecie bo mam Ciebie- mężowie/faceci moich koleżanek są 100 razy lepsi niż Ty (nie siedzą przy kompie, nie łażą na browar, słuchają swoich kobiet, nawet pomagają im w domu, itd..., itp...- hm......, może któryś z moich wcześniejszych facetów byłby jednak lepszy ??- gdzie ja miałam oczy ??- jak się nie zmienisz to się z tobą rozwiodę ! (ale to już hardcore i tylko we wiadomym stanie cywilnym) Z drugiej strony nieodzywanie się ma jednak pewną zaletę - na drugi dzień można o tym opgadać na swobodnie, o ile tak się da ?
    andykor, 2009-05-06 23:03:33
  • avatar
    zgłoś
    Zbyt szybki, zbyt wściekły
    CYTAT(angrymob @ May 7 2009, 12:10 PM) Ważnym dla mnie jest też argument, że gdy będę miał dziecko (miejmy nadzieję, że niedługo) to będę już odpowiedzialny za 2 inne osoby... Pozdrawiam.Potwierdzam, od kiedy mam dziecko kwestia jazdy u mnie się mocno zmieniła, jakieś hamulce "psychiczne" mi się włączyły czy co ?Inna sprawa że Astrą II z 2001 r. z silnikiem 100 KM nie da się nic specjalnego na drodze uskutecznić, ale mi to nie przeszkadza zupełnie
    andykor, 2009-05-07 12:57:09
STRONA 1 z 2
REKLAMA