[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

White Collar Boxing [relacja z trenignów 3]

Do finałowej gali TR Boxing Fun został równo tydzień. Przygotowania zakończone, czas założyć rękawice, wejść do ringu, trafić i nie dać się trafić. Brzmi jak plan. Brzmi jak prosta robota do wykonania.

 

White Collar Boxing Fot. Tomasz Woźny
Tyle że w boksie wszystko jest na odwrót, jak powiedział Morgan Freeman w genialnym „Za wszelką cenę”. I każdy ma plan, dopóki nie zostanie trafiony – to już Mike Tyson. Właśnie, plany biorą w łeb, wszystko czasami idzie nie tak, jak powinno. A pięściarzowi w takim momencie pozostaje tylko zacisnąć zęby i dalej robić swoje.

Jest jeszcze jeden cytat, który pasuje do sytuacji, którą powoli tu rysuję, jak ulał. Nie pamiętam, kto wypowiedział te słowa i przy okazji której planowanej wielkiej walki, ale z grubsza chodziło o to, że mimo podpisanych kontraktów, dogadanej telewizji itd. w to, że walka się odbędzie, uwierzy dopiero, gdy zobaczy obu zawodników w ringu. A nawet dopiero wówczas, gdy zabrzmi pierwszy gong. Tak, w boksie nic nie jest pewne. Tak, w boksie wszystko jest na odwrót.

REKLAMA

Fot. Tomasz Woźny

Ruchome święto boksu

Pierwszy scenariusz zakładał, że gala WCB TR Boxing Fun organizowana przez boksera Rafała Jackiewicza (swoją drogą trzymajcie dzisiaj kciuki, bo Rafał ma szansę zdobyć pas mistrza Unii Europejskiej) odbędzie się 13 października. Następnie przesunięto ją na 18 listopada, a później – właśnie ze względu na walkę Rafała, która zresztą również została przesunięta… – na 25 listopada. Niby nic, a jednak robi to kolosalną różnicę. Każdy, kto choć raz przygotowywał się do jakichś zawodów, wie, że jest coś na rzeczy.

W formie lepszej lub gorszej jest się bowiem cały czas. Natomiast z topową dyspozycją należy trafić w jeden, właściwy moment. Nie można trenować z taką samą intensywnością cały czas. Należy podkręcać tempo i zwalniać we właściwych momentach, tak aby dzięki tzw. superkompensacji w dniu zawodów być w życiowej formie.

Takie przygotowania wymagają właściwego planu, rozpisanego tak naprawdę miesiąc po miesiącu, tydzień po tygodniu, dzień po dniu i godzina po godzinie. Przesunięcie terminu i odrobina chaosu, która się w ten sposób wkrada, powodują naprawdę niezłe zamieszanie. Wymęczony treningami organizm musi jeszcze raz wziąć się w garść i dać z siebie wszystko. Nie jest to łatwe zadanie.

Fot. Tomasz Woźny

Jednak ryzyko zmiany terminu istnieje zawsze i należy po prostu być na to gotowym. Ile razy naprawdę ważne walki odbywały się w czasie innym, niż pierwotnie zakładano? Ile razy ze względu na kontuzję któregoś z zakontraktowanych zawodników jego miejsce zajmował inny, który na całe przygotowania miał raptem kilka dni? To jest boks, w boksie wszystko jest na odwrót. I za to kochamy ten sport.

Kręta droga do zwycięstwa

Dlatego – kiedy Rafał Jackiewicz poinformował mnie o zmianie terminu gali TR Boxing Fun – po prostu powiedziałem: OK. Nie mogłem przecież wycofać się, nie w momencie, w którym nie tylko ja włożyłem w ten projekt tyle serca i potu. Nadmiar pracy (w kioskach wylądował właśnie numer specjalny „MH 24 godziny” w całości poświęcony zegarkom, lada dzień pojawi się również naprawdę solidna dawka wiedzy niecodziennej, czyli „1000 patentów, jak wszystko robić lepiej”, a także kolejne specjalne fitnessowe wydanie MH „Twoje Mięśnie”, nie wspominając nawet o regularnych numerach – polecam wszystkie, jasna sprawa), kontuzja trenera Piotra Kuczyńskiego, który 25 listopada stanie w moim narożniku, i w końcu kilkudniowe, planowane od dawna wakacje, z których wracam w nocy tuż przed ważeniem i walką – to wszystko nie mogło przecież sprawić, że się wycofam. Pozostaje zacisnąć zęby i robić swoje. Nawet jeśli ostatni etap przygotowań nie poszedł po mojej myśli.

O ile w październiku zasuwałem bowiem na pełnych obrotach i czułem, że jestem w stanie przenosić góry, o tyle w listopadzie musiałem z wielu treningów po prostu zrezygnować. Zmęczone ciało dało o sobie znać. Po całym dniu przy biurku trudno nagle było zmusić się do kolejnego ciężkiego treningu. Wiecie, jak to jest. Więcej roboty, to i dieta gorsza, sen mniej spokojny itd. Wszyscy to znamy.

Tyle że boks tego nie wybacza, ciało pamięta. I na treningu wyraźnie pokazuje, że tak traktowane nie odwdzięczy się większą szybkością, bardziej precyzyjną kombinacją i lepszą kondycją w kolejnych rundach. Po prostu wszystko siada, mechanizm się rozregulowuje. Żeby ten proces odwrócić, trzeba czasu, a tego zwyczajnie już brakuje.

I przyznam, że w całej tej przygodzie właśnie ten fakt podoba mi się najbardziej. Projekt WCB, którego efektem będzie reportaż w lutowym numerze MH, od początku musiał tak wyglądać, tylko wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem. Założyłem sobie, że przez miesiąc (biorąc pod uwagę oryginalny termin gali) będę żył jak sportowiec, zapominając o jednym podstawowym fakcie: nie jestem sportowcem.

Jestem białym kołnierzykiem, pracownikiem, redaktorem, facetem ze swoimi słabościami itd. I stanę w ringu naprzeciw kogoś podobnego. Kto również zostawał po godzinach, dnie i wieczory spędzał przy biurku, a jednak zdecydował się spróbować walczyć. Cholera, w sumie to należą się oklaski.

Jestem pewien, że za tydzień wszyscy postaramy się pokazać trochę ładnego boksu. I wszyscy 25 listopada wygramy, choć nie każdy wróci do domu z pasem. Do zobaczenia. Ring wolny, starcie pierwsze. Jestem gotów.

White Collar Boxing

Gala WCB TR Boxing Fun, do której przygotowania opisuję, odbędzie się 25 listopada w restauracji Champions  w hotelu Marriott w Warszawie. Pomysłodawcą i głównym organizatorem wydarzenia jest pięściarz Rafał Jackiewicz. Poprzez stronę boksdlawszystkich.pl wciąż można zgłaszać swój udział. Treningi odbywają się w zaprzyjaźnionych klubach w 11 miastach Polski. W ramach pakietu każdy z zawodników otrzymuje pakiet startowy, który obejmuje:

  • 2 wejściówki na galę White Collar Boxing,
  • wyposażenie pięściarskie (taśmy + rękawice + szczęki) firmy LEONE,
  • 30 treningów w okresie przygotowawczym do gali głównej,
  • konsultacje treningowe / rundy sparingowe z Rafałem Jackiewiczem dla ochotników,
  • pakiet zdjęciowy,
  • mental coaching,
  • zestaw odzywek firmy RealPharm,
  • komplet ubrań sportowych do walki (koszulka, spodenki) firmy Brachole.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij