Kapsaicyna pomaga budować mięśnie

Związek, dzięki któremu papryczka chilli pali żywym ogniem, najbardziej znany jest ze swoich właściwości przyspieszających spalanie tkanki tłuszczowej. Nowe badania wskazują, że można mu przypisać kolejny efekt - większą masę mięśniową.  

kapsaicyna Shutterstock.com
Fot. Shutterstock.com
O kapsaicynie pisaliśmy w MH już wielokrotnie, przeważnie w kontekście odchudzania. Związek ten jest składnikiem spalaczy tłuszczu, ponieważ ma potwierdzone badaniami działanie, polegające na przyspieszaniu metabolizmu. Oczywiście nie można tu mówić o żadnym hutniczym piecu, bo efekt jest skromny w porównaniu do tego, ile zjadamy w ciągu dnia.

REKLAMA

Na podstawie dostępnej literatury naukowej można stwierdzić, że stosujące ją osoby mogą w ciągu dnia spalić więcej maksymalnie o około 50 kcal. Badacze taką ilość uznają już oczywiście za istotną statystycznie, ale w praktyce wielkiej różnicy to nie zrobi.   

Przypomnimy jeszcze, że nie ma szans, byś niezbędną do osiągniecia tego efektu ilość kapsaicyny przyjął jedząc papryczki, nawet te najostrzejsze. Nie ma więc specjalnego sensu doprawiać jedzenie absurdalną ilością chilli - wyjściem są jedynie suplementy, w których występuje ona w skoncentrowanej formie. W badaniach stosowano dawki do 135 mg tego związku.  

Zanim przejdziemy do najświeższych badań przypomnimy jeszcze, że ta ciekawa substancja wpływa na organizm na wiele innych sposobów. Uśmierza ból (jest np. składnikiem plastrów przeciwbólowych) oraz chroni układ krwionośny przed chorobami cywilizacyjnymi. I tym więcej przeczytasz tutaj:

Kapsaicyna chroni serce przed zawałem

No ale dość tej rozgrzewki, przechodzimy do mięśni! Gdybyś do porannej kawki sięgnął ostatnio po czasopismo naukowe Journal of the International Society of Sports Nutrition (z czerwca 2021, więc wydanie świeżutkie i pachnące nowością), dowiedziałbyś się, że kapsaicyna może również przyspieszać przyrost masy mięśniowej. 

Tak twierdzą pochodzący z Brazylii naukowcy, którzy podzielili 20 niewytrenowanych osób na dwie grupy. Obie trenowały siłowo według tego samego programu. Jedna przyjmowała kapsaicynę, a druga placebo. Po 6 tygodniach okazało się, że ci pierwsi zbudowali 1,3 kg masy mięśniowej, a drudzy zaledwie 0,3 kg.

W pierwszej chwili wygląda to świetnie, jednak musimy niestety schłodzić entuzjazm. Badanie ma bowiem sporo ograniczeń. W eksperymencie uczestniczyło zaledwie 20 osób, a przyrost masy o 0,3 kg w grupie placebo po 6 tygodniach jest dziwnie mały jak na niewytrenowanych ludzi, dopiero zaczynających ćwiczenia siłowe. 

Trzeba też podkreślić, że nie użyto samej kapsaicyny, tylko pochodnych związków - kapsinoidów. Mają one taki sam wpływ na organizm, ale nie powodują efektu pieczenia w ustach, dzięki czemu możliwe było zastosowanie dawki aż 12 mg dziennie.  

Dlatego zanim przyznamy kapsaicynie order uśmiechu, musimy poczekać na kolejne badania, które potwierdzą, że naprawdę możesz dzięki niej zrobić większą masę mięśniową. 

Żródło: ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8218493

Zobacz również:
Pompka nie jest ważnym elementem  Twojego treningu? Zmień to. Ta 20-stopniowa piramida zrobi z Ciebie Hulka.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA