[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Mark Wahlberg: bokser z urodzenia

Nieważne, jak silny cios jesteś w stanie wyprowadzić, ale to, jak silny cios możesz przyjąć i mimo to wciąż iść do przodu - mówi aktor, który zagrał legendarnego boksera Micky'ego Warda w filmie "The Fighter". Zobacz, jak trenował Mark Wahlberg, przygotowując się do tej roli.

Żeby odpowiednio przygotować się do roli w "The Fighter", Mark Wahlberg kazał wstawić do swojej siłowni ring bokserski i zaczął trenować jak profesjonalista. (fot. Andrew MacPherson)
Kiedy obserwuje się grę Wahlberga w filmie "The Fighter", nie sposób nie odnieść wrażenia, że to rola stworzona dla niego. Jakby pierwowzór postaci - bokser Micky "Irish" Ward - był jego bratnią duszą, a reżyser doskonale wiedział, co z 40-letniego już aktora może wydobyć.

Właściwy moment

Wahlberg w swojej karierze aktorskiej miał wzloty i upadki. Jest bardzo nierówny, czasami źle dobiera sobie role. Dwa razy nominowano go do Złotych Malin, dwukrotnie do Złotych Globów i raz do Oscara. To co najmniej zastanawiające zestawienie. Na ekranie bywa flegmatyczny, czasami ciężko stworzyć mu postać wyrazistą, do której widzowie od razu mogą się ustosunkować. Bywa, że po prostu irytuje. I taki właśnie jest jego Micky Ward w "Fighterze". Tyle że tym razem to wszystko można zapisać Wahlbergowi na plus.

REKLAMA

Zamiast kawy

Wahlberg uwielbiał boks od zawsze. "W mojej salce treningowej wisi plakat z Muhammadem Alim z jego autografem - mówi. - Boks to moja pasja. Kiedyś trochę trenowałem, ale była to dla mnie zabawa". Film to myślenie zweryfikowało. "Żeby dobrze wypaść w scenach ringowych, trenowałem dwa lata - dodaje. - Wiem, że mięśnie brzucha powinno się trenować jako ostatnie, ale to od tego zaczynam dzień. Również tym kończę".

Poranny trening Marka Wahlberga opiera się na seriach, w których robi po 15 powtórzeń:

  • 15 pompek,
  • 15 unoszenia bioder,
  • 15 skłonów bocznych (na każdą stronę),
  • 60 sekund mostek boczny (na każdą stronę)
  • 15 skrętów tułowia w siadzie.

Mark wszystkie ćwiczenia robi jedno po drugim, bez żadnej przerwy na odpoczynek. "Po wszystkich odpoczywam dwie minuty i powtarzam cały cykl. I jeszcze raz" - tłumaczy Wahlberg, który poranny trening, jak sam mówi, wykonuje po to, by nie wrócić do złych nawyków.

Zamiast szału

Wielka willa, domek gościnny i własny gym, boisko do koszykówki oraz minipole golfowe to nagroda, którą Wahlberg sam sobie wręczył za wygrany zakład z samym sobą. Mark skupia się teraz tylko na trzech rzeczach: rodzinie, pracy i budowaniu formy.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij