Jak będą wyglądać siłownie po pandemii? Przemyślenia 5 specjalistów z branży fitness

Siłownie znowu są otwarte, ale rok zawieszenia z pewnością nie pozostanie bez wpływu na przyszłość fitnessu. Pięciu specjalistów próbuje przewidzieć, jak potoczą się losy branży w świecie po pandemii.

Siłownie po pandemii FOT. TOM WATKINS

1. Wzrośnie popularność klubów butikowych

Mówi Mark Cuban, inwestor branży fitness, m.in. słynnej sieci klubów Rise Nation:

REKLAMA

Gdy już większość zaszczepi się przeciwko COVID-19, ludzie ruszą tłumnie do siłowni. Największym beneficjentem tego powrotu moim zdaniem będą małe, butikowe gymy”. Sale treningowe przestaną być wyłącznie miejscami, gdzie się pocisz, tylko zamienią się w coś w rodzaj klubów towarzyskich. Plus – kameralny klub ułatwia utrzymanie standardów higieny. Niewielka ilość ludzi i maszyn, w połączeniu z dobrą wentylacją, zmniejszy ryzyko zakażeń.

2. Treningi trzeba będzie zmodyfikować

Mówi Matt Delaney, kierownik innowacji w amerykańskiej sieci klubów Equinox:

Przyzwyczailiśmy się, że trening musi trwać 50 minut i że musi się odbyć w siłowni. Jednak dzięki pandemii ludzie przekonali się, że 20 minut treningu z aplikacją albo trening obwodowy z butlami wody jako obciążeniem też są skuteczne”. Oczywiście nadal będą potrzebne porady i instrukcje, to jednak można załatwić drogą elektroniczną. „Siłownie przyszłości będą oferowały taką opiekę, a do sali będzie się przychodzić tylko towarzysko, żeby dźwigać duże ciężary lub korzystać z wyspecjalizowanych maszyn” – przewiduje Delaney.

3. Siłownie zmienią się w firmy software’owe

Mówi William Allen z Harpoon Ventures, firmy inwestującej w start-upy:

W przyszłości kluby fitness staną się firmami informatycznymi analizującymi dane, aby ułatwić klientom osiągnięcie zamierzonych celów. Ludzie będą mieli w domu sprzęt treningowy, który będzie podłączony do sieci i będzie wysyłał dane do serwera firmy, niegdyś »klubu fitness«. Algorytmy na serwerze będą na bieżąco udzielały spersonalizowanych porad treningowych”.

Krótko mówiąc, „internet rzeczy obejmie też siłownie i sprzęt fitness.

4. Walka z wirusami wysunie się na pierwszy plan

Mówi Eric Roza, CEO CrossFit Inc, największej sieci klubów na świecie:

Lęk przed zakażeniem wirusami sprawi, że w siłowniach coraz większy nacisk będzie kładziony na wydajną dezynfekcję sprzętu, zachowanie bezpiecznej odległości, pomiar temperatury na wejściu, maseczki i pilnowanie limitów odwiedzin”. Wykorzystana zostanie technologia, jak np. wydajne systemy filtracji z filtrami HEPA czy czujniki poziomu dwutlenku węgla. To czujniki będą informować o tym, czy w siłowni jest bezpiecznie.

5. Sieciówki będą musiały się zmienić

Mówi Alex Hormozi z Gym Launch, doradzający właścicielom siłowni, jak zwiększyć rentowność:

Kluby butikowe mają przed sobą trudny okres. Klienci mogą sobie kupić takie same maszyny i robić te same treningi w domu”. Ale jest nadzieja. „Wielu klientów wciąż będzie potrzebowało porad. Żeby przetrwać, wiele siłowni będzie musiało w ramach karnetu zaoferować znacznie więcej niż wstęp na salę ćwiczeń, na przykład trenera personalnego, porady dietetyczne czy treningi wirtualne” – uważa Hormozi.

Zobacz również:
Często mówi się, że kiedy jesteśmy młodzi, mamy szybki metabolizm, który potem z wiekiem zwalnia. Wtedy tyjemy. No i co poradzisz? Nic nie poradzisz. Nowe badanie pokazuje jednak, że to tylko wymówka, bo metabolizm nie zwalnia ani tak mocno, ani tak szybko, jak powszechnie myślimy.   
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA