Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Zasady Króla Jamesa: jak nie zmarnować talentu

Być może będzie najlepszym koszykarzem wszech czasów, ale nie to jest najważniejsze. LeBron James, gwiazda NBA i lider Cleveland Cavaliers, to żywy dowód na to, że nie liczy się talent, z jakim się człowiek rodzi, ale to, co zrobi z nim później.

James gra w koszykówkę, bo ma do tego talent, ale reszta jego osiągnięć jest efektem siły woli. LeBron: Zamierzam wykorzystać talent, które otrzymałem od Boga, i wszystko, czym dysponuję, aby moje życie było jak najlepsze. (fot. Carlos Serrao)
Poznaj plan treningowy LeBrona Jamesa i wykorzystaj go, by jak on dominować nie tylko pod koszem.


Pot? Tak. Śmiech? Nie.

Lato 2007 roku. W małej sali do koszykówki w Thomas & Mack Center w Las Vegas są LeBron James, Kobe Bryant, Carmelo Anthony, Jason Kidd i kilku innych czołowych zawodników NBA. Biegają dookoła sali. Tak po prostu? Tak, ćwiczą nawet sprinty z wysoko podniesionymi kolanami. Cała sceneria, łącznie z trzęsącymi się trybunami, bardzo przypomina trening szkolnej drużyny koszykarskiej niż zawodowców z najlepszej ligi świata.

Zasuwają na poważnie, bez żadnej taryfy ulgowej. W sali jest cicho, słychać tylko dźwięk odbijanych od parkietu piłek, pisk butów i co jakiś czas sapnięcie któregoś z graczy.

Do rozpoczęcia sierpniowych mistrzostw Ameryk FIBA pozostał jeden dzień. Na tym turnieju o wyjazd na igrzyska w Pekinie będą walczyć ekipy z Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej (drużyna USA wygra te mistrzostwa, a James w finałowym meczu rzuci rekordowe 31 punktów).

Widać, że Mike Krzyzewski, legendarny trener uniwersytetu Duke, zwany po prostu Coach K, ma u graczy wielki autorytet - prowadzi narady, wybiera zagrywki, udziela wielu wskazówek, a zawodnicy reagują nawet na najdrobniejszy jego gest. Nikt się nie obija, nikt nie markuje zaangażowania. Ci faceci przyjechali tu do ciężkiej pracy. Wsady wykonywane z wielkim impetem, zaskakujące podania, rzuty za trzy punkty z trudnych pozycji? Tak. Przybijanie piątek i wsparcie kolegów? Oczywiście. Śmiech? Nie.

Spodziewałem się tutaj atmosfery z Meczów Gwiazd, rzutów z połowy dla zabawy, przechwałek zawodników, którzy potem szybciutko z powrotem pognają do kasyn. Ale prawdziwy jest zarówno pot, jak i przygotowania, których jestem świadkiem. LeBron mówi mi później: "Zdobycie złotego medalu olimpijskiego jest czymś, co bez wątpienia pragnę osiągnąć, tak jak zdobycie mistrzostwa NBA".

Gorzka pigułka

W sezonie 2006/2007 to mistrzostwo było tak blisko, że James słyszał już huk odkorkowywanych butelek szampana. Niestety, dochodził on z szatni San Antonio Spurs. Chociaż LeBron poprowadził swoje Cleveland Cavaliers do pierwszego w historii klubu występu w finale NBA, on i jego koledzy zostali w nim pokonani do zera.

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5

Komentarze

 (7)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij