Liam McIntyre: Spartakus naszych czasów

Liam McIntyre w kolejnym sezonie serialu "Spartakus" jest jeszcze lepszym wojownikiem niż wcześniej. Klucz do sukcesu? Odpowiednia dieta i parszywa trzydziestka, czyli trening, który wyciska ostatnie poty, ale czujesz się po nim tak, jakbyś wspiął się na szczyt świata.

Trening Spartakusa 3.0 Tule Lillegraven - Rodale Images
fot. Tule Lillegraven
Starożytni gladiatorzy mieli silną motywację, żeby utrzymać się w formie - chodziło o przetrwanie. McIntyre ma podobną filozofię, nawet jeśli dziś stawka nie jest już aż tak wysoka.

REKLAMA

"Zawsze byłem uparty. Nie lubię przegrywać. Po prostu nienawidzę porażek, nieważne, o co toczy się gra i jaka jest stawka. Taka motywacja sprawia, że zawsze daję z siebie wszystko" - kończy serialowy Spartakus.

5 pytań do Liama McIntyre'a

Nigdy nie odpuszczaj, nie rozklejaj się, nawet jeśli masz słabszy dzień. Dasz radę! - radzi Liam McIntyre. Zobacz, jak poradził sobie z pytaniami MH.

MH: Ile godzin w tygodniu trenujesz?

LM: W przerwie między zdjęciami do kolejnych serii mogłem sobie nieco odpuścić, ale przygotowując się do najnowszej, trzeciej, musiałem wrócić do reżimu treningowego i ćwiczę 14 godzin w tygodniu.

MH: Jakie jest Twoje ulubione danie?

LM: Oprócz sernika uwielbiam mus czekoladowy, ale rzadko mogę sobie na niego pozwolić. Lubię też bardzo grillowanego kurczaka z ratatouille oraz risotto z zielonym groszkiem - to danie gości na moim talerzu zdecydowanie częściej.  

MH: Pijesz czasem alkohol?

LM: Nie. Nigdy mnie do alkoholu nie ciągnęło i nie widzę najmniejszego powodu, żebym miał teraz się zmieniać. Poza tym to przeszkodziłoby mi w utrzymaniu odpowiedniej diety. Bardzo dziękuję za takie utrudnienia.

MH: Jak długo śpisz w ciągu doby?

LM: Od 6 do 8 godzin, ale nie zawsze udaje mi się spać o odpowiedniej porze. Mój trener krzyczy na mnie potem, że mam zawsze spać przez osiem godzin od 22 do 6 rano. Jest to jednak trudne po całym dniu zdjęć i treningu.

MH: Kto i dlaczego jest Twoim bohaterem?

LM: Pierwszym był koszykarz Michael Jordan: nadczłowiek i wspaniały lider. Podziwiam też Hugh Jackmana - jest bezpretensjonalny i bardzo rodzinny, oraz Daniela Day Lewisa - to najlepszy aktor swojej generacji.

Zobacz także: Trening Spartakusa 3.0: masa, moc, siła

MH 06/2013

1 2 3
STRONA 3 z 3
Zobacz również:
Obciąłeś w swoim menu węgle i czekasz, aż brzuszek sam się zrzuci? Pomóż mu wybrać się w ostatnią podróż, stosując nasz trening kompatybilny z dietami low carb.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA