Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Maska treningowa: czy to naprawdę działa?

Sprawdzamy, czy trening w masce imitującej warunki wysokogórskie na pewno ma sens.  

maska treningowa fot. Shutterstock
Trenował w niej Creed, trenował Jake Gyllenhaal w "Do utraty sił", a nawet Marcos Maidana przed walką z Floydem Mayweatherem i paru topowych zawodników UFC. Postanowiłem dołączyć do tego zacnego grona i sprawdzić, o co tyle hałasu.

Treningowa maska 2.0 według zaleceń producenta imituje warunki wysokogórskie. Oznacza to zmniejszoną podaż tlenu, przez którą – w największym skrócie – organizm musi dać z siebie dużo więcej. Efekt to lepsza wytrzymałość, szybkość i siła po powrocie do świata nizinnego.

Brzmi zachęcająco, dlatego ustawiam maskę na wysokość 12 tysięcy stóp i zakładam ją na twarz. Oddycha się trudniej niż normalnie, a brzmi jak Bane w ostatnim "Batmanie" Nolana. Może właśnie dlatego redakcyjny kolega nie rozumie, o co mi chodzi, gdy przytaczam wyniki badań przeprowadzonych na Oklahoma State University. Według nich maska nie spełnia swojej funkcji. 

"Skład powietrza przecież się nie zmienia" – tłumaczy jeden z autorów badania i szybko dodaje, że badani przez niego sportowcy trenujący przez 6 tygodni nie wykazali się w chwili próby lepszymi rezultatami niż grupa kontrolna. OK, i tak to sprawdzę. Crossfitowy trening Cindy (5 podciągnięć, 10 pompek, 15 przysiadów – jak najwięcej rund w 20 minut) robię stosunkowo często. Znam więc swoje reakcje na kolejne powtórzenia, wiem, kiedy i jak długo odpocząć, by zjechać z wyższych stref tętna. Problem w tym, że ta wiedza do niczego się w masce nie przydaje.

Zmęczenie łapie mnie dużo szybciej niż zwykle, przez co potrzebuję częstszych i dłuższych przerw. Efekt to kilka dobrych rund mniej niż zwykle po upływie wyznaczonego czasu. Mniej powietrza to mniej mocy, proste – myślę sobie. Zmniejszam "wysokość" maski przed kolejną próbą. Po kilku sesjach przyzwyczajam się do trudu, jaki muszę podjąć podczas każdego wdechu. Znów wskakuję wyżej, aż docieram do najwyższego poziomu i nie tylko wyrównuję swój rekord, ale też łatwo go biję. Na kolejnej sesji w gymie próbuję raz jeszcze, tym razem bez maski.

Wow, to naprawdę działa – po miesiącu treningów "na wysokości" radzę sobie znacznie lepiej. W czym tkwi sekret? Maska wymusza prawidłowy oddech (wdech przy fazie koncentrycznej i wydech przy ekscentrycznej ćwiczenia), a także mocniejszą pracę mięśni odpowiedzialnych za branie oddechu. Coś, na co prawdopodobnie nigdy nie zwracałeś uwagi, okazuje się nagle języczkiem u wagi, który wrzuca Twoją formę na wyższy poziom. Przynajmniej tak było ze mną. A badanie z USA? Wychodzi na to, że zawodowcy po prostu oddychają prawidłowo... 

Główne uwagi

Żelazne płuca

Trenując w masce, poprawiasz pracę układu oddechowego, wzmacniasz mięśnie międzyżebrowe. To się przyda w oktagonie.

Koszt

Maska jest stosunkowo droga, mimo to warto wydać na nią pieniądze. Zresztą z łatwością znajdziesz sklep oferujący solidną zniżkę.

Hype

To nie maska poprawia Twoje osiągi. Ona tylko wymusza na Tobie większe skupienie na prawidłowym oddechu w trakcie treningu.

Twój trening na start

Podane ćwiczenia rób jedno po drugim, odpoczywając między nimi jak najkrócej. Wymiękasz w połowie? "Zmniejsz" wysokość, na jakiej trenujesz.   

Niedźwiedź

Odmierz na podłodze 10-metrowy odcinek. Przyjmij pozycję niedźwiedzia i przejdź tak pół dystansu, wróć, przejdź cały dystans i znów wróć. Uspokój oddech i powtórz 2 razy. 

Wspinaczka pozioma

Przyjmij pozycję do pompki. Przyciągnij prawe kolano do klatki, nie dostawiając stopy. Wróć, powtórz na drugą nogę. Kontynuuj przez 20 sekund. Odpocznij chwilkę. Powtórz jeszcze 3 razy.

Przeskoki do wykroków

Przez 30 sekund przeskakuj do wykroku, w powietrzu zamieniając nogi. Ląduj w półwykroku, po czym błyskawicznie obniżaj pozycję. Odpocznij chwilkę i powtórz jeszcze 4 razy. 

 

Nasza ocena

  • Cena: minus
  • Design: plus
  • Trwałość: plus
  • Łatwość transportu: plus
  • Łatwość obsługi: plus
  • Skuteczność: plus
  • Wszechstronność: plus
  • Innowacyjność: plus
  • Dostępność serwisu: minus
  • Poziom lansu: plus
  • 8/10

Słownie: warto.

Opinia testera

Potrzebowałem kilku treningów, żeby przyzwyczaić się do maski. Zacząłem zbyt ostro, co poskutkowało odcięciem prądu i chwilą zwątpienia. O ile stosunkowo łatwo w masce się wiosłuje czy biega (w stałym tempie), o tyle trudniej walczyć z cieniem czy uderzać w worek. Nieregularne wdechy i wydechy przy zadawaniu ciosów czyniły z tego zawsze nie lada wyzwanie, a powietrza za każdym razem brakowało. Sęk w tym, że po paru sesjach poczułem różnicę. I worek, mam nadzieję, też.

MH 05/2016

 

Komentarze

 (17)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij