[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Liam McIntyre: Spartakus naszych czasów

Liam McIntyre w kolejnym sezonie serialu "Spartakus" jest jeszcze lepszym wojownikiem niż wcześniej. Klucz do sukcesu? Odpowiednia dieta i parszywa trzydziestka, czyli trening, który wyciska ostatnie poty, ale czujesz się po nim tak, jakbyś wspiął się na szczyt świata.

Trening Spartakusa 3.0 fot. Tule Lillegraven

Spartakusowi i jego towarzyszom przyszło żyć w niewyobrażalnie brutalnych czasach. Ich cel był jasny: przetrwanie. Wymagał obudzenia w sobie zwierzęcych instynktów i braku wahania w odpowiadaniu okrucieństwem na okrucieństwo.

Serial "Spartakus: wojna potępionych" nie lukruje rzeczywistości, więc australijski aktor Liam McIntyre, grający wodza zbiegłych gladiatorów, nie mógł wyglądać jak chłopczyk ze szkółki niedzielnej. Już na pierwszy rzut oka musiał budzić respekt, gwarantujący, że jego ludzie bez najmniejszych wątpliwości skoczą za nim nawet w ogień.

Czy Ty też poszedłbyś za Spartakusem, jak zrobili to starożytni gladiatorzy? Czy Twoje ciało jest tak sprawne i silne, że dałbyś radę? Pytamy oczywiście w przenośni. Nie chodzi nam o machanie mieczem w spodenkach ze skóry. Chodzi o to, żeby dać sobie radę z wyzwaniami, które niesie życie dziś: tu i teraz.

Zadowolony z siebie trzydziestolatek

Trening Spartakusa, który szczegółowo opisujemy w tym artykule, to plan wojny totalnej, która z jednej strony spala tłuszcz, a z drugiej buduje mięśnie całego ciała. To właśnie zawarte w nim ćwiczenia i zasady pozwoliły McIntyre’owi oraz jego ponurej kompanii dojść do formy gwarantującej skuteczną walkę o przetrwanie.

Sam McIntyre w zeszłym roku skończył 30 lat. Spartakusa gra już drugi sezon. "Kiedy byłem młodym aktorem, motywowała mnie walka o otrzymanie roli. Teraz raczej chcę być zadowolony z tego, jak wyglądam na ekranie" - mówi aktor.

Ciała gladiatorów to uczta dla kobiecych oczu, ale serial o Spartakusie jest przeznaczony dla mężczyzn. Mnóstwo w nim przemocy i innych rzeczy zaczynających się na p… McIntyre i jego ekipa przeważającą część każdego odcinka spędza, walcząc. Cięcia, pchnięcia, kopnięcia, prawdziwy pokaz iście cyrkowej sprawności. Aktorowi przed oczami staje scena, w której zdumiał sam siebie, wykonując spektakularny atak ze skoku obunóż.

"To właśnie dlatego nasz program treningowy musi obejmować całe ciało" - tłumaczy Australijczyk.

Obóz kondycyjny gladiatora

Przygotowując się do zdjęć, McIntyre wraz z resztą obsady przeszedł prawdziwy obóz gladiatorów: kilka tygodni treningu ogólnorozwojowego i kondycyjnego, przeplatanego ćwiczeniem umiejętności, które mogą przydać się na planie. Później, gdy zaczynają się zdjęcia, nie ma czasu na więcej niż treningi na siłę i masę.

"Na początku skupiliśmy się nad podniesieniu szybkości, koordynacji całego ciała oraz na umiejętnościach związanych z walką" - mówi Tyrone Bell, osobisty trener i dietetyk McIntyre’a oraz całej obsady, a jednocześnie kaskader dublujący aktorów.

Trening zmienił ciało McIntyre’a. "Przybrał na masie, ale jednocześnie poprawił zwinność. Po zakończeniu poprzedniego sezonu ćwiczył dalej i gdy wrócił na plan, od razu był w świetnej formie. To bez wątpienia jeden z naszych najsprawniejszych aktorów" - chwali Bell.

Być jak Spartakus

Przyznaje, że McIntyre’owi pomaga odpowiednie podejście. "Jest strasznie ambitny, lubi rywalizację. Jakikolwiek ciężar podniosę, on próbuje zrobić to samo. McIntyre nie cofnie się przed niczym" - dodaje.

Gdy producenci pierwszy raz spotkali się z McIntyre’em, aktor akurat zrzucił sporo kilogramów do swojej poprzedniej roli. Dlatego po podjęciu decyzji, że to właśnie on będzie Spartakusem, od razu wysłali go na siłownię. McIntyre szybko nauczył się, że osiągnięcie topowej sprawności wymaga zróżnicowanego treningu, stawiania sobie coraz to nowych celów oraz małego arsenału odpowiednich narzędzi.

Razem z resztą obsady robił trening obwodowy: rzucał piłką lekarską, walił młotem w opony oraz je przetaczał. Czasami trenował, zaczynając od 10 powtórzeń, w każdej kolejnej serii robiąc jedno mniej, by po dojściu do jednego znowu zakończyć trening dziesiątką.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij