National Fitness Games – następca CrossFitu?

National Fitness Games to bardzo ciekawa brytyjska inicjatywa serii zawodów dla atletów wielu dyscyplin, która testuje formę w sposób równie bezwzględny i wszechstronny, co CrossFit, tworząc przy tym środowisko dużo bardziej inkluzywne. Przyglądamy się temu z bliska.

National Fitness Games Men's Health
Wszystko zaczęło się w 2018 roku – pamiętacie jeszcze te piękne czasy sprzed pandemii? – na Loughborough University. To właśnie wtedy powstała inicjatywa National Fitness Games, która od tamtego czasu przekształciła się z pojedynczego eventu w serię sportowych imprez, organizowanych w największych miastach Wielkiej Brytanii z naprawdę sporym rozmachem. Ostatnie edycje rozrosły się tak bardzo, że program przewidywał rywalizację w tak niszowych sportach, jak BJJ, wioślarstwo czy zawody strongmanów.

REKLAMA

Co ważne, nie trzeba być elitarnym sportowcem, aby wziąć udział w zabawie. Głównym hasłem National Fitness Games jest bowiem: „Wszyscy jesteśmy sportowcami”. „Niezależnie od wieku, umiejętności, sylwetki czy płci szczerze wierzymy, że możesz przyjść i naprawdę dobrze się bawić na naszych zawodach” – twierdzi Mark Morgan, pomysłodawca całego zamieszania i założyciel National Fitness Games, będący jednocześnie prawdziwym dinozaurem brytyjskiej branży fitness.

Markowi bardzo spodobały się crossfitowe zawody, w których atleci mogli zmierzyć się ze sobą w wielu konkurencjach siłowo-wytrzymałościowych, ale uderzyła go wysoka bariera wejścia dla sportowców, którzy z CrossFitem za wiele wspólnego nie mają. Żeby wziąć udział w zawodach crossfitowych, trzeba wszak być dobrze wyspecjalizowanym w często trudnych technicznie ćwiczeniach, których na co dzień nie wykonują np. trójboiści czy miłośnicy street workoutu. Nie każdy przecież jest dobry w rwaniach kettli, prawda? Co nie znaczy, że ci, którzy biegli w tym elemencie treningowego rzemiosła nie są, są słabsi lub mniej wytrzymali. Dlatego właśnie powstała idea National Fitness Games. W skrócie: to fitnessowe zawody dla wszystkich. Tam sprawdzisz, jak dobrym etletą jesteś.

Nowe testy formy

Zanim jednak do tego sprawdzania w ogóle dojdzie, należy przejść przez specjalnie opracowany system testów kwalifikujących, który przydziela zawodników do jednej z trzech kategorii: nowicjuszy, open i elity.  Tworząc te testy, organizatorzy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jak testować sprawność?”. Jakie atrybuty fizyczne należy brać pod uwagę? Siłę? Wytrzymałość? Mobilność? Odpowiedzi udzielił były zawodnik rugby Ollie Marchon, współpracownik Marka Morgana i jednocześnie jeden z dyrektorów National Fitness Game. We współpracy z Uniwersytetem Loughborough i Athletic Thinking, sportową i biznesową firmą konsultingową, opracował on cztery testy dla atletów, które mająza zadanie określić poziom tzw. FitScore, czyli współczynnika sprawności właśnie.

Zasady tych testów to mieszanka różnych form ruchu, obejmująca główne wzorce ruchowe i różne poziomy intensywności treningu. Ich opracowanie zajęło sporo czasu, zanim przyjęły obecną formę. „W pewnym momencie mieliśmy prawdopodobnie około 30 różnych testów” – przyznał w rozmowie z MH Nick Johnston, założyciel wspomnianego przed chwilą Athletic Thinking i dyrektor zarządzający w Coventry Rugby. Facet jest z wykształcenia fizjologiem ćwiczeń, a pracował już m.in. jako szef przygotowania fizycznego w Sale Sharks – drużynie rugby, która w czasach jego szefowania wygrywała Premiership. Był także trenerem w Wales Rugby Union.

Ostatecznie stanęło na maksymalnie uproszczonej formule testów, które eksperci podzielili na cztery główne bloki: szybkość, siłę, moc i wytrzymałość. Pomysłodawcy National Fitness Game chcieli, aby można je było wykonać na własną rękę, bez konieczności sięgania po skomplikowany sprzęt. Swoją drogą, fakt, że w całej tej inicjatywie paluchy maczało tylu byłych rugbystów, świadczy o tym, że za lekko to na tych testach być nie może…

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5
Zobacz również:
Oto ćwiczenie, przy którym zwykły krokodylek to bułka z masłem.  Jeden burpee bez wyskoku,  ale z wiosłowaniem i ugięciem  ramion, wystarczy za cały trening.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA