REKLAMA

Forum - Waszym zdaniem: Pieniądze/Kariera

Mam mały(?) problem
  • avatar zgłoś
    przez ~adrian,
    2009-01-09 12:45:22

    Właściwie to jest problem raczej mojej psychiki a nie mojego zajęcia. Jestem studentem i miałem na przerwie świątecznej dużo czasu i dużo prac i projektów do roboty, jednak nie potrafie znalezc motywacji, żeby cokolwiek zacząc robic... A jeśli zaczynam to po chwili mi odchodzi. Dodatkowo mam wiele spraw do roboty bo to pies z ktorym trzeba pare razy na dzień wyjsc na spacer to jedzenie zrobic itp:/ A dodtatkowo nie potrafie się skupic na jednej rzeczy dluzszy czas. Moze ktos mi cos poradzic?

  • avatar zgłoś
    przez ~saber,
    2009-01-09 14:33:32

    Też jestem studentem. Przez przerwę świąteczną nie zrobiłem absolutnie nic. Wręcz, kiedy ona się już zaczynała kończyć nawet byłem na siebie o to zły. Często tak mam że z jednej strony nie mam motywacji i absolutnie nic mi się nie chce, a z drugiej nie robię nic produktywnego i np. patrze się tempo w monitor komputera nawet nie mając pomysłu na to jak mogę się kreatywnie opier... ać robieniu różnych rzeczy W momencie kiedy ten stan zaczął mnie już wpieniać to to na mnie podziałało i ostatnio udało mi się zrobić ...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~adrian,
    2009-01-10 22:17:41

    W sumie nie mam pojęcia jak zalicze semestr ale mam jeszcze poltorej tygodnia więc chyba też sobie zorganizuje jakoś czas i postaram sie to zrobic bo w innym wypadku chyba od nowa bede musial wszystko zaczynac:/ Ale dzieki za porade

  • avatar zgłoś
    przez ~beloved,
    2009-01-10 22:45:39

    Jesteś studentem pierwszego roku ? Jeśli tak, to wierz mi, większość ma takie problemy . Wiem to po sobie, jak zacząłem studiować to zmienił się zupełnie mój sposób myślenia, trochę się pogubiłem i zajęło mi to trochę czasu, zanim się poskładałem i postawiłem sobie jasno cele. Miałem 4 poprawki po pierwszym semestrze i bardzo mało czasu na zaliczenie ich, a bardzo mi zależało żeby zostać na studiach (a miałem problemy ze zorganizowaniem sobie czasu, tak jak Ty). Teraz jak sobie pomyślę, co przeszedłem wtedy, il...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~dani0,
    2009-01-11 16:29:41

    Widzę jesteśmy na tym samym etapie niestety ja jeszcze nie studiuje ale przygotowuje się do matury. Rzeczywiście tak jak chłopaki pisali wyżej przez pierwszy semestr opi... się wybitnie nawet nie ruszało mnie żeby zacząć robić sobie serwer na Freebsd uczyć się tego systemu a przecież lubię komputery i pracuje w tym zawodzie. Napisałem podobny temat na forum i rzeczywiście po odpowiedziach doszedłem do wniosku że trzeba się ruszyć w końcu nie można tak bytować trzeba się zmobilizować do działania, może nie stracę...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~kamil,
    2009-01-11 23:12:47

    Panowie,Nie wiem czy to pocieszające, może bardziej dołujące. Problem jest dość znany w psychologii, nosi nazwę prokrastynacji. Jest określany także potocznie jako "syndrom studenta". Jak bardzo trafna jest ta nazwa, widać po tym temacie. Ogólnie problem polega na tym, że efektów wykonywanej pracy nie widać od razu (tylko na koniec - na przykład - semestru). Sam jestem studentem, dodatkowo pracującym. Miałem problemy z zabieraniem się do pewnych zajęć (choć bardziej obowiązków) na przełomie pierwszego ...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~czytacz,
    2009-01-11 23:24:29

    Moja siostra studiuje w UK i co z nia rozmawiam, to ma cos do przygotowania na "next week". Prowadzacy zajecia, jak w normalnej szkole zadaja im mnostwo drobnych, ale wymagajacych sporo nakladow czasu i energii prac zaliczeniowych, zmuszajac ich do regularnej i systematycznej pracy. Sam ze studiow pamietam, ze ciezko bylo mi sie zmobilizowac, kiedy dowiadywalem sie, ze na jakims przedmiocie mam do przygotowania 2 prace na rok z terminami oddania na koncu semestrow.Generalnie mam sporo zastrzezen do spo...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~Pafii,
    2009-01-15 09:23:30

    Teorie teoriami, a życie trzeba chwytać, bo przelatuje przez palce. Etapy życiowe to normalka, pierwszy raz to, potem tamto i jeszcze długo stresować będą nas różne sytuacje. Dobrym, bodaj najlepszym rozwiązaniem jest jednak planowanie, kalendarz z wpisanymi weń zamierzeniami. Nie jest to na początku fajne, bo układa nam działania w/g wzoru, ale jednak konieczne na dłuższą metę ( wyjątek stanowi życie pustelnicze).Recepta, aby nie filozofować: KALENDARZ + DOKŁADNIE CO CHCEMY DZIŚ I JUTRO ZROBIĆ = POJUTRZE JEST J...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~shaq44,
    2009-01-15 10:02:35

    Ja to już eksstudent - z wykształceniem prezydenckim :] Została mi tzn. magisterka do obrony...Powiem wam tak. Większość studentów nie rozumie sensu studiowania. To nie liceum, gdzie obowiązuje jakiś program i się go realizuje. Owszem na koniec semestru/roku trzeba zaliczyć jakąś tam wiedzę, ale studiuje się przede wszystkim po to, by samemu zgłębić swój wybrany temat. Na początku powinno się mniej więcej znaleźć kierunek, który nas interesuje, po czym z biegiem lat go zawężać aż do pracy dyplomowej, która jest ...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ~Pafii,
    2009-01-15 10:09:19

    \'Shaq44\' napisał(-a):Ja to już eksstudent - z wykształceniem prezydenckim :] Została mi tzn. magisterka do obrony...Powiem wam tak. Większość studentów nie rozumie sensu studiowania. To nie liceum, gdzie obowiązuje jakiś program i się go realizuje. Owszem na koniec semestru/roku trzeba zaliczyć jakąś tam wiedzę, ale studiuje się przede wszystkim po to, by samemu zgłębić swój wybrany temat. Na początku powinno się mniej więcej znaleźć kierunek, który nas interesuje, po czym z biegiem lat go zawężać aż do pracy ...więcej

  • ODPOWIEDZ +
1 2 3
STRONA 1 z 3
REKLAMA