Znów jest ciekawie w wadze ciężkiej

Lata nudnej dominacji braci Kliczko w wadze ciężkiej bezpowrotnie minęły. Znów jest ciekawie, bo czołowa dziesiątka wszelkich rankingów to zawodnicy wybitni i świetni, w dodatku - co w świecie boksu wcale nie jest takie oczywiste - często ze sobą rywalizujący. Przed nami bardzo emocjonująca jesień.

boks, waga ciężka Rob Latour/Shutterstock
Zanim przejdę do rzeczy, przypomnę, jak wygląda zaktualizowana lista Top 10 zawodników wagi ciężkiej według magazynu The Ring, określanego w środowisku pięściarskim jako biblia boksu. Czempionenem wg redaktorów branżowego pisma pozostaje Tyson Fury. Kolejna dziesiątka prezentuje się następująco:

REKLAMA

1. Anthony Joshua

2. Deontay Wilder

3. Dillian Whyte

4. Joseph Parker

5. Andy Ruiz Jr.

6. Luis Ortiz

7. Michael Hunter

8. Oscar Rivas

9. Joe Joyce

10. Oleksandr Usyk

Fury vs. Wilder - 9 października

Jeszcze niedawno wszyscy czekaliśmy na walkę Tysona Fury'ego (czempion The Ring, mistrz świata federacji WBC) z Anthonym Joshuą (numer 1, mistrz świata federacji IBF, WBA oraz WBO). Ta miała się odbyć 14 września w Arabii Saudyjskiej. Na stole znajdowały się gigantyczne pieniądze. Kontrakt został podpisany nie na jedną, a na dwie walki. To miało być wielkie święto boksu, które przyciągnie przed ekrany miliony kibiców, również tych na co dzień niezainteresowanych boksem zawodowym.

Deontay Wilder (numer 2) wygrał jednak sprawę w sądzie arbitrażowym sprawę o trzecie, rewanżowe starcie z Furym. Ich pierwsza potyczka skończyła się remisem (choć Fury dwa razy zapoznał się z matą ringu). W drugiej walce to Wilder dwa razy leżał na deskach (w trzeciej i piątej rundzie). Potyczka zakończyła się zwycięstwem Fury'ego po tym, gdy narożnik Amerykanina zdecydował się rzucić na ring ręcznik i poddać swojego zawodnika. Wilder nie mógł pogodzić się z przegraną, wynajdując kolejne, coraz ciekawsze teorie spiskowe.

W skrócie: winien był cały świat, tylko nie on. Choćby z tego powodu obóz Fury'ego nie chciał dać mu trzeciej walki. Na stole zresztą - jak napisałem we wstępie - leżały zresztą dużo większe pieniądze. Walka "brytyjska" Fury'ego z ulubieńcem kibiców, Anthonym Joshuą, wygenerować miała rekordowe zyski. Przed nami więc kolejne starcie Fury'ego z Wilderem. Walka, która pierwotnie miała odbyć się 24 lipca, została przełożona na 9 października, bo ten pierwszy po drodze zaraził się koronawirusem. W świecie boksu, jak się okazuje, żadnej daty pewnym być nie wolno.

Kto wygra?

Nasz typ: Tyson Fury

Joshua vs. Usyk - 25 września

Aleksander Usyk (numer 10) to pięściarz wybitny, który w wadze junior ciężkiej zgarnął wszystko, co tylko możliwe. W 2016 roku w Gdańsku odebrał Krzysztofowi Głowackiemu tytuł mistrza świata WBO, którego nie oddał aż do przejścia do wagi ciężkiej trzy lata później. Po drodze zebrał jeszcze pasy WBC, WBA i IBF. Nie było na niego silnych; jego technika, fenomenalna praca na nogach, genialny balans wyróżniały się na tle rywali.

Usyk za każdym razem udzielał przeciwnikom solidnej lekcji boksu. W wadze ciężkiej stoczył do tej pory zaledwie dwie walki (drugą z dobrze znanym polskim kibicom Dereckiem Chisorą, poza rankingiem The Ring), zostając przy okazji oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata federacji WBO. I to on, a nie Tyson Fury, spróbuje w najbliższym czasie (25 września) odebrać pasy Anthony'emu Joshui.

Kto wygra?

Nasz typ: Joshua przez nokaut wg zasady duży dobry ciężki zawsze pokona małego dobrego ciężkiego.

Święta, a nie święto boksu

Zamiast dwóch potyczek Fury'ego z Joshuą dostaniemy więc kolejne hitowe starcie tego pierwszego z Wilderem oraz walkę tego drugiego z Usykiem. Zakładając, że obaj swoje pojedynki zwyciężą i w końcu staną naprzeciw siebie, jako kibice możemy być zadowoleni. Bo otrzymamy w najbliższym czasie cztery fenomenalne walki.

Albo i więcej, gdy ten wielki masterplan jednak się posypie. W ringu nic nie jest nigdy tak pewne jak na papierze. W każdym razie czekajmy, to będzie bardzo ciekawa boksersko jesień. PS. A jak Wy widzicie swój ranking wagi ciężkiej? Zgadzacie się z magazynem The Ring, czy też inaczej ułożylibyście kolejność najlepszych pięściarzy?

Zobacz również:
Sprawność to nie tylko siła, ale też nie tylko gibkość. Dopiero połączenie tych dwóch elementów sprawi, że będziesz mógł o sobie powiedzieć: jestem w dobrej formie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA