[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ
5975



OCEŃ
4.0

Jak biegać zimą? Zbuduj formę na śniegu

Po tym szkoleniu nabierzesz ochoty, żeby ruszyć na trening po śniegu. Ominie Cię przeziębienie i nie wywiniesz orła na pierwszym zakręcie.

biegacz w zimę fot. Shutterstock
Pewnie, że możesz po prostu włożyć biegowe buty i wybiec na ośnieżoną ścieżkę w parku. Często jednak spontaniczne treningi na mrozie kończą się przeziębieniem, zapaleniem oskrzeli lub kontuzjami po spektakularnym wywinięciu orła. Lepiej jednak nie uczyć się na własnych błędach.

W tym szybkim kursie nie trzeba robić przewrotu w tył na śniegu i wkuwać skomplikowanych zasad, a trening ma sprawiać frajdę. Zebraliśmy patenty od biegaczy, dla których sezon kończy się 30 listopada i zaczyna 1 grudnia. Na zimowy trening nie należy ubierać się zbyt grubo. Odpadają narciarskie kurtki i spodnie.

"Zasady ubierania się amatorów i profesjonalistów są takie same – przekonuje Piotr Hercog, zwycięzca maratonu po zamarzniętym jeziorze Bajkał. – 3 warstwy odzieży na cebulkę w zupełności wystarczą nawet w największe mrozy: bielizna termoaktywna (nigdy bawełniana), bluza ocieplająca i lekka kurtka chroniąca od wiatru lub bluza typu softshell. Spodnie to rzecz gustu: jedni wolą ocieplające getry, inni luźne spodnie i bieliznę termoaktywną pod spodem. Wszystkie warstwy muszą odprowadzać wilgoć. Do tego czapka i rękawiczki – nie muszą być bardzo grube, ale szczelne, chroniące przed zimnymi podmuchami, bo to nie mróz, a przeszywający wiatr jest najbardziej zdradliwy w zimowym bieganiu" – wylicza Hercog.

Jeśli po wyjściu na zewnątrz odczuwasz lekki chłód, znaczy to, że ubrałeś się właściwie, bo ciało zaraz mocno rozgrzeje się.

"Po asfalcie czy odśnieżonej ścieżce w parku można biegać w zwykłych butach treningowych, ale na śnieg przyda się obuwie z głębokim, agresywnym bieżnikiem. Na zawodach czy przy oblodzeniach sugeruję buty z krótkimi kolcami. Zależy to oczywiście od zaawansowania biegacza, bo początkujący mogą mieć problem z przebiegnięciem dłuższego dystansu w takim obuwiu" – radzi Robert Celiński, który zwyciężył w maratonie rozgrywanym na Antarktydzie.

Na zwykłe buty biegowe możesz nałożyć specjalne gumowe nakładki z kolcami, dostępne w sieciowych sklepach sportowych. Dzięki nim nie musisz kupować butów z kolcami, a w mieszanym terenie, gdy trzeba wybiec na asfalt, można je szybko schować do plecaka. 

REKLAMA
 

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij