[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Trening mobility - dlaczego warto? [Radzi Dr Kelly Starrett]

Wielu z nas jest skazanych na siedzący tryb życia, ale to nie znaczy, że jesteśmy skazani na jego negatywne skutki. Wystarczy 10 minut dziennie, żeby im przeciwdziałać. Wchodzisz w to?

mobilność, mobility
Najlepiej nie czekaj i zacznij od razu. Wstań z fotela, krzesła, kanapy czy gdzie tam akurat umieściłeś swoje szanowne cztery litery i wykonaj pełen, głęboki przysiad, pamiętając, by stopy w całości przylegały do podłogi. A teraz pozostań w tej pozycji przez 10 minut. Słynny amerykański fizjoterapeuta Kelly Starrett twierdzi, że jeśli nie jesteś w stanie tego wykonać, nie możesz uważać się za naprawdę sprawnego faceta.

Specjalista przekonuje, że efektem treningu powinno być coś więcej niż krata na brzuchu i biceps dumnie wypychający rękaw koszulki. Poza budową mięśni ma on przywrócić mobilność, naturalną zdolność do wykonywania ruchów w pełnym zakresie, z której codziennie po trochu okradają nas siedzący tryb życia i brak ruchu.

REKLAMA

Same klasyczne ćwiczenia nie są w stanie nam jej przywrócić, dlatego Starrett mówi o piankowych rollerach i piłeczkach do masażu równie często, co o kettlebellach i hantlach. I właśnie dlatego opublikował na Youtube wyzwanie, które polega na codziennym pozostawaniu w przysiadzie przez 10 minut.

Zobacz: Czy warto trenować w grupie?

Po co nam ta cała mobilność i pełne, fizjologiczne zakresy ruchu? Bo są one podstawą do budowania siły i sprawności fizycznej, okraszonych odpornością na kontuzje. Taka trójca brzmi chyba na tyle dobrze, że nikt nie będzie kręcił nosem, prawda? Starrett w młodości był światowej klasy wioślarzem, reprezentantem USA. W tamtym czasie zachowywał się jak wszyscy, strojąc sobie żarty z kolegów, którzy rozciągali się przed treningiem i zawodami. „Kto przejmuje się prawidłową postawą, kiedy jest się młodym? Ja wtedy w ogóle się nie rozciągałem i często cierpiałem na bóle pleców i barków” – mówi.

Z czasem doprowadziły one do poważniejszych problemów z karkiem, z którymi nie mogli sobie poradzić lekarze. Starrett zaczął więc sam szukać recepty na swoje dolegliwości i odkrył korzyści płynące z podstawowego treningu mobility.

„Ćwiczenia posturalne są często w stanie rozwiązać problemy z mobilnością i zapobiec wielu powszechnie zdarzającym się kontuzjom” – przekonuje Starrett. Ich wykonywanie jest obecnie szczególnie istotne, bo siedząca pozycja, w której tak długo pozostajemy na co dzień, prowadzi do ograniczenia naturalnej ruchomości ciała. Na szczęście żeby im przeciwdziałać, nie jest potrzebna żadna „rocket science”.

Wystarczy systematycznie pracować nad drobnymi, codziennymi przyzwyczajeniami. Zastanów się, jak dużo czasu spędzasz, siedząc w skulonej i zgrabionej pozycji. Barki wysuwają się do przodu, a mięśnie grzbietu słabną, w miarę jak zginacze bioder spinają się, a pośladki i tyły ud rozluźniają. Pewnie nawet ten tekst czytasz w takiej pozycji. Zacznij przeciwdziałać jej skutkom i codziennie spędzaj 10 minut, wykonując zalecane przez Starretta ćwiczenia z ramki powyżej. Zobaczysz, już niedługo poczujesz różnicę.

Przeczytaj też: Rollowanie mięśni - po co i jak to robić?

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij