REKLAMA

Finałowa dwunastka: Jakub Jasiński

Ten facet jest żywym dowodem na to, że nawet z dietą rodem z fastfoodowej restauracji można zbudować świetną sylwetkę i formę. Poznaj program treningowy Jakuba i jego oryginalną dietę, dzięki którym znalazł się w gronie finalistów naszego konkursu.

Andrzej Tyszko
Jakub Jasiński, finalista 3. edycji konkursu Czytelnik na okładkę MH (fot. Andrzej Tyszko)
Nie zawsze więcej znaczy lepiej

Czemu Jakub trenuje właśnie tak, a nie inaczej? "Przez pewniej okres swojego życia wykonywałem typowe treningi z dużymi obciążeniami - 75%, a nawet 120% maksymalnego ciężaru, by zwiększyć masę i siłę. Osiągnąłem swój cel, czyli zwiększyłem masę mięśniową o 7 kg i siłę o 30%, chociaż kosztowało mnie to naprawdę sporo, bo przez ten okres zmagałem się z wieloma kontuzjami typu bolące stawy i naderwane mięśnie" - mówi.

Po przerwie w trenowaniu koszykówki, którą Jakub poświęcił na intensywne treningi siłowe, bo chciał szybko osiągnąć zaplanowane cele, postanowił wrócić do gry. "Byłem bardzo podekscytowany, bo byłem teraz znacznie silniejszy i nie mogłem się doczekać, by sprawdzić, jak to się przełoży na moją postawę na parkiecie. Ale po pierwszym treningu byłem przerażony - wcale nie byłem lepszy o te 30%! Ba, byłem wręcz gorszy o więcej niż te 30%. Byłem załamany, myślałem, że może muszę się oswoić, przyzwyczaić" - wspomina.

Po roku treningów Jakub nadal nie byłem tak dobry i sprawny, jak przed rozpoczęciem treningów z dużymi ciężarami. Stwierdził, że musi wrócić do treningów z lat wcześniejszych. "I oto jest właśnie mój trening, który daje mi większą sprawność, dobry wygląd, a nawet zdrowie. Zacząłem go na nowo stosować, koszykarska forma zaczęła powoli wracać, czułem się dużo lepiej, miałem więcej energii, nie czułem się już więcej obolały i ociężały, a co ważniejsze nabrałem bardziej atletycznej sylwetki, która staje się coraz bardziej modna!"

REKLAMA
Zasady diety


"Patrząc na moja dietę, możecie zauważyć, że mój plan żywieniowy jest zależny od tego, co zaplanowałem na dany dzień - mówi. - Jeśli mam w swoim harmonogramie trening na siłowni albo trening koszykówki, staram się dostarczać sobie trochę więcej węglowodanów, by mieć odpowiednią ilość energii na intensywny trening. Jeśli mam dzień wolny, to ograniczam węglowodany do minimum, gdyż tego dnia są mi potrzebne tylko do podtrzymania funkcji życiowych, a reszta energii niech będzie pobierana z zapasów, czyli naszego ‘kochanego' tłuszczyku".

Jakub podkreśla, że w diecie trzeba pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. "Codziennie piję dużo czystej wody, herbat ziołowych: mięta, rumianek, pokrzywa, napary z gwiazdnicy, zielonej i czerwonej herbaty. Ale przez 30 minut przed posiłkiem oraz do godziny po posiłku staram się mało pić, by żołądek mógł w spokoju trawić pokarm - płyny osłabiają działanie soków żołądkowych" - mówi.

Organizm wie, czego mu trzeba

Czego w swojej diecie wystrzega się Jakub? "Przede wszystkim zrezygnowałem z alkoholu, a także tłuszczy nasyconych, kofeiny, węglowodanów prostych, słodyczy, produktów wysoce przetworzonych. Staram się jeść jak najbardziej naturalne i świeże produkty" - wylicza.

"Dieta to tajemnica sukcesu w treningu siłowym - mówi Jakub. - Dlatego polecam książkę "Jesteś tym, co jesz" Gilian McKeith. To prawdziwa skarbnica wiedzy i żałuję, że nie odkryłem jej dużo wcześniej, gdyż zaoszczędziłaby mi ona około 10 lat eksperymentów i poszukiwań odpowiedniej diety".

Żeby znaleźć właściwą dietę dla siebie, trzeba nauczyć się odczytywać sygnały, które daje nam ciało. "Zwracaj uwagę na to, w jakim jesteś nastroju po zjedzeniu posiłków, czy czujesz się pełny energii, czy może jesteś śpiący - wyjaśnia Jakub. - Jeśli zauważyłeś wysypkę na swoim ciele, to najprawdopodobniej zjadłeś coś szkodliwego, np. słodycze, w szczególności czekoladę, albo coś z dużą ilością konserwantów, albo produkt, którego Twój organizm nie toleruje.

Gdy czujesz, że nie masz energii do trenowania, to najprawdopodobniej jesteś przemęczony i potrzebujesz snu, ale równie dobrze może być tak, że po prostu brakuje Ci paliwa - w przypadku intensywnych treningów są to węglowodany. Z kolei jeśli od dłuższego czasu czujesz, że dokuczają Ci umiarkowane bóle mięśni, oznaczać to może zbyt intensywne treningi, albo zbyt małą ilość spożywanego białka".

1 ... 2 3 4
STRONA 3 z 4

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA