[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Zasady Króla Jamesa: jak nie zmarnować talentu

Być może będzie najlepszym koszykarzem wszech czasów, ale nie to jest najważniejsze. LeBron James, gwiazda NBA i lider Cleveland Cavaliers, to żywy dowód na to, że nie liczy się talent, z jakim się człowiek rodzi, ale to, co zrobi z nim później.

James gra w koszykówkę, bo ma do tego talent, ale reszta jego osiągnięć jest efektem siły woli. LeBron: Zamierzam wykorzystać talent, które otrzymałem od Boga, i wszystko, czym dysponuję, aby moje życie było jak najlepsze. (fot. Carlos Serrao)
Poznaj plan treningowy LeBrona Jamesa i wykorzystaj go, by jak on dominować nie tylko pod koszem.


Pot? Tak. Śmiech? Nie.

Lato 2007 roku. W małej sali do koszykówki w Thomas & Mack Center w Las Vegas są LeBron James, Kobe Bryant, Carmelo Anthony, Jason Kidd i kilku innych czołowych zawodników NBA. Biegają dookoła sali. Tak po prostu? Tak, ćwiczą nawet sprinty z wysoko podniesionymi kolanami. Cała sceneria, łącznie z trzęsącymi się trybunami, bardzo przypomina trening szkolnej drużyny koszykarskiej niż zawodowców z najlepszej ligi świata.

Zasuwają na poważnie, bez żadnej taryfy ulgowej. W sali jest cicho, słychać tylko dźwięk odbijanych od parkietu piłek, pisk butów i co jakiś czas sapnięcie któregoś z graczy.

Do rozpoczęcia sierpniowych mistrzostw Ameryk FIBA pozostał jeden dzień. Na tym turnieju o wyjazd na igrzyska w Pekinie będą walczyć ekipy z Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej (drużyna USA wygra te mistrzostwa, a James w finałowym meczu rzuci rekordowe 31 punktów).

Widać, że Mike Krzyzewski, legendarny trener uniwersytetu Duke, zwany po prostu Coach K, ma u graczy wielki autorytet - prowadzi narady, wybiera zagrywki, udziela wielu wskazówek, a zawodnicy reagują nawet na najdrobniejszy jego gest. Nikt się nie obija, nikt nie markuje zaangażowania. Ci faceci przyjechali tu do ciężkiej pracy. Wsady wykonywane z wielkim impetem, zaskakujące podania, rzuty za trzy punkty z trudnych pozycji? Tak. Przybijanie piątek i wsparcie kolegów? Oczywiście. Śmiech? Nie.

Spodziewałem się tutaj atmosfery z Meczów Gwiazd, rzutów z połowy dla zabawy, przechwałek zawodników, którzy potem szybciutko z powrotem pognają do kasyn. Ale prawdziwy jest zarówno pot, jak i przygotowania, których jestem świadkiem. LeBron mówi mi później: "Zdobycie złotego medalu olimpijskiego jest czymś, co bez wątpienia pragnę osiągnąć, tak jak zdobycie mistrzostwa NBA".

Gorzka pigułka

W sezonie 2006/2007 to mistrzostwo było tak blisko, że James słyszał już huk odkorkowywanych butelek szampana. Niestety, dochodził on z szatni San Antonio Spurs. Chociaż LeBron poprowadził swoje Cleveland Cavaliers do pierwszego w historii klubu występu w finale NBA, on i jego koledzy zostali w nim pokonani do zera.

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5

Komentarze

 (7)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij