[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Maciej Sulęcki - materiał na mistrza

Maciej „Striczu” Sulęcki jest pewny siebie, a tę pewność wykuwa podczas morderczych treningów w siłowni i na bokserskiej sali. Udało nam się jedną z takich sesji podpatrzeć.

Maciej Sulęcki
Jest wczesny ranek, kiedy docieramy do Dzierżoniowa, który jest treningową bazą Macieja Sulęckiego w pierwszym etapie jego przygotowań. 29 czerwca w Providence polski pięściarz stanie do walki o mistrzostwo świata wagi średniej federacji WBO naprzeciw Demetriusa Andrade, obecnego czempiona. I choć bukmacherzy większe szanse dają temu drugiemu, w MH jesteśmy pewni, że „Striczu” utrze im nosa.

ZOBACZ TEŻ: Trening bokserski w 10 krokach

REKLAMA

To w końcu bokser, który pokazał już, że kto stawia przeciw niemu, musi później przyznać się do błędu. Pierwszy przykład z brzegu to zwycięstwo z Grzegorzem Proksą w 2014 roku. Później Sulęcki mierzył się jeszcze m.in. z Jackiem Culcayem, Danielem Jacobsem (jedyna porażka) i Gabrielem Rosado. To zdecydowanie bokser, który ma papiery na mistrza. Pytanie nie brzmi czy, tylko kiedy.

Gdy obserwujemy Sulęckiego podczas treningu mocy, czujemy, że nastąpi to już za chwilę. Jest 14 maja, do walki półtora miesiąca, a pięściarz już błyszczy formą. Jest dynamiczny i silny, imponuje atletyczną sylwetką. Skupiony wykonuje kolejne ćwiczenia rozpisane przez zespół od przygotowania fi zycznego: Piotra Obtułowicza, Marcina Sałatę i Katarzynę Wolską.

Przeskoki, wskoki na skrzynię, rzuty piłką czy przysiady z ciężką sztangą robi w kilku seriach w niewielkiej liczbie powtórzeń, z długimi przerwami między seriami, aby przed kolejnymi próbami mięśnie i układ nerwowy znów mogły dać z siebie wszystko. Widać tu profesjonalizm i fachowe podejście do treningu.

Po zakończeniu ćwiczeń Maciej staje w ringu na kilka rund walki z cieniem, czemu przygląda się główny trener – Piotr Wilczewski. Szybkość i precyzja, kiedy bije złożone kombinacje, robią wrażenie. MH lubi to.

Trenuj moc jak Maciej Sulęcki

Zacznij od solidnej rozgrzewki, łączącej elementy kardio i mobility. Podane ćwiczenia (to tylko wyimek treningu pięściarza) rób w 5 seriach po 5 powtórzeń. Pauzuj 2 minuty między seriami.

  1. Skok ze stania na jednej nodze

Stań na lewej nodze. Prawą delikatnie ugnij za sobą. Zgromadź moc, a następnie wyskocz jak najdalej w lewo, lądując mocno w półprzysiadzie. Wróć, powtórz na drugą stronę.

  1. Przysiady plus grzbiety

Zrób serię przysiadów z ciężką sztangą. Odłóż, załóż drugi koniec gumy zamocowanej do dołu drabinki za głowę. Zegnij się w kolanach i biodrach. Wróć. Powtarzaj w superseriach.

  1. Rzuty piłką lekarską

Złap piłkę lekarską (miękką albo typu slam) i unieś ją nad głowę. Rzuć nią o podłogę, skręcając się w lewo, tak by wylądowała przy lewej stopie. Podnieś, powtórz. I na drugą stronę.

Krótki wywiad

Przesądy przed pojedynkiem?

Nic z tych rzeczy. Po prostu robię swoje.

Czy walka to stres?

Nie, to nagroda za lata ciężkiej pracy. Wychodzę do ringu wyluzowany, to mój czas.

Czas między rundami?

To aż 60 sekund, ale wydaje się, że tylko 10. Potrzebne są proste komunikaty i szybkie korekty. Na więcej nie ma czasu.

Tajna broń?

Charakter. To nim wygrywam najtrudniejsze pojedynki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij