[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

List otwarty do nowych bywalców siłowni!

Wśród Twoich noworocznych postanowień jest "Zacznę chodzić na siłkę"? Super, ale nie bądź tym irytującym kolesiem, który z wielką pompą poćwiczy tydzień i zniszczy radość korzystania z siłowni innym. 

Siłownia, Nowy Rok
Każdy albo prawie każdy facet wśród swoich postanowień noworocznych umieszcza chęć poprawy formy fizycznej.  Jeden chce zrzucić brzuszek, inny pragnie wykreślić swoją klatkę z krótkiej listy polskich terenów depresyjnych, a kolejny podkreślić atuty sylwetki, nad którą pracował już od jakiegoś czasu. Bo zauważył, że mięśnie podziałały jak mnożnik jego seksualnych podbojów (pamiętajcie, że mnożenie przez 0 nie działa). I dobrze.

Różne są motywacje jak i różny jest oręż wybierany do pokonania swoich słabostek. Bieganie, rower, trening domowy czy wreszcie siłownia. Arsenał jest, jak widać, spory. I w tym miejscu udzielimy pierwszej noworocznej porady: cokolwiek jest Twoją motywacją, jakikolwiek powód znalazłeś – zapisz go sobie i często wracaj doń wzrokiem, bo momentów zwątpienia będzie sporo. Uwierz nam.

REKLAMA

Ale do brzegu. Pozwolimy sobie przejść obojętnie nad losem samotnych wilków, którzy w pojedynkę zmierzą się z trasą biegową, ścieżką rowerową czy kolejną „dyszką” pompek we własnym salonie. Rzekniemy tylko: powodzenia i nie zapominajcie o rozsądku. Skupmy się na tych, którzy dołączą do naszego fitnessowego stada bywalców siłowni. Bo to tam się dzieje. Nie zawsze dobrze.

Wczytaj się w więc nasz apel i wkrocz do gymu z klasą, nie zwracając na siebie spojrzeń pełnych politowania. Oto kilka naczelnych zasad.

1. Ubiór

Z jednej strony są goście, którzy od stóp do głów są ubrani w najnowszej technologii odzież termiczną z włókien meteorytowych, smartwatche treningowe, pulsometry i buty do przysiadów. Z drugiej są Ci, którzy przychodzą na siłownię w ubłoconych butach trekkingowych, postrzępionej koszulce z logiem „EURO 2002 Portugal” i skarpetami garniturowymi. Nie bądź żadnym z nich. Spakuj do torby CZYSTE, wchłaniające pot koszulkę i spodenki, zmienne skarpetki i buty, których będziesz używał tylko na siłowni. Tyle wystarczy. O ręczniku wspomnimy tylko z dziennikarskiej rzetelności.

2. Ziomale

Bardzo fajnie, że Darek z marketingu, dwóch kolegów z cotygodniowego kopania w gałę i sąsiad zgodzili się ćwiczyć z Tobą, ale, na miłość boską, jeśli idziecie razem to niech każdy ma swój plan treningowy i po wejściu na salkę zacznijcie go realizować. Nie twórzcie kółek wzajemnej adoracji, nie oglądajcie, jak ćwiczy kolega i nie molestujcie grupowo wzrokiem ćwiczących dziewczyn. Sprzęt zajmujesz, ćwiczysz i zwalniasz. Krótka piłka.  

3. Fitnessiak na 102%

Tak, wiemy, że roznosi Cię energia, białko najchętniej brałbyś dożylnie, a filmiki WK znasz na pamięć. Super – motywacja się zgadza. Ale zachowaj to dla siebie. Nie katuj znajomych na FB, przyjaciół, psa dziewczyny i ludzi w tramwaju swoim nowym, lepszym ja. Koszulka "DZIK" przy wadze 65 kg też nie jest najlepszym pomysłem. Trenuj, doczytuj, zachowaj motywację, skup się na każdym powtórzeniu, a wszyscy dookoła prędzej czy później sami dostrzegą, jaki z Ciebie dzik. Praca u podstaw, nie PR. 

Tyle i aż tyle. Jeśli każdy zielony Fitnessiak weźmie sobie te trzy skromne uwagi do serca, siłownie będą lepszym miejscami.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij