[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Paul Pierce: naucz siebie zwyciężać

Ani lata niepowodzeń, ani 11 ciosów nożem nie powstrzymały Paula Pierce’a, lidera Boston Celtics i gwiazdy ligi NBA, od dążenia do realizacji marzeń. Wręcz przeciwnie, każda przeszkoda motywuje go do cięższej pracy, czyni twardszym i pomaga osiągnąć sukces

fot. Walter Iooss
Po finałach NBA Pierce myślał, że był w optymalnej formie. Nikt z tym nie polemizował. Zawsze jest jednak miejsce na to, żeby się poprawić. Począwszy od diety - Pierce wygrywał mecze, ale zdarzało mu się jeść w nocy, pochłaniając makarony i popcorn. Kiedy dobrze wyglądasz i dobrze się czujesz, ciężko jest zdać sobie sprawę, że takie jedzenie nie jest dla Ciebie dobre.

Jednak kiedy Pierce zabrał do domu pierścień mistrzowski i spłukał szampana z głowy, zmienił swój jadłospis. Zaczął jeść regularnie. Odstawił dania z fast-foodów i nadwyżkę węglowodanów. Zamienił je na ryby, kurczaka i sałatki. Efekt? Kiedy pojawił się na obozie przedsezonowym był 4 kg chudszy i prawdopodobnie przygotowany fizycznie jak nigdy dotąd. W końcu pierwszy raz w karierze Pierce zaczynał sezon jako mistrz.

REKLAMA

Udowodnij swoją wartość

"Michael Olowokandi!"

Rzut.

"Robert Taylor"

Rzut.

Znasz tych gości? Pewnie nie, oni już nie grają w NBA. Jednak Pierce pamięta ich świetnie. W drafcie 1998 roku, czyli tradycyjnym naborze zawodników do ligi, zostali wybrani przed nim. Pierce miał być numerem drugim, a ostatecznie wybrano go dopiero z dziesiątką. Był bardzo rozczarowany, ale to tylko go zmotywowało - w lidze oceniono, że w tamtym roku było aż dziewięciu facetów lepszych od niego. To zaś oznaczało jedno - trzeba było tym dziewięciu facetom pokazać ich miejsce. Pierce, kiedy był pierwszoroczniakiem i ćwiczył rzuty osobiste, głośno wykrzykiwał ich nazwiska:

"Jason Williams!"

Rzut.

Kluczem do motywacji jest znalezienie siły w swojej słabości - w przypadku Pierce'a była to uświadomiona słabość. Ludzie nie zawsze dostrzegają nasze silne strony. Często lepszy pracownik nie dostaje awansu, podczas gdy po szczeblach kariery pną się jego słabsi koledzy z firmy. Ale czy on na pewno zadbał o to, by uwypuklić swoje zalety? Może nie.

Pamiętaj, że sam musisz zadbać o podkreślanie swojej wartości, Twój szef nie może się nad tym zastanawiać. "To ty musisz im pokazać, że zrobili błąd, bo jesteś lepszy od facetów, których wybrano przed Tobą - przekonuje Pierce. - To właśnie musiałem zrobić i w ten sposób zyskiwałem motywację".

Okazało się, że jest to ten typ motywacji, do którego Pierce często będzie wracał w przyszłości. Celtics to drużyna o fantastycznej tradycji ("Ten klub to w Bostonie prawie religia" - opowiada Paul), ale aż do sezonu 2007/2008 Pierce'owi i jego drużynie nie wiodło się najlepiej. Co prawda był najlepszym zawodnikiem Celtów, ale zespół był słaby i nie udawało im się zbyt często awansować do fazy play-off. Nie udawało mu się ułożyć dobrych stosunków z dziennikarzami i nie był pupilkiem kibiców.

1 2 3 ... 4
STRONA 2 z 4

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij