REKLAMA

Profil onaano

  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    Weszłam na to forum bo kto inny pomoże mi zrozumieć mężczyznę jak nie inny mężczyzna...Zerwał ze mną facet którego bardzo kocham, dla którego zmieniłam całe swoje życie... Rozwiodłam się, przeprowadziłam a on kopnął mnie w doopę... Nie wiem od czego zacząć w weekend było wszystko dobrze, był u mnie ugadywaliśmy się na kolejne dwa tygodnie, a następnego dnia powiedział mi ze ma mnie dość i w ogóle wszystkiego i że to koniec, dodam że mam dziecko które ciężko było mu zaakceptować. Byliśmy ze sobą ponad rok, kontakt z moim dzieckiem nawiązał dopiero jakiś m-c temu.I teraz tak... Niby to koniec ale nie chce zrywać ze mną kontaktu, chce się ze mną przyjaźnić...Jak pytam czy są jeszcze dla nas jakieś szanse czy będziemy mogli spróbować jeszcze raz mówi "Nie wiem ale raczej nie", do swojego przyjaciela powiedział że chce odpocząć bo już go wszystko wkurza...Chcę go odzyskać, chcę z nim być... Jest szansa że to przejściowe?? Pomóżcie mi, poradźcie co mam zrobić?? Czekać? Walczyć? A jeśli walczyć to w jaki sposób? Dać sobie z nim spokój, zbluzgać go i zupełnie zerwać kontakt???
    onaano, 2012-02-23 10:26:23
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'Dirty napisał(-a):trzeba wypośrodkować między walką o niego, a daniem mu oddechu. To trudne, ale możliwe. Według mnie musisz mu dać czas. To on sam musi chcieć, wiec teraz nie można go przymuszać. Walka o niego... Jest niebezpieczeństo, że jeśli on będzie czuł, że Ty mu wpełni jesteś oddana, to wcale nie zatęskni. Jeśli zobaczy, że jesteś niezależna i potrafisz bez niego, on może zatęsknić. Nie ma recepty, nie ma pewników. Trzeba próbować, ale w tej materii myśle, że nie warto grać zupełnie w otwarte karty. To są emocje, flirt, gra!Jesteśmy umówieni na weekend... Ale on twardo podkreśla że jako znajomi... Jak mam po tygodniu od zerwania potraktować go jak znajomego... Nie wierzę, że nie wylądujemy w łóżku... Szczerze mówiąc to nawet bym tego chciała, tylko teraz czy ja mam robić w tym kierunku jakiś krok czy czekać aż on zrobi... Jest mi tak choler... ciężko Nie rozumiem dlaczego... Tak nagle... Widziałam że mu zależało, może nigdy nie powiedział mi że mnie kocha ale czułam że mu zależy... Inwestował w ten związek... Wydawało mi się że jest mu ze mną dobrze i nagle wszystko posypało się jak domek z kart... Nie mieszkaliśmy razem, własnie ze względu na moje dziecko ale praktycznie każdy dzień spędzaliśmy razem... Przecież gdyby było źle wyczułabym, kłócilibyśmy się a tu nic, żadnych kłótni, udany seks na kilka dni przed zerwaniem, wspólnie spędzony weekend i nagle koniec, tak po prostu, bo dziecko, przecież ja nie wymagałam od niego kompletnie nic w stosunku do mojego dziecka, zupełnie nic... ani się z nim nie bawił, ani się nią nie opiekował w żaden sposób, po prostu był on i było moje dziecko, nie wymagałam od niego kompletnie nic jeśli chodzi o moje dziecko, nawet nie prosiłam go o wspólne wychowywanie...Jak mam to zrozumieć, nie potrafię pogodzić się z tym co się stało, skrzywdził mnie strasznie ale nie potarafię przestać go kochać, nie potrafię...
    onaano, 2012-02-23 10:38:20
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    Nieee, to nie on...Romantyk... Prawie każdy dzień, mieliśmy jedno lub dwu dniowe przerwy też Hmm... Ale ja tego spotkania potrzebuję, chce usłyszeć to wszystko prosto w oczy bo zerwanie było przez tel... Następne mogę odwołać ale nie to... Chociaż coś mi mówi że to on odwoła to spotkanie, tylko czekam na smsa...Mam taką ochotę go zbluzgać za ten cały mój ból, a jednocześnie chcę go przytulić... Nie wiem jak się zachować puste wieczory bez niego są dla mnie udręką...Wczoraj rozmawialiśmy przez tel, musiał kończyć, powiedział że jak będę chciała to później jeszcze pogadamy, powiedziałam że w weekend się zobaczymy to pogadamy, nie odezwałam się już, to chyba też dobry krok z mojej strony co... Nie wydzwaniam do niego do weekendu przynajmniej...
    onaano, 2012-02-23 11:11:47
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'mitotropin\' napisał(-a):nie wiem czemu ale jeszcze wczoraj pomagaliśmy takiemu jednemu podjąć właśnie taką decyzję - może oboje jesteście na tym samym forum i sami o tym nie wiecie ;Dzapomniałem link dodać \'mitotropin\' napisał(-a):czy mogę zapytać w takim razie o coś?Napisałaś, że dla niego się rozwiodłaś, czemu to zrobiłaś?W moim małżeństwie nie układało się najlepiej, kiedy go poznałam zrozumiałam że duszę się z mężem, bałam się odejść bo bałam się że sobie nie poradzę ale odważyłam się bo mówił mi że ze mną będzie że mi pomoże gdy go o to pytałam, pytałam go też wielokrotnie czy jest gotowy na to by być ze mną wiedząc że mam dziecko zawsze odpowiadał, że tak, a rozwód był bo wszystko się wydało ale szczerze mówiąc chciałam żeby się wydało bo sama nie miałam odwagi odejść i cieszyłam się że wszystko w końcu się wydało że już nie muszę kłamać i udawać...
    onaano, 2012-02-23 11:38:31
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'OnaanO\' napisał(-a):W moim małżeństwie nie układało się najlepiej, kiedy go poznałam zrozumiałam że duszę się z mężem, bałam się odejść bo bałam się że sobie nie poradzę ale odważyłam się bo mówił mi że ze mną będzie że mi pomoże gdy go o to pytałam, pytałam go też wielokrotnie czy jest gotowy na to by być ze mną wiedząc że mam dziecko zawsze odpowiadał, że tak, a rozwód był bo wszystko się wydało ale szczerze mówiąc chciałam żeby się wydało bo sama nie miałam odwagi odejść i cieszyłam się że wszystko w końcu się wydało że już nie muszę kłamać i udawać...Zwariuje...
    onaano, 2012-02-23 12:22:34
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'mitotropin\' napisał(-a):jaka jest różnica wieku między wami?2 lata ja starsza...Wiem że ciężko było mu zaakceptować moje dziecko...Ale wiele razy pytałam go czy mu nie przeszkadza ten fakt odpowiadał "Gdyby mi przeszkadzało to nie spotykalibyśmy się"A podpowiedz z ciążą... Żałosne i nie w moim stylu...
    onaano, 2012-02-23 13:57:30
  • avatar
    zgłoś
    Seks w plenerze
    \'Merkury\' napisał(-a):Tutaj jest jeszcze inna kwestia.Mianowicie młodzi ludzie mieszkający z rodzicami, nie zawsze mają możliwość aby uprawiać sex w domu wtedy kiedy mają na to ochotę .Jednak zazwyczaj są już na tyle dorośli by mieć prawo jazdy i samochód (bądź pożyczać od rodziców)...a wtedy już paleta zabaw otwiera się jak puszka pandory Plener... Mmmmmm... Polecam Panowie jako kobieta...
    onaano, 2012-02-23 14:04:38
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'mitotropin\' napisał(-a):Wiesz co...z tego co czytam, to wydaje mi się że padłaś zwyczajnie ofiarą niedojrzałego dzieciaka, który nie dojrzał jeszcze do decyzji a przede wszystkim sytuacji, z którą wiąże się bycie w związku z kobietą z dzieckiem. Nie potępiam samotnych kobiet z dziećmi i mogę sobie jedynie wyobrazić jak ciężko musi im być stawiając czoła wszelkim przeciwnością dnia codziennego, nie wspominając już o relacjach damsko-męskich - czyli chęci ułożenia sobie życia na nowo.Taka kobieta zazwyczaj po zajściu w ciążę bardzo szybko dorośleje natomiast my faceci hm..., nazwijmy to że idzie nam to wolniej i przez to gorzej z tym dorastaniem.Każda z Was szuka w facecie oparcia i poczucia bezpieczeństwa, widocznie tak do tej pory było..., tylko co on dostawał w zamian? Dobry seks? Bo jeśli to było tą kartą przetargową, to ten związek z góry był na straconej pozycji.Musisz sobie przypomnieć wszystkie wasz wspólne chwile i popatrzeć chłodnym okiem na Wasze relacje - czy oprócz zbliżeń łączyło Was jeszcze coś, znajomi, zainteresowania, wypady do teatru, humor i wiele innych rzeczy, które przemawiałyby za faktem iż seks nie miał aż tak decydującego głosu w waszym związku.MitoWięc tak... Czasami udawałam zazdrosną lub fochałam się z byle powodu ale nigdy nie robiłam tego na serio robiłam to specjalnie żeby o mnie zabiegał (wiem głupie z mojej strony) niby widziałam że mu zależy ale pragnęłam jakby więcej tych oznak miłości z jego strony może za bardzo... Ale nigdy nie mówił że mu to w jakiś sposób przeszkadza lub że go to wkurza.Natomiast poza dobrym seksem mieliśmy też wspólne zainteresowania, znajomych, co prawda nie poznałam jego rodziny ale szczerze nie zależało mi na tym póki co, wychodziliśmy razem do kina, na pizze, latem nad jezioro... Owszem seks był udany bardzo ale nie był najważniejszy, nie było tak że zawsze kiedy się spotkaliśmy lądowaliśmy w łóżku...
    onaano, 2012-02-23 15:11:19
  • avatar
    zgłoś
    Jak mam to wszystko zrozumieć?
    \'pierro100\' napisał(-a):Święte słowa, pod którymi podpisuję się wszystkimi kończynami.Ale faktem jest, że ile nas tutaj, tyle zdań na ten temat i możemy bez końca spekulować nad powodem jego zachowania.Jedynym sposobem na rozwiązanie sytuacji jest szczera rozmowa face to face i postawienie pytania: dlaczego odszedł?Jeśli okaże się, że zrobił to dlatego, że przestraszył się zobowiązań i odpowiedzialności tzn. jest to chorągiewka a nie facet, wszak wcześniej obiecywał że pomoże i że będzie.Odszedł bo jest dziecko... Bo miał dosyć mnie, dosyć mojego dziecka i wszystkiego...Ale przyjaźń i przyjacielskie, weekendowe, spotkania jak najbardziej...
    onaano, 2012-02-23 22:08:32
  • avatar
    zgłoś
    brak relacji małzenskich, bezsennosc
    \'Poszukiwacz\' napisał(-a):Jesli nie chcesz odejsc, to kochanka sobie znajdz:) Gwarantuje Ci ze pomoże...O!! I to jest najlepsza rada Żaden psycholog ani psychiatra nie pomoże jak dobry kochanek Wiem co mówię
    onaano, 2012-02-23 22:19:05
1 2 3
STRONA 1 z 3
REKLAMA