REKLAMA

Profil U??ytkowniczka

  • avatar
    zgłoś
    Friends with benefits
    , jako kobieta powiem Ci że jedyna słuszna opcja to zakończenie tej znajomości.Nie wierz jej , że to co powiedziała nic dla niej nie znaczy. Kobiety nie rzucają takich słów na wiatr.Jeśli spróbujecie ( a Ty do niej nic już nie czujesz) to ona będzie sobie wyobrażać, że jednak coś jeszcze może miedzy Wami być. I tu powstaje konflikt interesów, bo Ty nie chcesz powrotu do związku z nią. Będzie płacz i zgrzytanie zębów, a Ty będziesz miał wyrzuty sumienia ( albo i nie - nie znam Cię i nie oceniam ) .A co do rozmów, to już gorsza sprawa. Ja osobiście byłam z kimś 3 lata. Rozstaliśmy się, bo oboje uznaliśmy, że coś się między nami popsuło i nieidzie to w dobrą stronę. Na początku ( około miesiąc ) kontaktowaliśmy się sporadycznie tylko w sprawach , które nas jeszcze łączyły. Był to dobry pomysł, bo jednak ciężko jest z dnia na dzień przejść na przyjacielskie relacje. Teraz kontaktujemy się kilka razy w tygodniu. Nikt nie chce powrotu i sprawa jest jasna. Po prostu kontaktujemy się, bo dobrze się znamy , mamy wspólne poglądy na różne kwestie i pracujemy w podobnej branży więc doradzamy sobie w kwestiach technicznych. Także można się przyjaźnić z Eks. Jednak jeśli kiedykolwiek wspomniałby o tym,że coś do mnie czuje to uciekałabym gdzie pieprz rośnie.I Tobie radze to samo.
    U??ytkowniczka, 2013-01-16 22:04:18
  • avatar
    zgłoś
    koleżanka na "po pracy" czy coś więcej?
    'choo' napisał(-a):U mnie, bo nie wiedziałam czego chcę i się miotałam, raz na tak, raz na nie.U niego, bo nie postawił sprawy jasno, tylko pozwolił mi przez kilka tygodni myśleć, że nie szuka tylko seksu. Pozwolił mi i sobie na takie gesty, które nie powinny mieć miejsca w nieobowiązującej relacji. Choć pewnie, gdyby powiedział to od razu, więcej byśmy się nie spotkali, a ja bym nie miała nauczki na przyszłość.Chyba nikt nie był bez winy, ale mimo wszystko każde z nas coś dobrego z tego wyciągnęło. Tym samym, myślę, że tą historię można już zamknąć Fajnie,że się nie załamujesz i wyciągasz wnioski.Co do Twojego pytania czy o Ciebie powalczy ( w sensie o inną niż łóżkową znajomość) odpowiedź brzmi : NIE.Z bardzo prostego powodu - sama napisałas wcześniej,że przez kilka tygodni się nie kontaktowaliscie a ponowne nawiązanie kontaktu wyszło z Twojej inicjatywy. Sama widzisz miał już okazję przez kilka tygodni powalczyć o króliczka i nie powalczył.Wydaje mi się ( to moja indywidualna opinia), że naukę już wyciągnęłaś a ciągnięcie tego dalej spowoduje jakiś toksyczny związek z rozstaniami i powrotami do łóżka co kilka tygodni.
    U??ytkowniczka, 2013-01-16 22:27:13
  • avatar
    zgłoś
    Przeszłość
    Jako kobieta radziłabym Ci zastanowić się czy jest wg Ciebie jakakolwiek szansa, że w końcu przestanie Cię to gryźć. Sam napisałeś, że masz różne tendencje. Czasami myślisz o tym częściej a czasami rzadziej.Jeśli uznasz,że jest duże prawdopodobieństwo,że w końcu to zaakceptujesz to porozmawiaj z dziewczyną. Zrób to w normalnych warunkach,a nie kiedy jesteś zdemotywowany. Niestety wtedy jesteś bardziej ukierunkowany na negatywny wynik i nawet jej szczera wypowiedź zostanie odebrana przez Ciebie tak jak byłeś nastawiony przed rozmową.Jeśli natomiast widzisz,że ciągle to do Ciebie wraca i ciężko Ci sobie wyobrazić wymazanie tego z podświadomości to lepiej będzie dla Was obojga jak się rozstaniecie. Niestety, ale nie ma nic gorszego jak wypominanie sobie przeszłości (nawet jak się nie miało na nią wielkiego wpływu). Co więcej , tak będzie też lepiej dla Twojej dziewczyny. Choć ona na początku na pewno będzie innego zdania, tym bardziej że jej na Tobie zależy.Jeśli wybierzesz opcję drugą to bardzo ważne,żebyś nie popełnił drugi raz tego samego błędu. Następczyni już NIE PYTAJ o byłych albo poszukaj dziewicy ( choć wielkich szans na to nie ma jeśli nie szukasz dziewczynek w wieku przedszkolnym) . P.s. Jestem tutaj nowa i od razu uspokajam,że nie chcę Wam rujnować Waszego męskiego świata i narzucać mojej wizji ludzkości. a moja obecność wynika z faktu,że Wasze wypowiedzi z innych tematów otworzyły mi oczy na niektóre sprawy za co bardzo dziękuję .
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 14:44:55
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    'zedbel' napisał(-a):Dała mi do zrozumienia, żebym się starał, żebym próbował.I co w tym momencie zrobiłeś / powiedziałeś?
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 14:54:48
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    Faktycznie z tymi kwiatami też odebrałabym to jako desperacje... niestety.Zanim zamęczysz ją i siebie swoim zachowaniem radziłabym sie zastanowić co takiego się stało,że jak sam napisałeś od miesiąca / dwóch miałeś mniej czasu dla niej i sam to popsułeś (m.in. Sylwestrem). Jeśli się zastanowisz na spokojnie i nadal będziesz wiedział, że to ta jedyna to daj jej kilka dni. Potem zadzwoń do niej i spokojnie powiedz,że dużo o tym myślałeś i chciałbyś się z nią spotkać i o tym porozmawiać.
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:02:30
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    KIlka dni to nie jeden / dwa ,a rczej bliżej siedmiu. Wiem to łatwe nie będzie.Uwierz, że jej też. To da Wam czas na przemyślenie i spokojne załatwienie sprawy.Co do faceta z Sylwestra to nie jest on aż tak wielkim zagrożeniem jak myślisz. Kobiety potrzebują w takich sytuacjach pogadać, a on był akurat na miejscu, wysłuchał , pogłaskał i tyle. Nawet sam pocałunek ( o ile miał miejsce, bo może ona chciała tylko wzbudzić w Tobie zadrość) nie znaczy, że od razu będzie chciała wyjść za niego za mąż. Ja bym radziła poczekać te 6-7 dni, przemyśleć co jej chcesz powiedzieć i jak i wtedy o nią zawalczyć. Oczywiscie męska część tego forum może mieć inne pomysły. Też ich posłuchaj bo bardzo często dobrze radzą. p.s. mnie tylko zastanawia to co napisałeś o tych kwiatach, że za nic ich nie dostawała. Aż boję się zapytać co takiego dziewczyna musiała zrobić. p.s. 2 a ile ona w ogóle ma lat?
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:11:23
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    Co do Twoich pytań z edytowanego posta to jeśli o mnie chodzito dziś na koncert bym nie poszła, bo czułabym się w tym momecie po tym wszystkim zbyt zaszczuta, osaczona - nazwij jak chcesz. To oczywiście nie wyklucza, ze ona nie przyjdzie. Mało tego jeśli jest tak jak piszesz powyżej to kino będzie podobnie wyglądać jak te kwiaty.Po prostu umów się z nią na rozmowę i powiedz, że to przemyślałeś i widzisz swoje błędy , które chcesz naprawić. Najlepiej jakbyś to udowodnił w stylu.Wiem, że robiłem / nie robiłem ........,ale postaram się to zmienić i dlatego ......... (np. kwestia kina, kwiatów, co tam zawaliłeś jeszcze).Niestety,ale kobiety nie tolerują jak facet się nimi nie interesuje. p.s. pytałam o wiek, bo skoro macie taki staż związku to może po prostu ona liczyła (nawet jesli nie powiedziała tego wprost), że przejdziecie na wyższy poziom wtajemniczenia - czytaj temat ślubu ?
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:21:03
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    Posłuchaj kolejności AntyLilPeneros, a dobrze na tym wyjdziesz. Zanim się z nią umówisz zastanów się na poważnie czy jeśli Wam się ułoży to naprawdę chciałbyś to zakończyć ślubem. Jeśli nie chcesz to nie obiecuj jej czegoś czego nie chcesz / nie będziesz mógł spełnić. Jak już będziesz wiedział czego chcesz to się z nią umów , ale nie jutro tylko za kilka dni ! Powiedz co przemyślałeś, jakie decyzje podjąłeś i jak chciałbyś to osiągnąć. Na pewno w kinie okazji takiej nie bedzie. Raczej stawiałabym na ten spacer i kawe/ herbate. Piwa bym nie radziła. Alkohol nie jest dobrym doradcą i może się skończyć że znów wsykoczysz z czymś desperackim. I jeszcze jedno nie naciskaj na jej odpowiedź od razu. Jeśli będzie chciała czasu - daj go jej. Pochopne decyzje zazwyczaj są mało trafne.I jeszcze jedno - tylko nie gadaj do niej nic o ślubie na tym spotkaniu!! bo to też będzie desperackiep.s. pocałunek w tych okolicznosciach i pewnie pod wpływem % sylwestrowych to jeszcze nie zdrada ( przynajmniej wg mnie )
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:33:39
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    Chłopie, ogarnij się !Przy takim zachowaniu to długo nie pociągniesz, bo albo sam sobie coś zrobisz albo ona to zrobi.Uprzedzałam, że łatwe to nie będzie. Daj jej czas i wtedy wszystko sobie przemyślisz, ułożysz itp.Nie mów jej kłamstw w stylu np. tych oświadczyn. Bo nie wmówisz mi, że jak sam napisałeś ostatnio ją traktowałeś jak powietrze i nagle w Sylwestra byś się oświadczał.Swoją drogą to chyba jeden z większych błędów jakie mogą popełnić mężczyżni to powiedzieć kobiecie , że nie widzą jej jako swojej żony ( nawet jeśli ona mówi , że nie chce ślubu), ale o tym to można by książke napisać...
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:41:51
  • avatar
    zgłoś
    Odeszła po prawie 6.5 roku
    Tak będzie wg mnie najlepiej. Jej wcale łatwo nie jest, bo widzę że ideałem to Ty nie byłeś.Przemyśl wszystko, nie okłamuj ani siebie ani jej, nie wypytuj co w tym czasie robiła,nie śledź jej ani nic w tym stylu i wtedy do dzieła.Takie jest moje zdanie, ale wyrocznią nie jestem.I bądź mężczyzną! Jeśli podejmie decyzję, że to koniec to nie podcinaj sobie żył ! Lepiej to skończyć teraz niż za kolejne 6,5 roku.
    U??ytkowniczka, 2013-01-20 15:47:21
1 2 3 ... 20
STRONA 1 z 20
REKLAMA