REKLAMA

Tae-Bo - nieznana sztuka walki

Jeśli sądzisz, że jesteś prawdziwym twardzielem, idź na trening Body Combat. Wszystko, co myślałeś o swojej kondycji, może okazać się tylko złudzeniem. Tak! Bo to jest dopiero żelazna zaprawa!

sztuki walki Shutterstock.com
Tae-Bo, zwane też Body Combat lub Thai-Robics, zadomowiło się już na dobre w świecie, ale w Polsce jest nową formą ruchu. Teoretycznie jest to poczciwy stary aerobik, ale nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków – Tae-Bo niewiele ma wspólnego z tym, co całe zastępy kobiet, jak Polska długa i szeroka, robią w salach treningowych.

Tradycyjne: „Ręka w bok! I raz! I dwa! I trzy!” to bułka z masłem. Idąc na trening Tae-Bo, przygotuj się na wysiłek o wiele bardziej wyczerpujący niż w siłowni! Niezależnie od temperamentu prowadzącego – są tacy, którym najbardziej odpowiada zawrotne tempo muzyki techno – przez całą godzinę ruszasz się, i to intensywnie. Choreografię wyznaczają bowiem dynamiczne ciosy i kopnięcia z arsenału karate i kick boxingu. Żadnych przerw, żaden mięsień nie odpoczywa.

REKLAMA

PRZECZYTAJ TEŻ: Poznaj najpopularniejsze sztuki walki

Nawet pomiędzy poszczególnymi seriami ciosów i kopnięć biegniesz w miejscu, rozluźniając jedynie ręce. Od samego patrzenia można się zmęczyć, nie dziw się więc, że twój organizm odmówi posłuszeństwa już po kilku minutach. Nie zrażaj się, możesz ćwiczyć w nieco wolniejszym tempie, ale już po dwóch tygodniach twoja kondycja fizyczna i szybkość znacznie wzrosną. Ważna jest technika wykonania poszczególnych elementów, ustawienie ciała i zaangażowanie właściwych mięśni. Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo doprowadzenie do perfekcji ruchów

nie przyjdzie od razu. W zamian odnosisz kolejną korzyść – znakomitą koordynację ruchową. Tae-Bo to optymalny program treningowy, dzięki któremu uzyskasz proporcjonalną sylwetkę. Specyfika tych ćwiczeń sprzyja wypracowaniu tzw. długich mię- śni (sylwetka pływaka). Włókna mięśni rozwijają się równomiernie, nie na szerokość, tylko na długość. Powoduje to optyczne wydłużenie sylwetki. Techniki ręczne – ciosy – doskonale ćwiczą talię, proste i skośne mięśnie brzucha, sprzyjają kształtowaniu dynamiki i siły.

Tutaj obciążona jest przede wszystkim obręcz barkowa i mięśnie ramion. Te ćwiczenia nie powodują przyrostu masy, za to doskonale rzeźbią ciało. Przy kopnięciach pracują przede wszystkim mięśnie ud, łydek, talia, mięsień pośladkowy, prosty brzucha i skośny tej strony, którą uderzamy. Ćwiczenia poprawiają koordynację ruchową całego ciała i jego elastyczność. Nie zapominaj o oddychaniu i... patrzeniu. Twój wzrok powinien podążać za ciosem – będziesz nie tylko wiedział, gdzie uderzasz, ale też łatwiej utrzymasz równowagę. Godzina Tae-Bo to godzina kompleksowej pracy całego ciała.

Dzięki temu zużycie energii i w konsekwencji tkanki tłuszczowej zwiększa się o wiele bardziej niż w przypadku klasycznych ćwiczeń siłowych. W tej walce twoje sadło musi się poddać. Jeszcze sądzisz, że Tae-Bo jest czymś na podobieństwo popularnego w latach 70. tańca kung-fu? Człowieku! Ciosy i kopnięcia, które wyprowadzasz, są prawdziwe! Ćwicząc Tae-Bo, jednocześnie uczysz się podstawowych zasad walki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA