Mark Wahlberg: bokser z urodzenia

Nieważne, jak silny cios jesteś w stanie wyprowadzić, ale to, jak silny cios możesz przyjąć i mimo to wciąż iść do przodu - mówi aktor, który zagrał legendarnego boksera Micky'ego Warda w filmie "The Fighter". Zobacz, jak trenował Mark Wahlberg, przygotowując się do tej roli.

Andrew MacPherson - Rodale Images
Żeby odpowiednio przygotować się do roli w "The Fighter", Mark Wahlberg kazał wstawić do swojej siłowni ring bokserski i zaczął trenować jak profesjonalista. (fot. Andrew MacPherson)
"Niczego ciekawego się ode mnie nie można dowiedzieć - mówi aktor. - Moje życie jest nudne. Jestem albo w pracy, albo odpoczywam z rodziną. Albo trenuję. Żadnej ciekawej historii do opowiedzenia".

REKLAMA

Ma rację, ale tylko częściowo. Historiami z czasów dorastania mógłby obdzielić pół Bostonu, w którym się wychowywał. Wszystko to, od czego nastolatek powinien trzymać się z daleka, spowodowało, że gdy miał 16 lat, trafił za kratki za napaść. Nawet później, gdy poświęcił się najpierw hip-hopowi (jako Marky Mark), a następnie aktorstwu, trudno było mu odkleić od siebie łatkę rozrabiaki.

"Teraz trochę dojrzałem, to prawda - mówi. - Łatwo popłynąć. Pracujesz 12 godzin w ciągu dnia, później jesz kolację i co - idziesz spać, by następnego dnia znów zmarnować pół doby w pracy? Nie, idziesz balować do centrum, sen ograniczasz do minimum. Takie życie potrafi dać w kość".

Według Wahlberga to droga donikąd. "Po chwili lądujesz z beznadziejną pracą i bez perspektyw na jej zmianę. Do miasta nie chce Ci się wychodzić, więc pijesz w domu" - tłumaczy.

Wahlberg uważa, że wyrwać się z takiej rutyny pomaga boks albo jakikolwiek inny trening. Bo, jak powtarza za Rockym Balboa, nieważne, jak silny cios jesteś w stanie wyprowadzić, ale to, jak silny cios możesz przyjąć i mimo to iść do przodu. "To banał, ale boks to szkoła charakteru" - mówi Wahlberg. Poza tym, boksując, można przecież wyładować frustracje.

Aktor bokser

Wahlberg, gdy pracuje przy filmach, trenuje ze skakanką, ciężarami i workiem. Ale gdy ma wolne i nie musi się martwić o podbite oko, sparuje nawet 3 razy w tygodniu. Jego codzienny trening zaczyna się od rozgrzewki na skakance, przysiadów i wymachów ramionami. Następnie przechodzi do worków, uderza po pięć minut w gruszkę i wielki, ciężki worek. Ćwiczy też kombinacje ciosów, tarczując z trenerem albo jednym ze swoich sparingpartnerów.

Po treningu czysto bokserskim przychodzi czas na odpoczynek i trening siłowy. "Ćwiczę z ciężarami nie więcej niż 45 minut. Ale nie odpoczywam prawie w ogóle, wszystkie ćwiczenia łączę w superserie" - tłumaczy Mark.

Trenuje pięć dni w tygodniu, za każdym razem angażując inne grupy mięśniowe:

  • poniedziałek - plecy, nogi i biceps
  • wtorek - klatka, barki i triceps

Odpoczywa dwa dni, by w sobotę rozpocząć kolejny cykl treningów. "To Micky Ward ułożył mi ten program. Ale żeby nie było aż tak łatwo, każde ćwiczenie wykonuję w specjalnej, 20-kilogramowej kamizelce" - dodaje ze śmiechem Wahlberg.

Jak Mark Wahlberg trenował do scen bokserskich bezpośrednio przed realizacją filmu "The Fighter", dowiesz się z wywiadu z nim, który znajdziesz na ostatniej stronie tego artykułu.

Być jak Micky Ward

Wahlberg marzył o tym, by zagrać boksera znanego głównie z emocjonującej trylogii walk z Arturo Gattim. Żeby odpowiednio przygotować się do roli, w swojej siłowni kazał postawić sobie ring bokserski i zaczął trenować jak profesjonalista, przede wszystkim wzmacniając trzy kluczowe dla boksera elementy: korpus, nogi i psychikę.

1 2 3 ... 4
STRONA 2 z 4
Zobacz również:
Odsłonięcie sześciopaku na brzuchu nie wymaga milionabrzuszków i głodzenia się. Zobacz, jak zrobić to mądrze.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA