[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Profil lipagd

  • avatar
    zgłoś
    Studia - czy potrzebne?
    Przytaczanie przykładu Billa Gatesa jest najmniej odpowiednim z wszystkich, jakie mogłeś podać, bo ten człowiek od dziecka był stworzony do tego, żeby być miliarderem i mieć swój własny świat. Ostatnio czytałem, że rodzice chcieli go wysyłali go do psychologów, bo wydawał im się trochę dziwny Jeżeli masz pomysł na biznes, to nic nie musisz mieć. W biznesie bardziej liczy się kreatywność, błyskotliwość i wyczucie czasu i okazji, które pozwoli Ci po prostu wejść w rynek w najodpowiedniejszym momencie.
    lipagd, 2011-04-27 09:10:58
  • avatar
    zgłoś
    trace sens istnienia na tym świecie
    Jeżeli chodzi o niemiecki, to może spróbuj tego:http://www.nauka-jezykow.net/Tam jest podany przykład języka angielskiego, ale na internecie na pewno znajdziesz materiały z niemca, które pomogą Ci wszystko zdać. Musisz się tylko przyłożyć, odprężyć i działać. Trzymam kciuki!
    lipagd, 2011-04-27 09:14:16
  • avatar
    zgłoś
    Nauka szybkiego czytania - czy warto ?
    Jest warto, nawet samemu, jeżeli nie masz oczywiście jakiejś kasy, którą mógłbyś przeznaczyć na kursy. Ja zaczynałem z 220-230 wyrazami na minutę (średnio człowiek czyta z prędkością 170-200), teraz czytam z prędkością 400-430 wyrazów na minutę i pochłaniam 2-3 książki tygodniowo
    lipagd, 2011-05-10 23:31:16
  • avatar
    zgłoś
    Nauka szybkiego czytania - czy warto ?
    Nie byłem na żadnym kursie. Po prostu sam sobie ćwiczę codziennie tak po 10 minut (jak mi się chcę to piętnaście) i tak powoli coraz więcej wyciskam. Mózg też trzeba trenować
    lipagd, 2011-05-10 23:42:14
  • avatar
    zgłoś
    Nauka szybkiego czytania - czy warto ?
    Tutaj się zbędnie nie będę wypisywał. Powiem tylko, że u mnie w szkole przy moim wieku (15 lat) robi to kolosalną różnicę w uczeniu się. Praktycznie nie zaglądam do książek, a wyniki mam naprawdę bardzo dobre. Na pewno więc zrobi to też dobrze przy zdawaniu matury, tym bardziej, że masz rok czasu. Ja ćwiczę tak od 2-3 miesięcy po 10-15 minut dziennie. Jak ktoś chce się więcej dowiedzieć to pw
    lipagd, 2011-05-11 00:09:15
  • avatar
    zgłoś
    Ból przy próbie szpagatu.
    Otóż mam problem ze zrobieniem bardzo szerokiego rozkroku, bo gdy dochodzę tak do kąta 130-140 stopni to zaczynają mnie strasznie boleć i przeszkadzać biodra, coś się po prostu dzieję, że nie mogę dalej podnieść nogi i nie jest to na sto procent wina nierozciągniętych mięśni. Spotkał się ktoś z takim czymś kiedyś?
    lipagd, 2011-05-14 19:47:18
  • avatar
    zgłoś
    Rozmowy
    Od czego jest facebook i inne tego typu rzeczy? Chyba znasz jej imię i nazwisko, jeżeli chodziliście do jednej szkoły. Tam możesz fajnie jeszcze z tej sytuacji wybrnąć i powiedzieć, że niezłą gafę walnąłeś z tym telefonem, a ona zobaczy, że umiesz się również z siebie śmiać.
    lipagd, 2011-05-16 19:23:45
  • avatar
    zgłoś
    Studia - czy potrzebne?
    Pracodawca zawsze znajdzie jakieś miejsce dla studenta, bo nie musi płacić dodatkowo za niego, tylko pensja.
    lipagd, 2011-05-21 23:33:07
  • avatar
    zgłoś
    szkoła, wyśmiewanie
    Rozumiem, że wszyscy forumowicze to tacy typowi fighterzy z kilkuletnim stażem sztuk walki, którzy nie baliby się wyskoczyć samemu przeciwko dziesięciu uzbrojonych napastników. Niestety, kolega ma inny problem, którego tak się nie da rozwiązać. Jeżeli tamci są zgrani, to mu przypieprzą za napad na jednego z nich tak, że zapamięta to do końca życia. Najlepszą formą jest rozmowa z gościem i tam pojechaniem na niego. Musisz intelektualnie z nim wygrać i da Ci spokój. To są na sto procent goście, którzy udają twardzieli i po prostu śmieją się z Ciebie, bo Tobie się to podoba i tak Ci wygodnie. Na sto procent nie są to bandyci i jak z nimi pogadasz, to zrobi im się głupio i będziesz miał jeszcze z nimi super kontakty. W wakacje masz dużo czasu na wyjazdy nad jezioro, siłownię czy inne rzeczy, dzięki którym podreperujesz znajomości i respekt. Teraz musisz działać w taki sposób, jaki Ci opisałem. Inaczej wybieraj:- Albo kogoś uderzysz, ale z twoją pewnością siebie to wątpię, żebyś dał radę nawet komarowi, i wtedy dostanieszpo ryju kilka razy za to, że się odważyłeś do kogoś podskoczyć.- Albo dalej będziesz się cieszył z tego, że dostajesz w pizde codziennie i nie chcesz chodzić do szkoły. Dalej będziesz się gapił, jak oni się śmieją, jak niszczą Ci reputację, a ty tylko będziesz przytakiwał.- Albo pójdziesz i pogadasz z nimi. Wyjaśnisz, że już cie denerwują i że mają wielu innych frajerów do śmiania się, ale ty sobie tego nie życzysz. W międzyczasie trochę przypakuj, przez wakacje łapka trochę urośnie, nabierzesz pewności siebie i w następnym roku zaczniesz nowe życie w szkole.
    lipagd, 2011-06-03 19:23:39
  • avatar
    zgłoś
    szkoła, wyśmiewanie
    To siedź na dupie i dostawaj po ryju na każdej przerwie, serdeczne gratulacje. Może ty po prostu lubisz być poniżany i bity? Takie początkowe stadium masochizmu.
    lipagd, 2011-06-03 19:46:17
1 2 3 ... 7
STRONA 1 z 7
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij