[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Jason Statham: trening pełen adrenaliny

Wystarczy rzut oka na Jasona Stathama, by zauważyć, że facet nie jest mięczakiem. Wykorzystując w treningu głównie ciężar własnego ciała, doszedł do imponujących rezultatów. Zobacz, jak gwiazda filmów akcji - najnowszy "Adrenalina 2" właśnie w kinach - to robi.

Jason Statham (fot. Steve Lippman)
Zobacz także: Jason Statham: Nie odpuszczaj sobie

Statham handlował nie do końca legalnym towarem w Londynie, kiedy dostał rolę ulicznego bandziora w kultowym filmie "Porachunki". Od tego czasu zyskał popularność jako milczący, rozwalający czaszki gość we "Włoskiej robocie", "Transporterze" czy "Adrenalinie".

Ale do wielu z tych ról nie musi się specjalnie przygotowywać fizycznie. Co więcej, jest jednym z niewielu aktorów, którzy zawsze upierają się, aby w scenach walk nie zastępowali ich kaskaderzy.

Jason jest w doskonałej formie niezależnie od tego, jakie ma plany zawodowe. Buduje ją przez prosty, brutalny, ciągle zmieniający się trening. Taki jak wtedy, gdy był w brytyjskiej reprezentacji narodowej w skokach do wody w latach 90. (na mistrzostwach świata w 1992 r. zajął dwunaste miejsce) albo podczas nauki wushu do roli w "Transporterze 2". Po to też dźwiga żelastwo - to jest środek, a nie cel.

"Dobrze zbudowanych facetów jest bez liku. Każdy z nich może napiąć mięśnie i świetnie wyglądać, kiedy przeglądają się w lustrze. I co z tego? Dla mnie liczy się nie to, jak wyglądają moje mięśnie, ale to, co mogę z nimi zrobić" - mówi krótko.

Oto droga, którą wybrał Jason Statham, aby ten cel osiągnąć:

1. Znajdź motywację

Trening Stathama zaczyna się, zanim przekroczy próg sali. "Nastawienie decyduje o tym, jaki będzie efekt. Niektórzy potrzebują porządnego kopniaka w tyłek, by wziąć się do roboty. Przyszedłeś trenować, więc nie pieprz, tylko trenuj." Lepsze 40 minut wycisku niż 1,5 godziny nonsensu.

2. Atakuj korpus

Kumpel Stathama namówił go raz na maraton. Jason ukończył go w 3h 51min (niemal bez żadnego treningu) i w rewanżu wyzwał kumpla, by wykonał trening mięśni brzucha, praktykowany przez skoczków do wody. "Normą było 500 brzuszków w różnych wariantach każdego dnia. Do skoków w pozycji łamanej trenowaliśmy unoszenie wyprostowanych nóg w zwisie, a to wzmacnia prostowniki bioder oraz cały ABS." Z uśmiechem dodaje, że jego trening doprowadził kumpla do "wymiotów".

3. Doskonal umiejętności

Jason Statham jest fanem wschodnich sztuk walki - wszystkich, a najlepiej połączonych tak jak w Ultimate Fighting Championship. Typowy zestaw: walka z cieniem na rozgrzewkę barków i pleców, potem wypady i rozciąganie na nogi. Następnie 3 minuty kopniaków i 3 rundy walki z ciężkim workiem, i jeszcze 3 minuty szybkich uderzeń na małej gruszce. Na koniec trening obwodowy.

Jason Statham (fot. Steve Lippman)
4. Wykorzystaj swój ciężar

Refleks i dynamikę Statham zawsze poprawiał przez ćwiczenie playometryczne (jak najszybsze pokonywanie oporu). Potrzebujesz do tego tylko własnych kilogramów. "Zaczynam od skakanki, potem robię przysiady z wyskokiem, motylki, pompki z klaśnięciem (patrz poniżej). Ważna jest dynamika - kiedy pokonujesz opór, zawsze rób to z maksymalną szybkością.

5. Trenuj szybkość

Nawet jeśli masz tylko 20 minut, możesz wejść na wyższe obroty, trenując według prostego programu, który wystarczy zapisać w głowie. Jason jeden ze swoich ulubionych dostał od swojego kumpla Basa "Przystojniaka" Ruttena, mistrza mieszanych sztuk walki (MMA). To kombinacja ciosów bokserskich. Raz - lewy prosty. Raz, dwa - lewy prosty, prawy prosty. Trzy - lewy, prawy, lewy hak.

"Możesz to trenować nawet w kiblu. Wszystko, co musisz zrobić, to spuścić własne wytłumaczenia do muszli klozetowej" - rekomenduje ten program Jason.

Szybki trening według Stathama

Oto trzy ćwiczenia, które możesz zrobić zawsze i wszędzie, tylko z ciężarem własnego ciała lub z dodatkowym obciążeniem w postaci hantli.

Wyskok z przysiadu z podciąganiem kolan

Stań w rozkroku i zegnij kolana, tak by tył ud był równoległy do podłoża. Ramiona z hantlami w dłoniach (możesz też ćwiczyć jednorącz) opuść do ziemi. Mocno wybij się od ziemi, unosząc jednocześnie do góry ramiona. Kiedy jesteś już w powietrzu, przyciągnij kolana do klatki.

 

rys. Mirek Łuckoś

 

Motylek

Zrób przysiad, opierając dłonie na ziemi albo hantlach. Wyrzuć nogi do tyłu, przechodząc do pozycji klasycznej pompki. Wróć podskokiem do przysiadu i od razu wybij się mocno w górę, ramiona trzymaj wzdłuż tułowia. Lądując, od razu przejdź do przysiadu.

 

rys. Mirek Łuckoś

 

Pompki z klaśnięciem

Przyjmij pozycję do klasycznej pompki. Obniżając klatkę, wyprostuj ramiona, tak abyś oderwał dłonie od ziemi i mógł klasnąć, zanim uderzysz brodą o glebę.

 

rys. Mirek Łuckoś

 

Zobacz także: Jason Statham: Nie odpuszczaj sobie

MH

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij